cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Prawdziwy faszyzm, czyli Włochy Mussoliniego

Dawid Stasiak, 10.10.2018

Benito Mussolini w otoczeniu włoskiej generalicji

Po przeprowadzeniu reform lat 1925 i 1926 państwo włoskie stało się całkowicie faszystowskie. Kto utożsamiał faszyzm? Oczywiście Benito Mussolini! To on dzierżył najwyższą władzę i został Duce, czyli Wodzem. Od jego pozycji w systemie władzy rozpoczniemy podróż po egzotycznej, dla współczesnego polskiego obywatela i wyborcy, krainie włoskiego stato totale.

Duce i jego państwo

Cechą charakterystyczną całego okresu rządów Mussoliniego była jego wyjątkowa i kluczowa pozycja. Jego osobisty autorytet był podporą faszyzmu i decydował o sile władzy. Był nie tylko Szefem Rządu, ale również ministrem odpowiedzialnym za kilka resortów na raz. Poza tym odpowiadał za większość procesu legislacyjnego i politykę zagraniczną. Co warte podkreślenia, Mussolini pomimo takiej koncentracji władzy, z politycznego punktu widzenia, podejmował wiele racjonalnych i trafnych decyzji. Zdaje się, że dopiero po wojnie w Abisynii, gdy Mussolini uwierzył we własną propagandę, zaczął coraz częściej się mylić. Ponadto, Duce nie konsultował większości swoich decyzji ze współpracownikami (np. w przeciwieństwie do gen. Franco), szczególnie w późniejszym okresie rządów. Jedynymi osobami, których rad słuchał był jego brat Arnaldo i kochanka Margerita Sarfatti. Po śmierci tego pierwszego i odsunięciu od siebie tej drugiej nie było osoby, która byłaby władna zmienić raz podjętą przez Mussoliniego decyzję. Podsumowując, samodzielność wodza faszyzmu doprowadziła go na szczyt i sprawiła, że dotąd powolne instytucje państwowe zaczęły sprawnie działać za przyczyną jego energicznych działań. Ta sama cecha doprowadziła Szefa Rządu do podjęcia fatalnej w skutkach współpracy z Hitlerem i jeszcze gorszej decyzji o włączeniu się w II Wojnę Światową w 1940 r. Gdy Alianci zajęli Sycylię, autorytet Mussoliniego legł w gruzach, a dni faszyzmu były policzone.

Wielka Rada Faszystowska

Inną ważną instytucją była Wielka Rada Faszystowska. Teoretycznie była organem konsultacyjnym z pewnymi uprawnieniami związanymi z inicjatywą ustawodawczą. Tak naprawdę jednak służyła jako instrument w ręku Mussoliniego i miała pomóc w kontrolowaniu państwa. Na ironię zakrawa fakt, że przyczyniła się ona do upadku swojego wodza w 1943 r., gdy po serii wojennych porażek poniesionych przez włoską armię, zdecydowała się obalić Mussoliniego.

Posiedzenie Wielkiej Rady Faszystowskiej 9 marca 1936 r.

Parlamentaryzm

Ważną cechą faszystowskiego państwa był zanik parlamentaryzmu. W zależności od wyznawanego światopoglądu można różnie oceniać niniejszy fakt, ale na pewno pociągał on za sobą poważne konsekwencje. Doprowadził do sprawnego prowadzenia procesu legislacyjnego i zaniku tzw. „partyjniactwa”. Spowodował jednakże brak realnej debaty nad zagadnieniami wagi państwowej i brak jakiejkolwiek opozycji wobec podejmowanych decyzji. Namiastkę życia parlamentarnego zapewniała Izba Deputowanych, opanowana całkowicie przez PNF, zamieniona w 1939 r. w Izbę Faszystowską i Korporacyjną, oraz Senat. Co prawda istniał cień sprzeciwu wobec istniejącego systemu, ale jak każdy cień, był niemy.

Izba Korporacyjna była niespotykanym nigdzie indziej tworem mającym łączyć władze partyjne (już zespolone z państwem) oraz reprezentantów korporacji zawodowych, które w zamyśle miały tworzyć nowy porządek gospodarczy kraju, alternatywny wobec kapitalizmu i socjalizmu. Tym samym Izba miała być wyrazem postępu wobec przestarzałego i powodującego konflikty klasycznego parlamentaryzmu. Jak wszystkie instytucje w tym okresie we Włoszech, służyła wzmocnieniu władzy wykonawczej, czyli Benita Mussoliniego.

Partia

Niezwykle ważnym instrumentem mającym wzmocnić władzę była partia. Jej głównym zadaniem było nie tylko wytworzenie i „wychowanie” nowej klasy politycznej, ale również zadbanie o integrację Włochów z nowym systemem. W zależności od osoby przewodniczącego, raz decydowano się na ograniczanie liczby członków PNF, innym razem na jej umasowienie. Ostatecznie wygrał ten drugi wariant i w 1939 r. partia liczyła ponad 2 600 000 członków i 774 000 członkiń (na niecałe 40 000 000 obywateli). W czasach II Wojny Światowej zaczęto nazywać legitymację partyjną tessera del pane – kartką na chleb, z racji ułatwień jakie dawało członkostwo w partii przy zdobywaniu pracy. Ponadto zaczęto tworzyć wewnętrzny rytuał i ceremonię, a nowym „bogiem” miał stać się Duce i państwo (trzeba podkreślić, że w faszyzmie na piedestale, obok wodza, znajduje się państwo, a nie naród, co odróżnia tę ideologię od nacjonalizmu).

Faszystowska parada w Cremonie, 1930 r.

Organy represji

Parafrazując jednego z polskich polityków i reżyserów – władza władzą, ale ktoś porządku pilnować musi. Pomimo, że każda instytucja państwowa wspierała władzę Duce, potrzebne były organy „dyscyplinujące” niepokornych. Były nimi OVRA (Organizzazione Volontaria per la Repressione dell’Antifascismo, Ochotnicza Organizacja do Zwalczania Antyfaszyzmu) i Trybunał Specjalny do Obrony Państwa.

OVRA była typową policją polityczną, często nazywaną (z pewną przesadą) „włoską Czeka”. Inwigilowała ona przeciwników faszyzmu - zarówno tych działających we Włoszech, jak i zagranicą. Co ważne, stworzyła ona bardzo sprawny aparat policyjny, który nie wypuszczał ze swojej sieci nikogo, kto już raz tam się dostał. Liczba jej informatorów była duża, często werbowała bardzo ważne osoby, takie jak jednego z członków Sekretariatu Stanu w Watykanie. Co istotne, była to organizacja stosunkowo mało krwawa w porównaniu do innych tego typu „policji”. Zwykle przed podjęciem jakichkolwiek brutalniejszych akcji „ostrzegała” swoje potencjalne ofiary, dając im tym samym czas na zmianę swoich decyzji bądź zapatrywań w danej kwestii.

Osoby stanowiące duże zagrożenie dla systemu, a także niebezpieczni przestępcy, tacy jak organizatorzy zamachów bombowych w miejscach publicznych, byli sądzeni przed Trybunałem Specjalnym. Składał się on jedynie z wojskowych i procedował w oparciu o wojskowe przepisy. Jednak i w tym przypadku można mówić o zaskakującej łagodności. Do 1943 r. jedynie 34 osoby skazano na karę śmierci (co nawet w warunkach państw demokratycznych tamtego okresu było liczbą niską).

Niestety jak każdy system totalitarny, także włoski faszyzm ma na koncie niezwykle mroczny dorobek obozów koncentracyjnych. Za przykład nich posłużą obozy w Gonars oraz na wyspie Rab (Arbe). Przetrzymywano w nich głównie Słoweńców (których kraj został anektowany przez Włochy w trakcie II Wojny Światowej), a później także Żydów. Tych drugich, paradoksalnie, traktowano dużo lepiej. W obozie w Gonars zamordowano ok. 500 osób, a na wyspie Rab ok. 1000 z całkowitej liczby ponad 6 500 więźniów. W porównaniu do nazistowskich obozów zagłady czy sowieckich łagrów, zarówno względna jak i bezwzględna liczba osób tam zamordowanych jest wyraźnie niższa. Mimo to, sam fakt ich utworzenia świadczy jak najgorzej o systemie władzy, który pozwolił im funkcjonować i zasługuje na najwyższą krytykę.

Mussolini dokonuje przeglądu jednego z frontowych oddziałów, 1943 r.

Na koniec tej części podróży po faszyzmie słowo o stałym elemencie krajobrazu politycznego Włoch aż do 1946 r., czyli królu. Pozornie, w czasach Mussoliniego, odegrał marginalną rolę, ale tak naprawdę towarzyszył Duce i faszyzmowi w jego dwóch najważniejszych momentach. W 1922 r. gdy zezwolił „czarnym koszulom” (jak nazywano faszystów) sformować rząd i w 1943 r. kiedy wydał rozkaz aresztowania Mussoliniego, tym samym wydając wyrok śmierci na stato totale. W międzyczasie zdecydował się na dzielenie władzy z panującym systemem. Za prof. Marianem Ptakiem, Włochy ery faszystowskiej można nazwać „monarchią faszystowską”. Jest to ewenement na skalę światową!

Jedyne w pełni faszystowskie państwo

Włochy lat 1922 – 1943 należy uznać za państwo o modelu wykraczającym poza ogólnie przyjęte ramy. Najpierw w okresie 1922 – 1924 przechodziło powolną ewolucję w kierunku totalitaryzmu, potem w 1925 i 1926 przeżywało okres przełomowy dzięki wprowadzaniu „ustaw „ultrafaszystowskich”, a następnie do 1943 r. trwało jako jedyne w pełni faszystowskie państwo na świecie, rozwijające swój unikatowy system.

Nierozłącznym przymiotem państwa faszystowskiego była „podwójność” (dopiezza). Każda instytucja państwowa znajdowała swój odpowiednik w organach opartych na partii. Między innymi dzięki temu udało się stworzyć system, który opanował cały kraj, choć najważniejsze były przymioty i działania podejmowane przez samego Duce, ponieważ to na nim koncentrowało się całe państwo. To była istota faszyzmu.

Królestwo Włoch w opisywanym okresie z pewnością było państwem totalitarnym, choć w najłagodniejszym wydaniu. W następnych artykułach przybliżę między innymi modele innych „państw totalnych”, aby porównać je z włoskim faszyzmem.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA