cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Historia na ekranie

Niedziela, 08.04.2018 Łukasz Szymura
Czy „Wojenne dziewczyny” zabiją Hitlera?
Sukces „Czasu Honoru” skłonił władze TVP do stworzenia kolejnego serialu, którego bazę stanowią losy polskiego podziemia. Trzeba przyznać, że sama koncepcja „Wojennych dziewczyn” jest godna pochwały. Wykonanie niestety pozostawia wiele do życzenia. Dotyczy to szczególnie pierwszych odcinków nowego sezonu. Od oglądania niektórych scen mogą boleć zęby.
Niedziela, 25.03.2018 Jakub Wojas
Czy Stanisław Wyspiański jest twórcą serialu „O mnie się nie martw”, a Stefan Żeromski napisał scenariusz do „W rytmie serca”? O dwóch serialowych hitach z innej perspektywy
Od niedawna możemy oglądać nowe odcinki dwóch popularnych polskich seriali: „O mnie się nie martw” i „W rytmie serca”. Mało kto zdaje sobie sprawę, że obydwie produkcje bazują na obserwacjach pochodzących aż z XIX w. na temat roli pewnej grupy polskiego społeczeństwa.
Czwartek, 08.03.2018 Marcin Dzierżanowski
Jak w niecałe 3 min wypromować historię Polski
Czy jedna dziewczyna za pomocą jednej kamerki w 2 min i 45 s jest w stanie w atrakcyjny sposób opowiedzieć o historii Polski? Okazuje się, że jak najbardziej tak.
Poniedziałek, 05.03.2018 Łukasz Szymura
Czwarta władza, czyli Spielberg o ideałach dziennikarstwa
Steven Spielberg od pewnego czasu coraz częściej podejmuje się roli moralisty, który nie tylko chce bawić i uczyć, ale również wychowywać. Tym razem na warsztat wziął problematykę etyki dziennikarskiej. Przy użyciu niezwykle sprawnych narzędzi (Meryl Streep i Toma Hanksa) ukazał wydarzenia, które wstrząsnęły polityką amerykańską początku lat 70. i walnie przyczyniły się do ustąpienia prezydenta Richarda Nixona.
Niedziela, 18.02.2018 Łukasz Szymura
„Czas mroku", czyli jaki nie był Churchill
Nawet osoba, która kompletnie nie interesuje się historią, a przedmiot ten zaliczała na ściągach, nazwisko to usłyszała na pewno. Ekscentryczny premier Wielkiej Brytanii był przecież postacią, która znacząco wpłynęła na losy XX-wiecznej Europy. Każdy z widzów, który wybrał się na „Czas mroku" miał więc jakieś wyobrażenie o tym człowieku, a w fotelu kinowym usiadał z pewnym nastawieniem. Jaki obraz Churchilla zdecydował się przedstawić Joe Wrighta?
Piątek, 02.02.2018 Andrzej Jaworski
Załóżmy, że wachmistrz Mock tropi żydowsko-masoński spisek w Breslau
Historia prób zekranizowania przynajmniej jednej z serii powieści Marka Krajewskiego o przedwojennym wrocławskim policjancie Eberhardzie Mocku jest czymś w rodzaju niekończącej się opowieści. Początkowo mówiło się o wielkiej międzynarodowej koprodukcji, w której głównego bohatera miał zagrać Klaus Maria Brandauer lub nasz Janusz Gajos, albo Kevin Spacey (ten pan akurat raczej już za wiele sobie nie zagra, z wiadomych względów). Do reżyserii przymierzali się z kolei m.in. Filip Bajon i Agnieszka Holland. Ostatecznie pierwszym, który przeniósł Mocka na (mały) ekran okazał się Łukasz Palkowski w ramach Teatru Telewizji.
Niedziela, 21.01.2018 Kamil Byk
Polskość oczami wroga
Często utyskuje się, zresztą słusznie, że polskie powstania nie są zbyt popularnym tematem podejmowanym przez filmowców. Czy ktoś np. zna film fabularny o powstaniu listopadowym? Nie, bo nigdy nie powstał. Jeszcze kilka lat temu narzekano na brak współczesnej produkcji o powstaniu warszawskim, choć o tym zrywie powstało akurat najwięcej filmów i seriali. W przypadku powstania styczniowego, jak na polskie standardy, również nie jest najgorzej. Jednak ostatni film, który opowiada o tych wydarzeniach robi to w dość przewrotny sposób.
Czwartek, 04.01.2018 Marcin Dzierżanowski
„Korona królów” – serial taki, jaki miał być
Błędy wielkości Doliny Chochołowskiej w Tatrach, słabe aktorstwo, beznadziejne dialogi, fatalna scenografia i źle dobrane plenery – nad „Koroną królów” można się pastwić i pastwić, ale kierownictwo TVP i twórcy serialu powinni mieć powody do zadowolenia: swoje cele osiągnęli w 100 proc.
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA