Dlaczego Anglia chciała zniszczenia Rzeczypospolitej?
27.08.2026 15:09:56
czytaj więcej
Skąd się wzięła Litwa?
Obraz Wojciecha Gersona, "Kiejstut i Witold"
Na początku była puszcza. Nieprzebyte litewskie lasy są w tej opowieści niezwykle istotne. W 1414 roku dyplomata Ghillebert de Lannoy, podróżujący z Dyneburga do Wilna, wędrował przez dwa dni puszczą, nie napotykając żadnych śladów ludzkich osad. I tak już zostało.
Dziś gęstość zaludnienia na Litwie i Białorusi to 44–45 osób na kilometr kwadratowy, czyli prawie trzykrotnie mniej niż w Polsce. Te nieprzebyte litewskie lasy odegrały kluczową rolę w historii Litwy. Tu bowiem mało kto się zapuszczał. No chyba że rzymscy kupcy, by kupować bursztyn od miejscowych plemion, ale już podbicie tych terenów było niezwykle trudne. I wśród tych litewskich kniei żyło bałtyjskie plemię Litwinów. Kolebką tego plemienia było dorzecze Niemna, Wilii i Mereczanki, czyli dzisiaj jest to rejon Wilna, Kowna i Oranów. Było to pogranicze z osadnictwem słowiańskim, co do dziś dostarcza wielu spekulacji na temat tego, na ile ówcześni Litwini byli plemieniem bałtyjskim, a na ile już mieszanką słowiańsko-bałtyjską. Na korzyść tego czynnika bałtyjskiego świadczy jednak to, że plemię Litwinów było potem bardziej związane z regionem Auksztota, na północnej Litwie.
Sama nazwa Litwa ma też nie do końca jasną etymologię. Długo królowała wersja, że słowo to ma związek z litewskim słowem lietus, czyli deszcz. Inna hipoteza mówi o maleńkiej rzeczce Lietava, która wpada do Wilii w miejscowości Kiernowa, która uchodzi za pierwszą litewską stolicę. Inna wersja mówi, że Niemen – najważniejsza litewska rzeka – nosił nazwę Leita lub Lieta. Jeszcze inni wskazują, że słowo Lietuva miało również początkowo oznaczać grupę wojów, co, zważywszy na to, jak wojowniczy byli dawni Litwini, ma pewne uzasadnienie.
Jest jeszcze inna ciekawa, choć całkowicie nieprawdziwa teoria, swego czasu bardzo popularna, łącząca Litwinów ze starożytnym Rzymem. Litwę mieli założyć uchodźcy z Rzymu. Według jednej z wersji przybyli tu w czasach Nerona jako uciekinierzy przed prześladowaniami. Według innej, po upadku Cesarstwa Zachodniorzymskiego. Grupie rzymskich patrycjuszy przewodził Palemon, który założył nad Bałtykiem nową ojczyznę. Choć Długosz inaczej pisał o wyprawie niejakiego Willii, od którego imienia pochodziłaby nazwa litewskiej stolicy. A że wywodzili się oni z Italii, a od Italii, tylko krok do Litalii, w końcu Litwy.
Plemię Litwinów, co stało się na długie wieki litewskim wyróżnikiem, było niezwykle wojownicze i nastawione na zdobywanie łupów. Porównywano ich nawet z lądowymi wikingami. Ich wyprawy docierały na dzisiejszy obszar pogranicza rosyjsko-fińskiego. Inne plemiona bałtyjskie tak się ich bały. Mówiono, że północni Bałtowie hodowali jedynie świnie, bowiem Litwini nie byli w stanie przepędzić ich na duże odległości. Słowianie mówili zaś: Litwa okajamnaja – Litwa opętana przez diabła.
Litwini zyskują kolejne ziemie, podporządkowują sobie inne plemiona bałtyjskie. Dzielą się też na kolejne grupy, z których wyróżniają się dwie, nazywane współcześnie Żmudzinami i Auksztotami. Na czele tych plemion stoją wodzowie zwani kunigasami. Nie jest to w żadnej mierze państwo. Były to pogańskie plemiona, czczące bóstwa związane z siłami natury: Dievas – najwyższy bóg niebios, światła i porządku; Perkunas – bóg grzmotów i piorunów; Saule – bogini słońca; Menuo – bóg księżyca. Charakterystyczne dla Litwinów, czego do dziś widać pewne resentymenty, było czczenie świętych drzew. Wierzono, że zmarli mężczyźni zamieniali się w dęby, a kobiety w lipy. W puszczach litewskich można było też spotkać wiele starych, kilkusetletnich, a nawet 1000-letnich drzew. Traktowano je jak wyrocznie, które w określone dni mogą przepowiadać przyszłość.
Izolacja Litwinów doprowadziła także do tego, że ich język, nie poddawany wpływom zewnętrznym, zachował najwięcej podobieństwa do języka praindoeuropejskiego, czyli tego, od którego wykształciły się inne języki na kontynencie. Czyli ten pierwszy język mieszkańców Europy i znacznej też części Azji był najbardziej podobny do litewskiego. Ale pierwsze jego zapisy to dopiero początek XVI stulecia.
Pierwsze zaś wzmianki o Litwie jako takiej to jednak dopiero 1009 rok. W Rocznikach Kwedlinburskich podano, że Bruno z Kwerfurtu zginął na pograniczu Rusi i Litwy. Pojawiły się wprawdzie podania, że św. Bruno zdołał jakiegoś wodza litewskiego nawrócić na chrześcijaństwo, ale nawet jeżeli do tego doszło, to nie był to żaden przełom. W XIII wieku najaktywniej schrystianizować Litwę próbowali Kawalerowie Mieczowi z Inflant oraz dobrze nam znani Krzyżacy. Gdy 22 września 1236 roku pod Szawlami siły Litwinów, Żmudzinów oraz Zemgalów pokonały Kawalerów Mieczowych, ci, osłabieni, przyłączyli się do Krzyżaków. Ale mimo sukcesu, plemiona bałtyjskie musiały się ciągle cofać pod naporem krzyżowców. Ta presja zmusiła jednego z nich do działania.
Około 1238 roku jeden z litewskich wodzów, Mendog, podporządkował sobie większość litewskich plemion. Co warto podkreślić, centrum jego władzy nie było wcale na terytorium dzisiejszej Litwy, ale dzisiejszego białoruskiego Nowogródka. Konsolidacja władzy jednak nie wystarczała, by oprzeć się Krzyżakom, i w 1251 roku Mendog dokonał rzeczy przełomowej. Przyjął chrzest z rąk kapłana Chrystiana, związanego z zakonem inflanckim, który później został pierwszym biskupem Litwy. Razem z nim ochrzciła się jego żona, Marta, oraz dwaj młodsi synowie. W zamian papież Innocenty IV wydał 17 lipca 1251 roku bullę zezwalającą na koronację litewskiego władcy, a sama uroczystość odbyła się najprawdopodobniej w lipcu 1253 roku. Dziś, na pamiątkę tego, 6 lipca jest na Litwie świętem państwowym. Mendog stał się pierwszym z dwóch królów Litwy, przy tym jedynym, który zdołał się koronować. Choć tytułem królewskim, bez uznania międzynarodowego i koronacji, tytułowali się również następcy Mendoga.
W zamian za koronę Mendog przekazał Krzyżakom Żmudź, co narobiło mu sporo wrogów. 13 lipca 1260 roku książę żmudzki Treniota, siostrzeniec Mendoga, odnosi zwycięstwo nad inflanckimi Krzyżakami nad jeziorem Dube. Mendog, widząc, że Krzyżacy są w defensywie, zaczął wspierać Żmudzinów i, być może, choć to nie jest pewne, porzucił chrześcijaństwo i wrócił do wiary przodków. Z kolei Treniota, zachęcony zwycięstwem, postanowił wykończyć wuja. Wraz z Dowmuntem, któremu Mendog porwał żonę, napadł w 1263 roku na króla Litwy i go zabił. Władza Trenioty nie trwała długo. W następnym roku syn Mendoga, Wojsiełk, zabił kuzyna. Chciał też dorwać Dowmunta, ale ten zwiał do Pskowa, tam przyjął chrzest prawosławny i dziś jest świętym w cerkwi prawosławnej. Takie były zabawy, spory w one lata wśród cichej wsi litewskiej.
Potem nastąpił okres chaosu i walki o władzę, aż do momentu pojawienia się Giedymina w tej karuzeli litewskich książąt. Rozpoczął on panowanie około 1315 roku po swoim bracie, Witenesie, któremu udało się w końcu skonsolidować władzę na Litwie. Giedymin, mając ten punkt startowy, zaczął budowę niezwykłego imperium. Z jednej strony nadal skutecznie opierał się Krzyżakom. Z drugiej strony prowadził ekspansję terytorialną i to w dość zaskakujący sposób. O ile wcześniej nadmiar dzieci w rodzinie panującego zwiastował, to Giedymin potraktował to jako atut. Każdy z synów był odpowiedzialny za inny kierunek. Każdy z nich rozszerzał litewskie wpływy. Zwłaszcza w księstwach ruskich, osłabionych po najazdach mongolskich. Książęta litewscy stawali się książętami ruskimi, przyjmowali język ruski, ruskie obyczaje, religię prawosławną, przy tym płacili też trybuty wielkiej ordzie.
W ten sposób tworzy się potężny i dziwny ze wszech miar twór – konglomerat pogańskich i prawosławnych księstw, w dodatku jeszcze z wpływami mongolskimi. Nazywano go aksamitnym imperium, bowiem władza Giedymina nie była opresyjna. Była bardzo ograniczona.
Po śmierci Giedymina tym niezwykłym tworem zaczyna tym władać dwóch braci Kiejstut i Olgierd. Ten pierwszy jako książę trocki odpowiadał za politykę zachodnią, zmagania z Krzyżakami. Olgierd jako wielki książę za politykę wschodnią, co musi się udawało, bo wchłaniał kolejne księstwa ruskie. Zdobywa Kijów, dwukrotnie choć bez rezultatu oblega moskiewski kreml. Tyle tylko, że to wszystko było bardzo umowne. Nie istniała żadna administracja wielkoksiążęca. Władza Olgierda opierała się na zwierzchności lennej nad pozostałymi książętami, nie tylko potomkami Giedymina, ale też Ruryka, ale też Mendoga, ale też pozostały książąt-wodzów plemion litewskich. Każdy z nich miał swoje osobne, większe lub mniejsze państewko – z własną administracją, z własnym prawem, własnym wojskiem. Na wyzwanie Olgierda wspierał go swoją siłą, zbiera się daniny, ale poza tym litewska władza jest niewidoczna.
I teoretycznie tak: Pogańska Litwa stworzyła imperium. Potężnie terytorialnie twór podporządkowany władzy imperatora, ale władza tego imperatora była bardzo, ale to bardzo ograniczona. Zauważmy, że jak są przedstawiana na obecnie wydawanych mapach Rzeczpospolitej Obojga Narodów, to Prusy Książęce czy Kurlandia są oznaczone innym kolorem jako lenna. Tymczasem Wielkie Księstwo Litewskie w większości tak wyglądało.
Powyższy tekst to fragment audycji z cyklu Opowieści Rzeczpospolitańskich. Całość audycji dostępna tutaj:
Inne z kategorii Opowieści Rzeczpospolitańskie
Dlaczego Anglia chciała zniszczenia Rzeczypospolitej?
27.08.2026 15:09:56
czytaj więcej
Gdzie leżą Kresy?
27.06.2026 16:50:18
czytaj więcej
Czyje jest Wilno?
22.04.2026 17:28:55
czytaj więcej


Nikt jeszcze nie skomentował. Bądź pierwszy! Dodaj komentarz