cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Zabójca Eligiusz N.

Andrzej Jaworski, 16.12.2017

Eligiusz Niewiadomski

Trzy strzały. Jeden po drugim. Ciało postrzelonego osuwa się powoli na ziemię, a tłum wokół niego nieruchomieje. Zapada cisza, którą po chwili przerywają krzyki przerażenia. Jednie jedna osoba stoi nadal nieruchomo i spokojnie. W ręku trzyma do góry uniesiony rewolwer. Tym gestem pokazuje, że to on jest mordercą.

Strzały w Zachęcie

Scena ta miała miejsce 16 grudnia 1922 r. ok. godz. 12.15 w gmachu warszawskiej Zachęty. Postrzelonym, a niedługo potem zabitym, był pierwszy prezydent odrodzonej Rzeczpospolitej Gabriel Narutowicz. Strzelającym zaś Eligiusz Niewiadomski – malarz, dobrze znany w tym miejscu, niegdysiejszy laureat złotego medalu Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych za obraz „Rodzina centaurów”.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA