cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Hymn Polski i Hymn Włoch - co je łączy?

Anna Szwarc Zając, 28.01.2018

Gen. Jan Henryk Dąbrowski na czele Legionów Polskich we Włoszech. Obraz Juliusza Kossaka

Słowo hymn (wł. Inno) pochodzi od greckiego ὕμνος, hýmnos i oznacza uroczysty, panegiryczny utwór muzyczny, chwalący Boga, osobę (bohaterów), ideę. Dawniej hymn śpiewano wyłącznie w odniesieniu do Boga. Dziś jednak rozszerzono to posłannictwo i hymn jest pieśnią patriotyczną, która ma na celu także wysławiać kraj. Hymn Polski i Hymn Włoski wydawałoby się, że nie mają ze sobą wiele wspólnego, ale to tylko pozory.

Z ziemi włoskiej do Polski 

Słowa Hymnu Polskiego powstały w 1797 roku. Data dzienna jest jednak wciąż przedmiotem sporu wśród wielu badaczy. Autorem tekstu był Józef Wybicki. Ten wybitny poeta i zarazem szambelan Stanisława Augusta Poniatowskiego przebywał w tym czasie we Włoszech w mieście Reggio nell’Emilia. Spisał on słowa pieśni w pospiechu do rytmu melodii ludowej (mazura), a nie jak się powszechnie uważa marsza. Kim był kompozytor? Tego dokładnie nie wiadomo. Czasami przypisuje się tę funkcję księciu Michałowi Kleofasowi Ogińskiemu.

Pieśń napisana przez Józefa Wybickiego szczególnie przypadła do gustu legionistom polskim we Włoszech. To dzięki nim stała się ona popularna we wszystkich zaborach. W 1806 roku odśpiewano ją w Poznaniu podczas przybycia do miasta generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Również pokolenia powstańców śpiewało „Pieśń Legionów Polskich we Włochach”. Nie zapominano o niej również, gdy Polska po 123 latach zaborów powróciła na mapę Europy. W 1927 roku władze ustanowiły „Mazurek Dąbrowskiego” hymnem państwowym Rzeczpospolitej Polskiej.

 

Autor tekstu w pierwszej zwrotce wygłasza głęboka nadzieję, iż Legionom Polskim uda się powrócić do kraju. Należy pamiętać, iż dziś bardzo często wkrada się błąd w drugi wers pieśni, wielu bowiem śpiewa: „póki my żyjemy”, natomiast oryginalne słowa brzmią: „kiedy my żyjemy”. Różnica ta zmienia odbiór pieśni, gdyż spójnik „póki” oznacza końcowy moment wykonywanej czynności, a spójnik „kiedy” wypowiada zdanie czasowe.

Józef Wybicki - autor słów Hymnu Polski

Po zwrotce pierwszej rozpoczyna się refren („z ziemi włoskiej do Polski”), który nawiązuje do wydarzenia z 9 stycznia 1797 roku. Wówczas generał Dąbrowski podpisał w Mediolanie umowę z rządem lombardzkim, na podstawie której utworzono słynne Legiony. Co ciekawe, na patkach umieszczonych na ramieniu munduru z dyslokowanymi na nich odznakami stopni wojskowych widniał włoski napis ”Gli uomini  liberi sono fratelli” co oznacza: „wszyscy ludzie wolni są braćmi”. Dąbrowski-przywódca, w którego osobę pokładano wielkie nadzieję, iż dzięki niemu Polacy powrócą do Polski („Za twoim przewodem/ Złączym się z narodem”), gwarantował ochotnikom (liczba ta wacha się w granicach 7 tysięcy żołnierzy), iż uzyskają obywatelstwo lombardzkie.

Zwrotka druga jest równie interesująca. Odnosi się do hetmana Stefana Czarnieckiego. Zapisał się on na kartach naszej historii jako bezwzględny wódź, który wielokrotnie prowadził swoje wojska ku zwycięstwu. Autor hymnu lekko zniekształcił fakty, gdyż w pieśni jest mowa o tym, iż Czarniecki „wrócił się przez morze”. Dotyczyło to jego udziału w walkach przeciwko Szwedom w Danii. W rzeczywistości jednak przyszły hetman powracał stamtąd do ojczyzny, by wziąć udział w kolejnej wojnie przekraczając wąską cieśninę.

Zobacz także:

Jak hetman Czarniecki walczył ze Szwedami w Danii            

Trzecia z powtarzających się części wiersza zwraca uwagę na inną ważną postać, a mianowicie mowa tu o Napoleonie Bonaparte. Wybicki wyrażał przeświadczenie, że francuskiemu przywódcy uda się wkroczyć na ziemie polskie od zachodu (Warta) i od południa (Wisła).

Kolejne wersy nawołują do walki. Są one bardzo motywujące: „Niemiec, Moskal nie osiądzie, gdy jąwszy pałasza, hasłem wszystkich zgoda będzie i ojczyzna nasza”. Godna uwagi jest zwrotka przedostatnia, gdyż Wybicki pisząc o Basieńce zdaje się mieć na myśli Barbarę Florencję Chłapowską czyli żonę Dąbrowskiego. Według wielu historyków to nie ojciec powinien płakać a właśnie Barbara, gdyż zapłakane oczy symbolizują tą piękną kobietę. Ostatnia zwrotka upamiętni Tadeusza Kościuszkę i bitwę pod Racławicami.

Krew polska i krew włoska

Podobnie jak Hymn Polski, także Hymn Włoski „Il Canto degli Italiani” czyli „Pieśń Włochów”, został napisany przez poetę – Goffredo Mameliego. Pisząc słowa pieśni Mameli wierzył w to, iż Włochy staną się w końcu niepodległe i zjednoczone. Ten młody genueńczyk zginął w wieku 22 lat w trakcie walk o wolność w 1849 roku. Podobno autor wygłosił słowa hymnu już dwa lata wcześniej, w czasie gdy gościł w domu konsula amerykańskiego. Swoje dzieło dokończył w nocy. Muzykę skomponował zaś genueński przyjaciel Mameliego, Michele Novaro. Kompozytor pracował nad nią kilka godzin. Navaro inspirował się dziełami Guseppe Verdiego, a nie jak się często sądzi, francuską „Marsylianką”.

 

Pisząc nuty na pięciolinii młody twórca wiedział, że powinien stworzyć dzieło, które ewidentnie przemówi do Włochów, a przecież nic nie jest bardziej zrozumiałe dla narodu włoskiego jak muzyka, poezja, literatura i sztuka. Po raz pierwszy utwór ten odśpiewano w Genui w 1847 roku. Od tego momentu Włosi pokochali „Il Canto degli Italiani” i po zjednoczeniu Włoch w 1861 roku również śpiewano tę pieśń jako hymn. Wszystko zmieniło się w 1946 roku, gdy w referendum zniesiono monarchię a Włochy stały się republiką. Wówczas uznano „Il Canto…” za tymczasowy hymn i dopiero 16 listopada 2017 roku włoski senat na powrót przywrócił „Pieśni Włochów” oficjalny status.

Goffredo Mameli – autor słów do Hymnu Włoch

Pieśń rozpoczyna się proklamacją („Bracia Włosi Italia się budzi”), także muzyka w tym miejscu jest ewidentną odezwą wojskową (głośna, dobitna, energiczna, ściągająca uwagę tym, iż imituje walenie w bębny i grę na trąbach). Kolejny wers odwołuje się do postaci generała rzymskiego Scypiona („Hełmem Scypiona zdobi swą głowę”), którego męstwo i waleczność znana była w całej Europie. Zwyciężył on także Fryderyka Barbarossę. „Gdzie jest zwycięstwo?” – pytają Włosi śpiewając chórem i jednocześnie wznoszą oczy ku górze, prosząc Boga o łaskę.  

Refren to krzyk ludu, który się przebudził. Włosi chcą walczyć i są gotowi umrzeć, gdyż „Italia wezwała”. 

Zwrotka druga odwołuje się do smutnej przeszłości Włochów. W pieśni mówi się o licznych najazdach na terytorium Italii („Od wieków byliśmy Deptani, poniżani”). Jednak Włoski doskonale zdawali sobie sprawę, kto ponosi winę za taki stan rzeczy, otwarcie przyznają się do błędu; „Gdyż nie jesteśmy nacją/ Gdyż jesteśmy podzieleni”. Wiedzieli co powinni uczynić, aby zwyciężyć. Hymn nawołuje do zjednoczenia się: „Zbierzemy się pod jedną Flagą i nadzieją/ Że będziemy razem”. 

Kolejna zwrotka również wspomina o tym, że włoska ziemia powinna być jednością, gdyż właśnie taką stworzył ją Bóg. 

Czwarta część hymnu wychwala zwycięstwo w walce pod Legnanio. Wspominana w pieśni dłoń Feruccio należała do dowódcy Republiki Florenckiej Francesco Ferrucciego, który wykazał się w boju przeciwko wojskom francuskim. Z kolei „I wszystkie dzieci Italii/ Są zwane Balilla” odnosi się do małego chłopca Giambattisty Perasso, który w Genui wszczął zryw ludowy rzucając kamieniami w Austriaków. Wzmianka o nieszporach dotyczy powstania przeciwko Francuzom w Palermo w 1282 roku.

Przedostatnia strofa brzmi:

Najemne miecze

Jak cienkie trzciny

Już Austriacki orzeł

Stracił swe pióra

Krew włoską

Krew polską

Pił wraz z Kozakiem

Lecz wypaliła mu serce

Wers ten upamiętnia waleczności Polaków, którzy stracili swoje życie w boju o wolność przeciw Austriakom i Rosjanom, którzy są postrzegani również jako wrogowie Włochów. Jest to też odwołanie do wydarzeń z lutego i marca 1846 r., gdy Polacy w Galicji poddani zostali surowym represjom za swoją walkę o niepodległość.

Ostatnie słowa hymnu zostały umieszczone w pieśni dopiero w 1859 roku. Śpiewa się tam o radości ze zjednoczenia Włoch. Oczywiście Mameli, pisząc tą strofę kilka lat wcześnie, nie mógł wiedzieć, że Włochy staną się republiką, dlatego autor wyraził jedynie życzenie: aby tak się stało. Sen poety o wolności i jedności jednak ziścił się i Włochy stały się w 1861 r. jednolitym państwem.

Pomimo iż Polskę i Włochy dzieli sporo (odległość, język, kultura), to i tak w swoich pieśniach narodowych te dwa kraje nie zapomniały podkreślić tego, że są dla siebie ważne. Gestem tym oddają sobie hołd i przypominają, że uzyskały niezależność i wolność właśnie dzięki wzajemnemu wsparciu. W hymnach podkreślono własną historię i narodowych bohaterów, którzy przyczynili się do zrealizowania marzeń o samodzielności. I chociaż dzisiaj, wiele osób mylnie sądzi, że w hymnie włoskim, wspomina się o krwi przelanej na Monte Cassino, to jednak nie należy zapominać, że pamięć o polskim męstwie jest wysławiana tam w najważniejszej pieśni państwowej, którą śpiewa się trzymając dłoń na sercu.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA