cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Wielka wojna małego księstwa

Tomasz Boruta, 25.05.2019

Bitwa pod Raszynem na obrazie Wojciecha Kossaka

Czołowy polski geopolityk dr Jacek Bartosiak czasem porównuje sytuację geopolityczną III RP do sytuacji Księstwa Warszawskiego. Podobnie jak to „małe państwo wielkich nadziei” było związane z systemem bezpieczeństwa wytworzonym przez napoleońską Francję tak dziś Polska zależy od polityki USA. Porównanie to może być bolesne, ale trudno odmówić tej analogii pewnej trafności. Księstwo jednak mimo sporej zależności od Paryża przeżyło swoje wielkie chwile, które dały jej nadzieje na powrót do dawnej potęgi. Pierwszą z nich była wojna z Austrią.

Imperium atakuje

Był 15 kwietnia 1809 roku, kiedy na moście w Nowym Mieście nad Pilicą pojawił się austriacki kurier, który wręczył polskiemu żołnierzowi bilet wizytowy arcyksięcia Ferdynanda adresowany do księcia Józefa Poniatowskiego. Jego treść była krótka, acz wymowna: 

Z dniem 15-go t.m. o godz. 7 rano wojska austriackie wkroczą na terytorium Księstwa i traktować będą wszelki napotkany opór według praw wojennych.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA