cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

„Wysiadłem z czerwonego tramwaju...”, czyli czego NIE powiedział Józef Piłsudski

Andrzej Walicki, 12.05.2018

Józef Piłsudski

Józef Piłsudski ma na swoim koncie niezliczoną ilość zgrabnych powiedzonek. Wśród nich często wymienia się również: „wysiadłem z czerwonego tramwaju na przystanku Niepodległość”. Tak się jednak składa, że te słowa akurat z ust Marszałka nigdy nie padły.

Ten rzekomy cytat niby pochodzi z jednego z partyjnych spotkań Polskiej Partii Socjalistycznej z 1918 r. i ściślej brzmiał tak:

To­warzysze, jechałem czer­wo­nym tramwa­jem soc­ja­liz­mu aż do przys­tanku „Niepod­ległość", ale tam wysiadłem. Wy możecie jechać do stac­ji końco­wej, jeśli pot­ra­ficie, lecz te­raz przejdźmy na „Pan".

Miało to być jego demonstracyjne zerwanie z socjalistyczną przeszłością. Dla bojowców PPS Piłsudski, a raczej towarzysz „Wiktor”, był niezwykle zasłużony działaczem. To on organizował zamachy terrorystyczne w Królestwie Polskim w czasie rewolucji 1905-1907. To on także tworzył i kolportował prasę socjalistyczną, a nawet napadał na pociągi. Już na wczesnym etapie swojej „wywrotowej” działalności zaliczył zesłanie na Syberię. Ten modelowy życiorys rewolucjonisty, którego nie powstydziłby się żaden z ojców rewolucji październikowej zaprowadził go do przywództwa PPS.

Józef Piłsudski (w środku) w otoczeniu towarzyszy z PPS na kongresie II Międzynarodówki w Londynie, 1896 r.

Jednak socjalizm Piłsudskiego był przez wielu kwestionowany. Na początku XX wieku Roman Dmowski stwierdził, że z Piłsudskiego żaden socjalista. Sam zainteresowany przyznawał się, że miał problem z przebrnięciem przez „Kapitał” Karola Marksa. W działalności partyjnej kład też większy nacisk na aspekt odzyskania przez Polskę niepodległości oraz przyciągnięcia do tej idei szerokich mas robotników. W tym kontekście sporo może zasugerować zamiłowanie Komendanta do lektur związanych z rewolucją francuską. Marszałek twierdził, że nie do końca rozumiał jej przyczyn i podłoża społecznego, lecz fascynowało go powszechne zaangażowanie w nią ludu.

Pewnie dlatego słowa: „wysiadłem z czerwonego tramwaju na przystanku Niepodległość” tak łatwo przypisano Piłsudskiemu. Zgodnie z nimi socjalizm był bowiem dla Komendanta jedynie środkiem do celu, jakim była polska niepodległość. Cytat ten zamieścił w książce „Biały orzeł, czerwona gwiazda” Norman Davies. Brytyjski historyk przezornie jednak dodał słowo-klucz „podobno” - Piłsudski „podobno” tak powiedział. Otóż, nie powiedział.

W 1919 r. słowa te padły z ust pisarza, publicysty, korespondenta wojennego i trochę awanturnika Adolfa Nowaczyńskiego. Tym razem brzmiało to tak:

Piłsudski wysiadł z partyjnego tramwaju na przystanku „Niepodległość”.

Adolf Nowaczyński

Nie tyle zatem ta wypowiedź dotyczyła socjalizmu, co raczej partyjniactwa. Nowaczyński w ten sposób skomentował posunięcia Naczelnika Państwa, który, jego zdaniem, nad interesy partyjne przekłada sprawy ogólnopaństwowe. Dziennikarz wprawdzie skłaniał się bardziej w kierunku endecji, a później sanacyjni „nieznani sprawcy” wybili mu nawet oko, jednak Nowaczyński był niewątpliwie wnikliwym obserwatorem posunięć Piłsudskiego. Widział, że ten coraz bardziej dystansuje się od towarzyszy z PPS, starając się działać na rzecz zgody narodowej i porozumienia ponad podziałami.

Jak zarzekał się w jednym z wywiadów biograf Naczelnika, Andrzej Garlicki Piłsudski nigdy nie wypowiedział omawianych tutaj słów, gdyż „nie było to w jego stylu”. Choć socjalizm Marszałka był dyskusyjny, to publicznie stronił on od takich życiowych deklaracji.

Więcej o stosunku Komendanta do polityki socjalistów zaraz po odzyskaniu niepodległości mówi jednakże inny cytat. Niedługo po przejęciu władzy w 1918 r. do Piłsudskiego przyszli jego dawni partyjni towarzysze pełni przekonania, że towarzysz „Wiktor” zaprowadzi w Polsce socjalistyczne rządy. Naczelnik odarł ich jednak ze złudzeń. Dla niego liczyło się powołanie rządu, który zyska uznanie i poparcie wszystkich stronnictw, a nie jedynie socjalistów. Komendant był realistą i pragmatykiem do bólu, a z tym czasami na bakier byli politycy PPS. Wtedy właśnie Piłsudski wypowiedział nie mniej słynne:

Wam kury szczać prowadzać, a nie politykę robić.

I tym razem to było rzeczywiście jego autorskie powiedzenie.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA