cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Wszystkie artykuły

Poniedziałek, 08.07.2019 Piotr Antoniewski
Szwedzki hegemon przy Rzeczpospolitej, czyli co by było gdyby Szwedzi zwyciężyli pod Połtawą
Bitwę pod Połtawą, choć nie brały w niej udziału wojska polskie czy litewskie, można uznać za jedną z najważniejszych batalii w naszej historii. Potęga rosyjska jaka z niej się wyłoniła zaczęła już zagrażać nie tylko pozycji Rzeczpospolitej w regionie, ale w ogóle istnieniu tego podmiotu. Ale czy inny wynik tego szwedzko-rosyjskiego starcia mógł cokolwiek zmienić?
Sobota, 06.07.2019 Aleksandra Liszka
Podręcznik psychiatrii dla dysydentów, czyli jak (nie) rozmawiać z sowieckim psychiatrą
W komunizmie z zasady wszystko stanowi własność kolektywu. Również to, co wydawałoby się czymś najzupełniej prywatnym, czyli myślenie. Powinno ono podlegać ścisłej kontroli i być dostosowane do norm panujących w społeczeństwie. A co się stanie, jeśli pojawi się w nim „myślozbrodniarz"?… Niechybnie jest to agent obcego mocarstwa lub też… człowiek psychicznie chory.
Środa, 03.07.2019 Michał Zoń
Czy rządy sanacji aż tak bardzo różnią się od naszej współczesności?
Co jakiś czas pojawiają się próby odczarowania II RP. W powszechnym mniemaniu wypada ona zwyczaj lepiej niż PRL i obecna Polska. Niektórzy jednak starają zwracać uwagę, że sanacyjna Polska była państwem, gdzie kwitł autorytaryzm, prześladowano przeciwników politycznych i narastała bieda. Tego typu krytyka znalazła się m.in. w niedawnych spektaklach Teatru Telewizji „Paradiso” i „Dołęga-Mostowicz. Kiedy zamykam oczy”. Przy nich PRL-owski serial „Kariera Nikodema Dyzmy” jawi się jako pochwała przedwojennej Polski. Ale czy rządy sanacji aż tak bardzo odbiegały od tego, co możemy zaobserwować dzisiaj i to nie tylko w Polsce, ale też w tzw. krajach starej demokracji?
Poniedziałek, 01.07.2019 Jakub Wojas
Rzeczpospolita Obojga Narodów nie była państwem? Czyli co powstało w wyniku Unii Lubelskiej
„Iż już Krolestwo polskie i Wielgie Księstwo litewskie jest jedno nierozdzielne i nierożne ciało, a także nierożna ale jedna a spolna Rzeczpospolita, ktora się z dwu państw i narodow w jeden lud zniosła i spoiła” - ten fragment aktu Unii Lubelskiej z 1 lipca 1569 roku budzi do dziś spory wśród historyków i prawników.
Sobota, 29.06.2019 Krystian Skąpski
Wielka montownia zagranicznych koncernów, czyli motoryzacja w II RP
O PRL można sporo zły rzeczy napisać, ale jedno należy przyznać: ma największe zasługi w historii polskiego przemysłu motoryzacyjnego. Oczywiście wypadałoby dodać, że ta historia nie jest specjalnie bogata i dosłownie kilka dzieł rodzimych konstruktorów to tak naprawdę żaden wyczyn, ale w porównaniu z II i III RP to jest to rekord. Polska przedwojenna (podobnie jak nasza obecna) wolała jednak postawić na montowanie obcych konstrukcji niż wsparcie produkcji rodzimych samochodów.
Piątek, 28.06.2019 Jakub Wojas
Traktat wersalski – porażka polskiej dyplomacji?
28 czerwca 1919 roku w Sali Lustrzanej pałacu w Wersalu podpisano traktat oficjalnie kończący, jak się dopiero miało okazać, I wojnę światową. Z ulgą nie odetchnęli jednak wszyscy. Najważniejsi przywódcy Ententy – być może tak, ale spora część delegatów wyjeżdżała z Paryża z mieszanymi uczuciami. W tym niemałym gronie byli również Polacy.
Wtorek, 25.06.2019 Aleksandra Liszka
Spisek przeciwko Tuchaczewskiemu, czyli o dążeniach Stalina do władzy absolutnej
Oślepiająco białe szczyty górskie głoszą Stalina chwałę.
Miliony kwiatów i łąk dzięki mu składają.

Pravda, 10 marca 1939
Sobota, 22.06.2019 Piotr Antoniewski
Pałac w Wilanowie – to co „europejskie” z tym co polskie
Jednym z pierwszych obrazów rzucających się w oczy po rozpoczęcia zwiedzania wnętrz wilanowskiego pałacu nie jest wcale król Jan III, lecz podobizna Stanisława Kostki Potockiego pędzla znakomitego Jacques Louisa Davida. To właśnie hrabia Potocki w 1805 roku jako właściciel tych dóbr dokonał wówczas rzeczy niespotykanej, mianowicie udostępnił swój pałac zwiedzającym. Zasługuje on na wspomnienie z jeszcze jednego ważnego powodu. Jest autorem dzieła pt. „Podróż do Ciemnogrodu” - utworu krytykującego twardy konserwatyzm, klerykalizm i zaściankowość. Zapewne mieszkańcy pobliskiego miasteczka Wilanów, zwanego przez niektórych nieprzypadkowo Lemingradem, podpisaliby się pod poglądami Stanisława Kostki.
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA