cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

XX w.

Poniedziałek, 11.05.2020 Paweł Filipiak
Wojna, piwo i niedźwiedź, czyli historia kaprala Wojtka
Życie pisze czasami naprawdę zadziwiające scenariusze. Dowodem niech będzie tu historia Wojtka, niedźwiedzia adoptowanego przez żołnierzy 2 Korpusu Polskiego. Brał on udział w najcięższych walkach toczących się na froncie włoskim, dosłużył się stopnia wojskowego, a na sam koniec stał się istotnym czynnikiem podtrzymującym pamięć o polskich weteranach wojennych.
Środa, 25.03.2020 Jakub Wojas
Dlaczego Polska Ludowa łagodnie traktowała hitlerowskich zbrodniarzy?
Zaraz po wojnie Polska Ludowa przystąpiła do ścigania i sądzenia niemieckich zbrodniarzy. Stalinowski system potraktował ich jednak bardzo łagodnie. Były nazista mógł liczyć na dobre warunki w więzieniu, a w sądzie na sprawiedliwy proces. O czymś takim członkowie podziemia niepodległościowego mogli tylko pomarzyć.
Piątek, 20.03.2020 Andrzej Jaworski
Atak na Myślenice – Dziki Zachód w wykonaniu polskich nacjonalistów
W Adamie Doboszyńskim wielu dostrzegało godnego następcę Romana Dmowskiego – przywódcy, który poprowadzi polski ruch narodowy do świetności. On sam nie ukrywał też takich ambicji. Chciał jednak najpierw dokonać wstrząsu, który „popchnie nacjonalizm w Polsce na właściwe tory”. Postanowił zrobić coś co może kojarzyć z filmami o Dzikim Zachodzie – opanować miasto i wymierzyć sprawiedliwość – endecką sprawiedliwość.
Wtorek, 17.03.2020 Szymon Zalewski
Jak Polska walczyła z epidemią grypy hiszpanki
U schyłku I wojny światowej przez Europę przeszła fala epidemii grypy, zwanej „hiszpanką”. Dotarła ona również do świeżo co odrodzonego państwa polskiego, które tak jakby nie miało innych problemów, musiało się teraz zmierzyć również z tym. Nie za bardzo jednak Polska mogła cokolwiek zrobić z postępującą zarazą.
Środa, 12.02.2020 Helena Kowalik
Ucieczka z polskiego obozu koncentracyjnego dla Żydów – sprawa Jakuba Klotza
W sierpniu 1920 roku wiceminister spraw wojskowych, generał Kazimierz Sosnkowski, przekonany o kolaborowaniu żołnierzy narodowości żydowskiej z bolszewikami, kazał wycofać ich z frontu do specjalnego obozu pod Jabłonną. W „Falandze” napisano: „Obóz koncentracyjny dla Żydów był dobrym wynalazkiem. Element żydowski jest w wojsku szkodliwy jako siejący panikę, wprowadzający demoralizację, składa się ze zdrajców, szpiegów i dezerterów”. Właśnie do takiego obozu trafił ochotnik, student Klotz. W ręku miał zaklejoną kopertę od dowództwa.
Czwartek, 06.02.2020 Michał Zoń
Jak pomnika Lenina w Poroninie nie wysadzono
„Mocno i pewnie chodząca po polskiej ziemi/ Umiłuj lud sprawiedliwy, co Polskę zbudził. A tam, kochanie, gdzie mieszkał Włodzimierz Lenin/ Złóż kwiatek. To był przyjaciel tych prostych ludzi” – pisał w wierszu „Do córki w Zakopanem” Julian Tuwim. W 1970 roku pojawili się jednak tacy, którzy w podhalańskim Poroninie zamiast kwiatka chcieli podłożyć pod pomnikiem wodza rewolucji bombę.
Czwartek, 30.01.2020 Paweł Filipiak
Polskie orły za linią wroga – tajemnice operacji „Eagle”
„Skoczek spadochronowy z czasów II wojny światowej miał na swoim wyposażeniu zazwyczaj dwa spadochrony. Spadochron główny znajdował się na plecach skoczka, zapasowy zaś umiejscowiony był na jego klatce piersiowej. Kiedy spadochron główny otwierany był w chwili wyskoku (odpowiadała za to biegnąca przez cały pokład samolotu metalowa lina, do której zaczepiany był mechanizm otwierający spadochron), tak spadochron zapasowy uruchamiany był ręcznie poprzez pociągniecie linki. Gdy kierujący zrzutem dawała znak, skoczek stawał na progu, skakał, a następnie przyciskał kolana do klatki piersiowej. Szarpniecie otwieranego spadochrony było natychmiastowe. Dalej pozostawał już tylko 700-metrowy lot w dół”.
Piątek, 25.10.2019 Łukasz Szymura
Jak ustawiano mecze w II RP
W Polsce okresu międzywojennego pieniędzy brakowało na wszystko. Niedofinansowany był przemysł, transport, rolnictwo, a także obszar kultury i sztuki. Nic więc dziwnego, że również sport nie cierpiał na nadmiar gotówki. Wydawało się zatem, że dziedzina ta będzie uszlachetniała społeczeństwo i pozostanie wolna od korupcji. Nic bardziej mylnego.
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA