Opowieści Rzeczpospolitańskie

Gdzie leżą Kresy? Gdzie leżą Kresy?

Kresy – w Polsce słowo nieomal z pogranicza mitu, budzące skojarzenia z Rajem utraconym. Słysząc je może nam się zaraz pojawić przed oczami Wilno, Lwów, Grodno czy Stanisławów, polski dwór jak z Pana Tadeusza, pędząca po bezdrożach polska jazda jak z Trylogii Sienkiewicza, no i ludzie z charakterystycznym zaciągiem. Chwilę potem mogą się jednak nam się pojawić inne sceny: bieda, drewniane chaty zamiast porządnych domów, brak przemysłu, zapóźnienie gospodarcze, nieprzyjazne otoczenie obcych narodowości, wreszcie traumy rzezi, a w końcu niby dobrowolne, a tak naprawdę przymusowe wysiedlenia. Czy warto zatem tęsknić za owymi Kresami? I czym one w ogóle są? Przyjrzymy się tej mitycznej krainie, ale również traumie po niej.

czytaj więcej
Czyje jest Wilno? Czyje jest Wilno?

Wilno obok Lwowa jest tym miastem, które najbardziej kojarzy się ze stratami terytorialnymi Polski po II wojnie światowej. Nie chodzi tylko o wielkość tego grodu nad Wilią i Wilejką, ale przede wszystkim jego znaczeniem dla historii, kultury i nauki polskiej. Bo przecież Wilno to Matka Boska Ostrobramska, to Mickiewicz, filomaci i filareci, to cmentarz na Rossie, to Piłsudski, to Uniwersytet Stefana Batorego. Jednak w odróżnieniu od Lwowa hasło „polskie Wilno” nie tylko wśród Litwinów może wydawać się oksymoronem. Wilno przecież było od dawien dawna było stolicą Wielkiego Księstwa Litewskiego, dopiero w II RP stało się polskie. Ale czy aby na pewno? Czyje historycznie i kulturowo jest Wilno polskie? Litewskie? Litewsko-polskie? A może żydowskie?

czytaj więcej
Jak wieszano zdrajców w trakcie powstania kościuszkowskiego? Jak wieszano zdrajców w trakcie powstania kościuszkowskiego?

9 maja 1794 roku trzy szubienice stanęły na rynku Starego Miasta, a jedna na Krakowskim Przedmieściu. Pospieszenie zwołany sąd kryminalny skazał na śmierć za zdradę targowiczan: hetmanów Piotra Ożarowskiego, Józefa Zabiełłę, marszałka Rady Nieustającej Józefa Ankwicza i biskupa inflanckiego Józefa Kossakowskiego. Wyrok wykonano natychmiastowo. Od wszczęcia procesu do egzekucji minęło raptem cztery godziny.

czytaj więcej
Dlaczego Piastów nie szanowano? Dlaczego Piastów nie szanowano?

Piastowie byli nasi, rodzimi, krew z krwi. Przynajmniej tak się uznaje na podstawie legend o Piaście Kołodzieju. W rzeczywistości do dziś trwają intensywne spory o to, skąd ci Piastowie rzeczywiście się wzięli. Z państwa wielkomorawskiego? Ze Skandynawii? Z jakiejś innej krainy? A może rzeczywiście są rodzimi? Badaczy zastanawia przede wszystkim fakt, skąd wzięto tę wiedzę na temat tego, jak budować struktury państwowe. Według najnowszych badań, centrum państwa Mieszka I, czyli Gniezno i okolice powstało dosyć gwałtownie, bezpośrednio przed panowaniem historycznego władcy Polski. To nie był zatem długi ewolucyjny proces. Bardziej rewolucyjny.

czytaj więcej
Dlaczego Polacy nie chcieli Habsburgów? Dlaczego Polacy nie chcieli Habsburgów?

„Do gardeł naszych nie chcemy Niemca” – krzyczała szlachta na bezkrólewiach. Oczywiście, część szlachty. Bo była też inna część i to całkiem niemała, która tego Niemca, czyli Habsburga na polskim tronie, bardzo chciała. No i czyż oni nie mieli racji? Habsburgowie, obok Burbonów, to najpotężniejsza dynastia w Europie, która u szczytu swego znaczenia stworzyła jedną z największych potęg w historii. Czyż nie byłoby to piękne, gdyby Rzeczpospolita była częścią habsburskiego imperium? A właściwie to dlaczego Habsburgom to się nie udało? Jakie oni mieli zamierzenia wobec Rzeczpospolitej?

czytaj więcej
Co nam zabrali zaborcy? Co nam zabrali zaborcy?

Nie tylko w historii Polski, ale w historii całego kontynentu trudno znaleźć takie wydarzenia jak rozbiory Rzeczpospolitej. Nie chodzi już tylko o sam przebieg, ale siłę oddziaływania. Od trzeciego rozbioru minęło przeszło 230 lat, a do dziś odczuwamy ich skutki architekturze, kulturze, gospodarce, polityce i ludzkiej mentalności. Więcej, rozbiory również wpłynęły na naszą geopolitykę i śmiem twierdzić, że walnie przyczyniły się do naszych tragedii XX wieku. No, ale może rozbiory to nie był wcale upadek, lecz nadejście postępu i modernizacji.

czytaj więcej