cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Władza i religia - chrystianizacja Pomorza Zachodniego

Tomasz Boruta, 03.11.2017

Figura św. Ottona z Bambergu z klasztoru św. Michała w Bambergu

Przyjęcie chrztu w 966 r. wbrew powszechnej opinii nie spowodowało, że wszyscy mieszkańcy państwa Mieszka z miejsca stali się chrześcijanami. W rzeczywistości był to długi proces, który trwał setki lat. Najciężej bodaj przebiegał na Pomorzu Zachodnim.

Kraina bogactwa

Do XII w. Pomorze Zachodnie uchodziło za najbogatszy region w państwie pierwszych Piastów. Podbity w 967 r. przez Mieszka I był perłą w koronie jego zdobyczy. W szczególności tyczy się to miasta Wolin, jednego z największych wówczas bałtyckich portów.

Jeszcze zanim Piastowie zaczęli scalać okoliczne plemiona, na wyspie Wolin istniała potężna metropolia. Mogła ona przyjmować aż 300 statków, była mocno ufortyfikowana, a za czasów Mieszka jej liczbę mieszkańców szacowano na ok. 9000, co czyniło ten gród największym miastem, pozostawiającym daleko w tyle Gniezno i Poznań z ok. 4000 mieszkańcami.

Wielkość i położenie dawała Wolinowi szerokie możliwości robienia interesów z innymi grodami i państwami nadmorskim. Wraz z dużym handlem rosło rzemiosło, a sam port niejednokrotnie Wolinianie wykorzystywali jako bazę wypadową dla swoich korsarskich wypraw. Znane są także liczne związki tej metropolii z wikingami. To np. w Wolinie zmarł w 987 r. król duński Harald Sinozębny.

Władza i religia

To wszystko w naturalny sposób przekładało się na zasobność mieszkańców. A wraz z potęgą gospodarczą rosły aspiracje polityczne. Zwierzchnictwo przywódcy Polan zatem nie do końca było po myśli Wolinian. Przyzwyczajeni do prowadzenia własnej polityki nie mieli zamiaru porzucać tego zwyczaju.

W 1007 r. mieszkańcy miasta wyprawili własnych posłów do niemieckiego cesarza Henryka II. Gdy za panowania Mieszka II gnieźnieńskie państwo się zachwiało, Wolinianom udało się znów wybić się na niepodległość. Nie był to jednak do końca najszczęśliwszy dla nich czas. Łupieskie wyprawy na duńskie terytoria spowodowały kilkukrotny odwet przeciwnika, który mocno podniszczyły gród.

Swoją niezależność Wolin stracił ponownie w 1121 r. Zdobyty wówczas został przez lennika Bolesława Krzywoustego, księcia pomorskiego Warcisława. Niedługo potem ruszyła pierwsza misja chrystianizacyjna. Do tej pory zarówno Wolin, jak i całe Pomorze Zachodnie, był bardzo oporny na wiarę w Jezusa Chrystusa. Teraz miało to się zmienić.

Bolesław Krzywousty na obrazie Aleksandra Lessera

Na tym terenie oddawano cześć wielu bogom. Szczególnym kultem otaczano zaś Trygława, zwanego również trzygłowym Światowidem. Nie do końca są znane „kompetencje” tego bóstwa, jednak to jego świątynie były najważniejszymi miejscami w grodach Pomorza Zachodniego.

Pierwszym, który podjął się trudnej misji chrystianizacji w tym regionie był w 1123 r. biskup Bernard Hiszpan. Przyjął on strategię ewangelizacji poprzez przykład ubóstwa. Boso, w łachmanach zaczął głosić Słowo Boże. Wśród bogatych Wolinian nie wypadło to dobrze. W rezultacie został pobity przez miejscowych. Od śmierci uchroniło go jedynie to, że wzbudził litość pogańskich kapłanów, którzy uznali go za szaleńca i nakazali odesłać do Polski.

Misja Ottona z Bambergu

Kolejnym misjonarzem był Otto z Bambergu. Na ziemiach polskich przebywał on już od ok. 1080 r., gdzie pełnił posługę w arcybiskupstwie gnieźnieńskim. W 1097 r. wrócił do Niemiec, najpierw na dwór cesarza Henryka IV, a potem został w 1102 r. biskupem Bambergu. W odróżnieniu od swego poprzednika znał język i obyczaje Pomorzan.

Bolesław Krzywousty prosi Ottona z Bambergu o przeprowadzenie misji chrystianizacyjnej na Pomorzu. Na obrazie postacie noszą ubiory XVII-wieczne, odpowiadające czasowi powstania dzieła.

W 1124 r. na zaproszenie Bolesława III Krzywoustego, przez Pragę, Niemczę, Wrocław i Kalisz, Otton przybył do Gniezna, skąd wyruszył, tym razem z bogatym orszakiem, z misją chrystianizacyjną na północ. Wkraczając w czerwcu 1124 r. w granice Pomorza Zachodniego w ciągu 20 dni miał rzekomo ochrzcić ok. 7 tys. osób.

Z oporem spotkał się dopiero w Wolinie. Podobnie jak poprzednika pobito go do krwi. Nie poddał się jednak tak łatwo. Zawarł z Wolinianami umowę, że jeżeli nawróci na chrześcijaństwo mieszkańców Szczecina, to oni zrobią to samo. Warto wiedzieć, że w tym czasie korzystnie położony Szczecin był głównym konkurentem Wolina i już niedługo miał go przegonić w prymacie w tej części Bałtyku. W czasie misji Ottona z Bambergu trwała już ostra rywalizacja i jedno miasto nie chciało w niczym ustąpić drugiemu.

W Szczecinie z tych samych powodów Ottonowi nie poszło gładko. Przez dwa miesiące misjonarz z Bambergu z dużymi oporami przekonywał do nowej wiary. W końcu dopiął swego. Najprawdopodobniej jednak koronnym argumentem za chrześcijaństwem okazał się... strach. Mieszkańcy grodu przestraszyli się bowiem ewentualnych represji ze strony księcia Bolesława, gdyby nadal trwali w pogaństwie.

Po ochrzczeniu Szczecina Otto Bambergu, zgodnie z umową, wrócił na Wolin. Tym razem nie miał już problemów. Misję zakończył w marcu 1125 r. W czasie pierwszej swojej wyprawy biskup nawrócił ok. 22 tys. pogan i założył 11 kościołów w 9 miejscowościach. W 1128 r. również z sukcesem nawracał Pomorzan po drugiej stronie Odry. Zmarł 30 czerwca 1139 r. Został pochowany w opactwie na Górze św. Michała pod Bambergiem. Dzięki swoim wyczynom chrystianizacyjnym Otton z Bambergu został 10 sierpnia 1189 r. przyjęty do grona świętych Kościoła.

Jego misję kontynuował później kapelan Bolesława Krzywoustego, Wojciech, który w 1140 r. został pierwszym biskupem pomorskim w Wolinie. Już jednak wcześniej, bowiem w latach 1123 – 1124,  powstało biskupstwo w Lubszy, które objęło obszar Pomorza Zachodniego. Nie było już odwrotu od chrześcijaństwa.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA