cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Reklama
pokaż wszystkie artykuły
Wywiady i Opinie
II Rzeczypospolita na wokandzie, czyli co słynne procesy przedwojennej Polski mówią nam o tym państwie
Samosądy, zabójstwa polityczne, malwersacje finansowe niedawnych bohaterów – m.in. takimi sprawami zajmowały się przedwojenne sądy. Przy okazji na sali rozpraw zadawano najważniejsze pytania o przyszłość i przeszłość Polski. Z kolei sędziowie musieli się z tym wszystkim zmierzyć, ale nie zawsze im się to udawało.
Jakub Wojas
Niedziela, 22.03.2020
Dlaczego w czasach zaborów wielu cudzoziemców chciało być Polakami?
W okresie zaborów dostrzegalne było dziwne dla osób zewnątrz zjawisko. Otóż, przedstawiciele narodów, które rozebrały ziemie polsko-litewskie dobrowolnie się polonizowali. Za I Rzeczypospolitej samoczynna polonizacja była czymś zrozumiałym, gdyż od tego nierzadko zależało zrobienie kariery w tym państwie, ale w czasie niewoli bycie Polakiem bardziej przeszkadzało niż w czymkolwiek było pomocne. Skąd zatem wziął się ten fenomen?
Piotr Szajda
Wtorek, 10.03.2020
II RP bez blasku
Helena Kowalik – dziennikarka i autorka kilkunastu książek – stworzyła zbiór reportaży o głośnych procesach II Rzeczpospolitej. Lata 20. i 30. widziane przez pryzmat sali sądowej wiele tracą ze swojego uroku. - Po lekturze ówczesnych gazet zobaczyłam, że ta Najjaśniejsza jest bez blasku – mówi w wywiadzie dla naszej redakcji autorka książki „Słynne procesy II Rzeczypospolitej”.
Helena Kowalik
Wtorek, 25.02.2020
Jaki jest problem z Romanem Dmowskim?
Roman Dmowski doczekał się już ronda, pomnika, a za niedługo, na spółkę z Ignacym Janem Paderewskim, będzie patronował Instytutowi Myśli Narodowej. Mimo coraz bardziej widocznych form kultu, przywódca Narodowej Demokracji wciąż wzbudza kontrowersje. Co zatem tak oburza w tej postaci?
Jakub Wojas
Wtorek, 11.02.2020
pokaż wszystkie artykuły
Premium
Utrata Smoleńska 1514 – litewska klęska, polski sukces?
Najbardziej znany wizerunek błazna ostatnich Jagiellonów – Stańczyka na obrazie pędzla Jana Matejki - przedstawia go na balu u królowej Bony w momencie, gdy na wawelski dwór dociera wiadomość o upadku Smoleńska. Dworzanie zdają się nic z tego nie robić, a jedynie mędrzec-błazen martwi się o losy ojczyzny. Nie jest to pierwsza taka wizja najsłynniejszego polskiego trefnisia stworzona przez mistrza Matejkę. W „Hołdzie pruskim” Stańczyk również się troska. Tym razem, że nie doszło do przyłączenia do Polski Państwa Zakonnego, co może w przyszłości przysporzyć Koronie sporo kłopotów.
Łukasz Marczyk
Środa, 01.04.2020
Legiony Polskie we Włoszech – hańba, chwała, realizm i frajerstwo
Stefan Żeromski w „Popiołach” nakreślił obraz żołnierzy Legionów Dąbrowskiego trochę inny niż ten znany z patriotycznych czytanek. Mimo ewidentnego bohaterstwa, Polacy nie stronili od grabieży, gwałtów czy mordów cywilów. Cieniem na tej inicjatywie kładzie się też aspekt współpracy z Francją, której gorzki smak legioniści poczuli bardzo szybko.
Antoni Bzowski
Czwartek, 26.03.2020
Czy granica z 1772 roku była do odzyskania?
W latach 1918-1921 krążył taki dowcip: „Które państwo jest największym na świecie? Polska, bo jest państwem bez granic”. Poniekąd była to prawda. Rzeczypospolita odrodziła się początkowo na obszarze Kongresówki (nie całej zresztą) i zachodniej Galicji. Jednak formalnie rzecz biorąc jej granice obejmowały obszar I Rzeczypospolitej. Problem w tym, że trzeba było go najpierw opanować.
Jakub Wojas
Środa, 18.03.2020
Rewolucja powstania styczniowego, czyli militarne nic i społeczno-polityczny przewrót
Powstanie styczniowe bez wątpienia należy do jednych z najważniejszych polskich zrywów narodowowyzwoleńczych. Jednak jego znaczenie jest zupełnie inne niż pierwszy rzut oka może się wydawać. Skala tego zrywu była żenująco mała, ale mimo to skutki tego wydarzenia odczuwamy do dziś.
Jakub Wojas
Środa, 11.03.2020
Czy zrabowane w trakcie potopu skarby można odzyskać?
Paradna zbroja króla Zygmunta Augusta; portret Jana Kazimierza autorstwa Daniela Schultza; popiersia Jana Kazimierza i Ludwiki Marii dłuta Giovanniego Francesco Rossiego; chorągwie wojskowe; portret królewicza Władysława Wazy z warsztatu Petera Paula Rubensa; miecz od papieża Urbana VIII dla Władysława IV; sztandary jednostek gwardyjskich Jana Kazimierza, róg myśliwski Zygmunta III Wazy, do tego rękopisy, księgi, starodruki – to i jeszcze więcej zrabowali nam Szwedzi podczas potopu. Czy istnieje jakakolwiek możliwość odzyskania tych skarbów? Po części, tak.
Jakub Wojas
Środa, 26.02.2020
Oby każde imperium kolonialne takie było..., czyli polski kolonializm we wschodniej Europie
W ostatnim czasie coraz częściej podnoszona jest kwestia tzw. polskiego kolonializmu. I nie chodzi tu wcale o posiadłości kolonialne lenna Rzeczpospolitej – Księstwa Kurlandii i Semigalii – na Karaibach i w zachodniej Afryce czy próby zawładnięcia Madagaskarem przez Maurycego Beniowskiego lub w II RP przez Ligę Morską i Kolonialną. Nie, tu rzecz się tyczy wielowiekowej polskiej dominacji na wschodzie. Sytuacja nie jest jednak tak zero-jedynkowa jak stronom tej dyskusji mogłoby się wydawać.
Jakub Wojas
Sobota, 15.02.2020
Czy „zdrada jałtańska” miała dla Polski jakiekolwiek znaczenie?
Słowo „Jałta” chyba dla większości Polaków kojarzy się przede wszystkim ze zdradą. To właśnie w tym czarnomorskim kurorcie nasi sojusznicy przypieczętowali powojenny los Polski jako części sowieckiej strefy wpływów. Jednak czy w ogóle wtedy istniała jakakolwiek szansa, by temu zapobiec?
Maciej Łuski
Wtorek, 04.02.2020
Pojawianie się i znikanie Polski na mapach, czyli dlaczego warto dobrze żyć z sąsiadami
Przyzwyczailiśmy się do myślenia, że państwo polskie ma już przeszło 1000 lat. Tymczasem w naszych dziejach były okresy znaczącej przerwy. Jak mawiał w filmie „Kamerdyner” hrabia von Krauss, Polska jest-nie ma-jest-nie ma. Pierwszy raz taki kołowrotek miał miejsce już XI stuleciu. Ponowne pojawienie się Polski na mapach było wynikiem kalkulacji geopolitycznej, która nie raz miała jeszcze o sobie dać znać.
Łukasz Marczyk
Wtorek, 30.07.2019
pokaż wszystkie artykuły
Historia na ekranie
pokaż wszystkie artykuły
Słynne cytaty i powiedzenia
„Polska jest mocarstwem” – iluzja potęgi II RP czy polityczny realizm?
W październiku 1938 roku ambasador Polski we Francji Juliusz Łukasiewicz wydał broszurę pod znamienny tytułem „Polska jest mocarstwem”, w której znalazły się takie oto słowa: „Świadoma wysiłków, którym zawdzięcza swą wielkość i siłę, Polska jest mocarstwem, stanowiącym kamień węgielny dzisiejszej struktury wschodniej i środkowej Europy. Była ona i jest czynnym współtwórcą tej jedynej, sprawiedliwej i zapewniającej narodom lepszą przyszłość struktury politycznej. W konsekwencji losy współczesnej Europy zależą od polityki Polski w mniejszym stopniu niż od polityki innych mocarstw”.
Michał Zoń
Czwartek, 20.02.2020
„Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy”, czyli pycha komunisty czy odruch patrioty?
Pomimo ostatecznie negatywnej oceny wystawionej przez historię, Władysława Gomułkę często postrzega się w kategoriach komunisty, ale jednocześnie patrioty. Choć potępia się go za tłumienie protestów w 1968 i 1970 roku, to docenia się jego przywództwo kontrolowanej rewolucji w 1956 roku i wysiłki w sprawie zagwarantowania Polsce praw do zachodniej granicy. Co wnikliwsi zwrócą uwagę, że potrafił zwyzywać sowieckich przywódców i chciał budować polską, a nie sowiecką wersję komunizmu. Na tym tle słowa, jakie wypowiedział w czerwcu w 1945 roku w Moskwie stawiają go w dużo mniej przyjemnym świetle.
Maciej Łuski
Piątek, 27.09.2019
„Burza w szklance wody”, czyli prorocze słowa o powstaniu warszawskim
Misja do Polski Jana Nowaka-Jeziorańskiego w lipcu 1944 roku nie miała tak spektakularnego przebiegu, jak chcieli tego filmowcy. Nie wpłynęła też w żaden sposób na decyzję o rozpoczęciu powstania warszawskiego. Była jednak tym momentem, kiedy decydenci mogli zdać sobie sprawę, co ich czeka, jeśli zdecydują się na walkę z okupantem w stolicy. „Kurier z Warszawy” doskonale to określił: „Będzie to burza w szklance wody”.
Jakub Wojas
Czwartek, 01.08.2019
Zdanie, które obaliło komunizm
Już się chyba na stałe utarło, że 4 czerwca 1989 roku skończył się w Polsce komunizm i narodziła się III RP. I choć wybory 4 czerwca postrzegano jako istotne, to przekonanie, że to właśnie tego dnia stało się coś tak przełomowego nabrano, a może raczej zaczęto nabierać dopiero kilka miesięcy później i to za sprawą pewnej spontanicznej telewizyjnej deklaracji.
Krystian Skąpski
Wtorek, 04.06.2019
pokaż wszystkie artykuły
Historie alternatywne
Szwedzki hegemon przy Rzeczpospolitej, czyli co by było gdyby Szwedzi zwyciężyli pod Połtawą
Bitwę pod Połtawą, choć nie brały w niej udziału wojska polskie czy litewskie, można uznać za jedną z najważniejszych batalii w naszej historii. Potęga rosyjska jaka z niej się wyłoniła zaczęła już zagrażać nie tylko pozycji Rzeczpospolitej w regionie, ale w ogóle istnieniu tego podmiotu. Ale czy inny wynik tego szwedzko-rosyjskiego starcia mógł cokolwiek zmienić?
Piotr Antoniewski
Poniedziałek, 08.07.2019
Trochę inne wskrzeszenie Polski, czyli co by było gdyby Niemcy wygrały I wojnę światową
Gdy w 1914 roku rozpoczynała się Wielka Wojna mało kto wierzył, że przyniesie ona Polsce pełną niepodległość. Niezwykłym zrządzeniem losu przegrali ją jednak wszyscy trzej nasi zaborcy, co w sumie obstawiał jedynie Józef Piłsudski. Ale czy gdyby konflikt ten potoczył się inaczej, to Rzeczpospolita odzyskałaby wolność?
Andrzej Jaworski
Poniedziałek, 12.11.2018
Geopolityczny błąd Sobieskiego, czyli niepotrzebna odsiecz wiedeńska
Bitwa pod Wiedniem, chociaż zwycięska, budzi niemałe kontrowersje. Co prawda nasze wojska pod wodzą Jana III obroniły austriacką stolicę i walnie przyczyniły się do załamania tureckiej potęgi, ale trudno dostrzec jakieś wymierne korzyści dla nas z tego wynikające. Co więcej, dzięki odsieczy Sobieskiego wzmocnili się przyszli zaborcy Rzeczpospolitej. Może zatem nie było warto?
Jakub Wojas
Środa, 12.09.2018
Skończmy to szybko! Co by było gdyby powstanie warszawskie trwało dwa tygodnie
W dyskusji na temat powstania warszawskiego najczęściej krąży się wokół pytania, czy musiało ono wybuchnąć? Jedni twierdzą, że było nieuchronne, inni że AK było wojskiem i wyraźny rozkaz zapobiegłby tragedii. Jest to dyskusja dość zero-jedynkowa, jakby decyzja o wybuchu była równoznaczna z zrównaniem Warszawy z ziemią, a zatrzymanie całej akcji pozwoliłoby na uniknięcie tego losu. Pomiędzy tymi dwoma skrajnościami istniały tymczasem opcje pośrednie, jak ta, że powstanie wprawdzie wybucha, ale zaraz się kończy.
Maciej Łuski
Środa, 01.08.2018
pokaż wszystkie artykuły
Rody i rodziny Rzeczypospolitej
pokaż wszystkie artykuły
Podróże
Pałac w Wilanowie – to co „europejskie” z tym co polskie
Jednym z pierwszych obrazów rzucających się w oczy po rozpoczęcia zwiedzania wnętrz wilanowskiego pałacu nie jest wcale król Jan III, lecz podobizna Stanisława Kostki Potockiego pędzla znakomitego Jacques Louisa Davida. To właśnie hrabia Potocki w 1805 roku jako właściciel tych dóbr dokonał wówczas rzeczy niespotykanej, mianowicie udostępnił swój pałac zwiedzającym. Zasługuje on na wspomnienie z jeszcze jednego ważnego powodu. Jest autorem dzieła pt. „Podróż do Ciemnogrodu” - utworu krytykującego twardy konserwatyzm, klerykalizm i zaściankowość. Zapewne mieszkańcy pobliskiego miasteczka Wilanów, zwanego przez niektórych nieprzypadkowo Lemingradem, podpisaliby się pod poglądami Stanisława Kostki.
Piotr Antoniewski
Sobota, 22.06.2019
Pałac w Kozłówce – rezydencja arystokratycznej drugiej ligi?
Każdy wielki ród arystokratyczny miał swoją siedzibę, która odzwierciedlała jego potęgę i znaczenie. Czasami było nawet kilka takich rezydencji - każda związana z inną z gałęzi danej rodziny. I tak Radziwiłłowie mieli m.in. Nieśwież i Ołykę, Potoccy - Tulczyn oraz Łańcut, Lubomirscy - Nowy Wiśnicz, a Zamoyscy – Kozłówkę.
Jakub Wojas
Czwartek, 23.05.2019
Łódź – miasto-moloch czy ziemia obiecana?
Niektórzy mówią, że Łódź ma za każdym razem nieszczęście w szczęściu. W XIX wieku był to wielki ośrodek przemysłu włókienniczego, imponująca metropolia, której jednak elity w większości nie były polskie, a przez to miasto znalazło się na uboczu życia publicznego po odzyskaniu niepodległości. W czasie II wojny światowej prawie w ogóle nie ucierpiało. Złośliwcy twierdzą, że szkoda, gdyż niegdyś piękne kamienice w rezultacie nie były remontowane od czasów Reymonta. Choć wielu nazywa Łódź po prostu brzydkim miastem, to mimo wszystko nie można powiedzieć, że nie tkwi tu wielki potencjał.
Szymon Zalewski
Niedziela, 09.12.2018
Ogrodzieniec - perła na szlaku Orlich Gniazd
Jakiś czas temu prezes Jarosław Kaczyński rzucił hasło odbudowy zamków Kazimierza Wielkiego. Niby fajnie by było zobaczyć odtworzone średniowieczne warownie, jednak spoglądając na zamek w Ogrodzieńcu można odnieść wrażenie, że akurat w tym wypadku ruiny są nie mniej dobre.
Paweł Lipiec
Poniedziałek, 15.10.2018
pokaż wszystkie artykuły
XX w.
pokaż wszystkie artykuły
XIX w.
pokaż wszystkie artykuły
XVIII w.
pokaż wszystkie artykuły
XVII w.
pokaż wszystkie artykuły
XVI w.
pokaż wszystkie artykuły
Średniowiecze
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Starożytność
pokaż wszystkie artykuły
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA