cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Piątek, 19.08.2022

Słynne cytaty i powiedzenia

Niedziela, 05.12.2021 Jakub Wojas
Bić ku#wy i złodziei – skąd się wzięło popularne hasło?
Józef Piłsudski słynął z dosadnego języka. Niekiedy uciekał się do wulgaryzmów. Ale być może przez to jego powiedzonka niejednokrotnie weszły do powszechnego obiegu. Tak było m.in. z jego negatywnym programem partii politycznej.
Sobota, 06.11.2021 Piotr Antoniewski
Polska nie rządem czy nierządem stoi? – o co tak naprawdę chodzi w staropolskim powiedzeniu
Powiedzenie „Polska nierządem stoi” często interpretuje się, jako wyraz krytyki złego stanu ówczesnej Rzeczpospolitej. „Nierząd” kojarzy się przecież z prostytucją, a zatem z upadkiem moralnym, oddawaniem się za pieniądze etc. W tym przypadku chodzi jednak bardziej o brak rządu, lecz w pierwotnej wersji zapis tego powiedzenia i wydźwięk był zupełnie inny.
Wtorek, 16.03.2021 Jakub Wojas
„Wyście sobie, a my sobie. Każden sobie rzepkę skrobie”, czyli ciągle aktualna diagnoza społeczna rodem z „Wesela”
„Wesele” Stanisława Wyspiańskiego obfituje w cytaty, które weszły potem do języka potocznego. Jednym z nich są słowa Radczyni: „Wyście sobie, a my sobie. Każden sobie rzepkę skrobie”. I niestety, zdanie to także dziś dobrze opisuje rzeczywistość.
Czwartek, 11.02.2021 Jakub Wojas
„Za króla Sasa jedź, pij i popuszczaj pasa” – czyli było tak dobrze czy było tak źle?
Czasy saskie nie mają dziś dobrej prasy. Słynne wtedy powiedzenie „Za króla Sasa jedź, pij i popuszczaj pasa” dziś podawane jest jako przykład tego, że w tamtym okresie mniej myślano o sprawach ojczyzny, a bardziej o własnym brzuchu. Ci natomiast, którzy wymyślili to zdanie bardziej mieli na myśli panujący wówczas dobrobyt. Skoro zatem było tak źle, to dlaczego było tak dobrze?
Czwartek, 28.01.2021 Paweł Lipiec
Czy Polska była krajem bez stosów?
W odniesieniu do Rzeczypospolitej często się mówi, że był to kraj bez stosów. Traktując to zdanie dosłownie to oczywiście jest to nieprawda. W Polsce, podobnie jak w całej Europie, ludzie płonęli na stosach. Tylko że na tle całego kontynentu zdarzało się to wyjątkowo rzadko.
Czwartek, 17.12.2020 Krystian Skąpski
„Janek Wiśniewski padł...” - ballada o Zbyszku Godlewskim
18-letni robotnik Zbigniew Godlewski stał się symbolem protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970 roku. Nie zginął dlatego, że uczestniczył w demonstracjach, lecz był zupełnie niewinną i przypadkową ofiarą.
Wtorek, 11.08.2020 Szymon Zalewski
„Rosja nigdy nie jest ani tak silna, ani tak słaba jak się wydaje ”, czyli o rosyjskich paradoksach
Zdanie „Rosja nigdy nie jest ani tak silna, ani tak słaba jak się wydaje” powtarzane jest zawsze przy jakimkolwiek kryzysie związanym z Rosją. Dotyczy to zarówno jej wojen, jak i wewnętrznych zawirowań. Nietrudno zauważyć, że są to sytuacje dosyć częste.
Czwartek, 28.05.2020 Marcin Słoma
Piekarski na mękach, czyli o królobójcy w „kraju bez królobójców”
Był 27 listopada 1620 roku. O godzinie dziewiątej rano z więzienia na Zamku Królewskim w Warszawie wyprowadzono skazańca i umieszczono go na specjalnej platformie katowskiego wozu. Co jakiś czas wóz zatrzymywał się w wyznaczonych miejscach, a kat rozżarzonymi szczypcami odrywał drobne fragmenty skóry złoczyńcy. Starał się przy tym by jego ofiara za szybko nie skonała. Wóz wtoczył się na placyk Piekiełko (albo rynek Nowego Miasta, przekazy nie są jasne) w Warszawie, gdzie czekał już zaciekawiony tłum. Skazańcowi włożono do prawej dłoni narzędzie zbrodni – czekan, po czym wepchnięto ją do ognia. Poparzoną kończynę odcięto. Następnie pozbawiono go drugiej ręki i zmaltretowanego przywiązano do czterech koni, ustawionych w czterech różnych kierunkach, tak by rozerwać ciało zbrodniarza na strzępy. Po wszystkim szczątki spalono i w zależności od przekazu wystrzelono armatą bądź wyrzucono do Wisły.
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA