cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Historia na ekranie

Środa, 26.09.2018 Szymon Zalewski
„Kamerdyner”, czyli jak uchwycić utracony czas [recenzja]
„W filmie epickim najważniejszym bohaterem jest czas” – jeśli weźmiemy sobie do serca te słowa Filipa Bajona, to zdecydowanie lepiej zrozumiemy jego najnowsze dzieło. „Kamerdyner”, wbrew opisowi dystrybutora, nie jest bowiem filmem o miłości, lecz przede wszystkim o mijającym czasie.
Niedziela, 10.06.2018 Jakub Wojas
„Zimna wojna” – opowieść o miłości niemożliwej [recenzja]
„Zimna wojna” Pawła Pawlikowskiego bez wątpienia wejdzie do historii polskiej kinematografii: znakomite zdjęcia, muzyka, reżyseria, aktorstwo, opowieść o miłości niemożliwej. Zabrakło jednak swoistej kropki nad „i”.
Niedziela, 08.04.2018 Łukasz Szymura
Czy „Wojenne dziewczyny” zabiją Hitlera?
Sukces „Czasu Honoru” skłonił władze TVP do stworzenia kolejnego serialu, którego bazę stanowią losy polskiego podziemia. Trzeba przyznać, że sama koncepcja „Wojennych dziewczyn” jest godna pochwały. Wykonanie niestety pozostawia wiele do życzenia. Dotyczy to szczególnie pierwszych odcinków nowego sezonu. Od oglądania niektórych scen mogą boleć zęby.
Niedziela, 25.03.2018 Jakub Wojas
Czy Stanisław Wyspiański jest twórcą serialu „O mnie się nie martw”, a Stefan Żeromski napisał scenariusz do „W rytmie serca”? O dwóch serialowych hitach z innej perspektywy
Od niedawna możemy oglądać nowe odcinki dwóch popularnych polskich seriali: „O mnie się nie martw” i „W rytmie serca”. Mało kto zdaje sobie sprawę, że obydwie produkcje bazują na obserwacjach na temat roli pewnej grupy polskiego społeczeństwa pochodzących aż z XIX w.
Czwartek, 08.03.2018 Marcin Dzierżanowski
Jak w niecałe 3 min wypromować historię Polski
Czy jedna dziewczyna za pomocą jednej kamerki w 2 min i 45 s jest w stanie w atrakcyjny sposób opowiedzieć o historii Polski? Okazuje się, że jak najbardziej tak.
Poniedziałek, 05.03.2018 Łukasz Szymura
Czwarta władza, czyli Spielberg o ideałach dziennikarstwa
Steven Spielberg od pewnego czasu coraz częściej podejmuje się roli moralisty, który nie tylko chce bawić i uczyć, ale również wychowywać. Tym razem na warsztat wziął problematykę etyki dziennikarskiej. Przy użyciu niezwykle sprawnych narzędzi (Meryl Streep i Toma Hanksa) ukazał wydarzenia, które wstrząsnęły polityką amerykańską początku lat 70. i walnie przyczyniły się do ustąpienia prezydenta Richarda Nixona.
Niedziela, 18.02.2018 Łukasz Szymura
„Czas mroku", czyli jaki nie był Churchill
Nawet osoba, która kompletnie nie interesuje się historią, a przedmiot ten zaliczała na ściągach, nazwisko to usłyszała na pewno. Ekscentryczny premier Wielkiej Brytanii był przecież postacią, która znacząco wpłynęła na losy XX-wiecznej Europy. Każdy z widzów, który wybrał się na „Czas mroku" miał więc jakieś wyobrażenie o tym człowieku, a w fotelu kinowym usiadał z pewnym nastawieniem. Jaki obraz Churchilla zdecydował się przedstawić Joe Wrighta?
Piątek, 02.02.2018 Andrzej Jaworski
Załóżmy, że wachmistrz Mock tropi żydowsko-masoński spisek w Breslau
Historia prób zekranizowania przynajmniej jednej z serii powieści Marka Krajewskiego o przedwojennym wrocławskim policjancie Eberhardzie Mocku jest czymś w rodzaju niekończącej się opowieści. Początkowo mówiło się o wielkiej międzynarodowej koprodukcji, w której głównego bohatera miał zagrać Klaus Maria Brandauer lub nasz Janusz Gajos, albo Kevin Spacey (ten pan akurat raczej już za wiele sobie nie zagra, z wiadomych względów). Do reżyserii przymierzali się z kolei m.in. Filip Bajon i Agnieszka Holland. Ostatecznie pierwszym, który przeniósł Mocka na (mały) ekran okazał się Łukasz Palkowski w ramach Teatru Telewizji.
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA