cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Niedziela, 14.07.2024

Czy akcja „Wisła” była czystką etniczną?

Jakub Wojas, 02.04.2023

Wysiedlenia w trakcie akcji Wisła, 1947 r.

Prof. Grzegorz Motyka opatrzył swoją książkę „Akcja Wisła ‘47” podtytułem „komunistyczna czystka etniczna”. U niektórych wywołało to oburzenie. Głównie z dwóch powodów. Po pierwsze, w powszechnym przekonaniu czystka etniczna łączona jest z fizyczną eksterminacją, czym masowe wywózki ludności ukraińskiej w 1947 roku nie były. Po drugie, termin czystka etniczna jest także używany w odniesieniu do masowych mordów Polaków w południowo-wschodnich województwach II RP dokonanych przez Ukraińską Powstańczą Armię. Z uwagi na fakt, że pośrednim (tak, pośrednim) celem Akcji Wisła było zniszczenie banderowskiego podziemia w Polsce, to może to budować fałszywą symetrię między rzezią wołyńską a akcją „Wisła”.

Akcję „Wisła” rozpoczęto 28 kwietnia 1947 roku. Operacja polegała na masowy wysiedleniu z obszaru południowo-wschodniej Polski obywateli polskich ukraińskiego pochodzenia. Ludność ta była następnie osiedlana głównie w północnej i zachodniej Polsce, na tzw. Ziemiach Odzyskanych, gdzie mieli być przymusowo polonizowani. W sumie takiej formie represji zostało poddanych ok. 140 tys. ludzi. Bezpośrednią przyczyną jej przeprowadzenia była śmierć gen. Karola Świerczewskiego w zasadzce przeprowadzonej przez upowską partyzantkę w Bieszczadach. Wywózki miały być formą odpowiedzialności zbiorowej za wspieranie banderowców.

Więcej o akcji "Wisła" można przeczytać w książce
Akcja Wisła '47. Komunistyczna czystka etniczna

Czy była to czystka etniczna? Termin ten nie ma swojej traktatowej definicji. Siłą rzeczy nie ma w międzynarodowym prawie karnym przestępstwa określanego mianem „czystka etniczna”. Określenie to wraz z objaśnieniem znalazło się jednak w raporcie końcowym z 1992 roku Komisji Ekspertów ONZ odnoszącym się do zbrodni dokonywanych w trakcie wojny w Jugosławii. W tym dokumencie czystka etniczna jest rozumiana jako  „celowa polityka opracowana przez jedną grupę etniczną lub religijną w celu usunięcia za pomocą przemocy i terroru środków ludności cywilnej innej grupy etnicznej lub religijnej z określonych obszarów geograficznych”.

Warto w tym kontekście zaznaczyć, że sama nazwa „czystki etniczne” ma bezpośredni związek z wojnami jugosłowiańskimi. Jest to bowiem dosłowne tłumaczenie chorwacko-serbskiego wyrażenia etnieko eiśeenje, które ma z kolei konotacje z wojskowym określeniem „oczyszczanie terytorium” (ciscenje prostor albo ciscenje terena), czyli ostateczne usunięcie wroga z zajmowanego obszaru. Od tego momentu czystka etniczna na stałe wchodzi do obiegu prawniczego. Pojawia się w rezolucjach Rady Bezpieczeństwa, orzeczeniach Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości czy opiniach doktryny.

Czystka etniczna jest zatem zbiorczym terminem na określenie wszelkich działań zmierzających do oczyszczenia danego obszaru z danej grupy narodowościowej lub religijnej. Takim działaniem może być zarówno eksterminacja, jak i masowe wysiedlenia. Przy stwierdzeniu bowiem tego, czy coś jest czystką etniczną, czy nie decydujące znaczenia ma skutek – usunięcie z obszaru pewnej społeczności. Nie można jednak nikogo skazać za czystkę etniczną jako taką, tylko za konkretny jej rodzaj. Czystka jest tylko niejako kategorią przestępstw. Inną karę poniesie ten, kto jest odpowiedzialny za masowe deportacje. Inną ten, który dokonywał ludobójstwa.

Zobacz także:

 

Problem może polegać na tym, że czystka etniczna to termin pochodzący z lat 90. Akcja „Wisła” to rok 1947. Posługujemy się zatem stosunkowo nowym pojęciem do kategoryzacji zbrodni z przeszłości. Nikt w trakcie trwania deportacji Ukraińców nie określiłby ich w ten sposób, a przecież akurat wtedy podobne działania nie były pierwszyzną. W całym XX wieku możemy wskazać wiele podobnych tragedii przymusowych wysiedleni, chociażby Polaków, Bułgarów, Greków, Ormian  itd. Szczególnie wyróżniało się w takiej polityce ZSRR, gdzie wywózki całych grup narodowościowych na bezkresy sowieckiego imperium stały się w pewnym momencie smutną normą.

Chcąc na gruncie ówczesnego prawa międzynarodowego znaleźć najlepsze określenie na akcję „Wisła”, to należałoby ją uznać za przykład zbrodni przeciwko ludzkości. Taka kategoria znalazła się w karcie Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze. To na jego podstawie skazywano niemieckich zbrodniarzy wojennych. I właśnie jako przykład zbrodni przeciwko ludzkości wskazano deportacje ludności cywilnej. Jest to znów jednak tylko kategoria przestępstwa, a nie przestępstwo jako takie.

Gdyby dziś doszło do takich wydarzeń jak akcja Wisła to bez wątpienia zostałyby one określone jako czystka etniczna. Nie zmienia to jednak faktu, że taka kategoryzacja jedynie służy pewnymi opisowi sytuacji, a nie pociągnięciu do dodatkowej odpowiedzialności czy sprowadzenia dodatkowego potępienia. Cały czas chodzi bowiem o tę samą zbrodnię, jaką były masowe deportacje należące do kategorii przestępstw z zakresu zbrodni przeciwko ludzkości.

Grzegorz Motyka wskazuje jednak także na inną jego zdaniem naganą działalność, która powinna zostać określona, jako „etnobójstwo”. Wysiedlani Ukraińcy mieli zostać poddani przymusowej polonizacji, która stanowiła przejaw „ludobójstwa kulturowego” – uniemożliwienia dalszego kultywowania i przekazywania kolejnym pokoleniom rodzimej kultury, języka, tradycji itd. Twórca pojęcia ludobójstwa, dr Rafał Lemkin postulował, aby również to zjawisko znalazła się w definicji tej zbrodni zawartej w Traktacie o przeciwdziałaniu zbrodni ludobójstwa z 1948 roku. Wskutek jednak sprzeciwu ZSRR tak się nie stało. Można natknąć się na to pojęcie w deklaracji UNICEF z grudnia 1981 roku. Niemniej do dziś międzynarodowe prawo karne nie zna takiej zbrodni i nawet łamiąc zasadę nie działania prawa wstecz nie da się za takie czyny przypisać odpowiedzialności sprawcom. Można się tylko pokusić o moralne oceny takiego postępowania.

Co ciekawe, jedynie stosując praktykę działania wstecz można stwierdzić zaistnienie zbrodni ludobójstwa w związku z rzeziami ludności polskiej dokonanymi przez Ukraińską Powstańczą Armię. Po prostu w latach 1943 – 1945 nie znano takiego przestępstwa. I tu adekwatna jest znów kategoria zbrodni przeciwko ludzkości, w której wskazano morderstwa ludności cywilnej.

W każdym razie oba zbrodnicze czyny, akcja Wisła i rzeź wołyńska, zasługują na potępienie. Obydwie zbrodnie należą do tej samej kategorii. Jednocześnie to wcale nie oznacza, że ciężar tych zbrodni jest równy.





Udostępnij ten artykuł

,

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA