cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Wakacje nad morzem w II RP

Sławomir Koper, 26.06.2021

Plaża w Juracie, 1937 r.

Wybrzeże to jednak nie tylko Gdynia i sprawy gospodarcze, lecz także turystyka i wypoczynek. Moda na wakacje nad morzem pojawiła się w drugiej połowie XIX stulecia, jednakże ówczesne obyczaje miały niewiele wspólnego z dzisiejszymi. Daleko było jeszcze do widoku plaż szczelnie wypełnionych przez letników opalających się w skąpych strojach kąpielowych (lub bez), bowiem opalenizna uchodziła wtedy za cechę plebejstwa.

Na plażach panowała ściśle przestrzegana segregacja płciowa.

Kąpieliska w Świnoujściu – wspominała Magdalena Samozwaniec – podzielone były na Damenbad, Hereenbad i Familenbad. Do »Familienbadu« wolno było chodzić rodzicom z dziećmi – dziecko było warunkiem wstępu. Aby dostać się do tego wspólnego kąpieliska, sprytni młodzieńcy i samotne kobietki wynajmowali dzieci od rybaków i wówczas bez kłopotów byli wpuszczani.

Więcej na temat różnych aspektów życia w II RP można znaleźć w książce
Blaski i cienie II Rzeczypospolitej

Nadmorska plaża na początku XX stulecia sprawiała karykaturalne wrażenie. Członkowie rodzin rozmawiali ze sobą „niczym więźniowie w obozie karnym” poprzez „szpary w drewnianym płocie, który odgradzał płeć piękną od niebezpiecznej”.

W sumie wszyscy razem – narzekała Samozwaniec – mogli być śmiało uważani za »płeć brzydką«, do czego przyczyniały się ówczesne stroje kąpielowe odznaczające się horrendalną brzydotą i brakiem smaku. (…) Długie czerwone kombinezony z jakiegoś wstrętnego drelichu ozdobione u kostek i przy szyi białą tasiemką. Na głowach (…) czepki z żółtej gumy, okraszane czerwoną falbanką, a na nogach czarne ciżemki wiązane w kostce tasiemkami. Kombinezon w wodzie wydymał się jak balon i z morza widać było wystrzelające tu i ówdzie czerwone lub granatowe półkule.

To jednak nie wszystko, panie z towarzystwa nie mogły przecież na plaży pokazać się bez służby:

Wiele dam przyjeżdżało nad morze ze swoimi pokojówkami, bynajmniej nie dlatego, żeby i one używały zdrowotnych morskich kąpieli – ale głównie po to, żeby swoją panią, wychodzącą z wody, szybko zasłonić kąpielowym prześcieradłem, dyskretnie ściągnąć z niej mokry kostium i nawlec na nią gorset, bieliznę i suknię. Damy w olbrzymich półmiskach-kapeluszach, pełnych sztucznych kwiatów i owoców, siadywały po kąpieli w koszu, czytając jakiś romans lub robiąc robótki ręczne, podczas gdy ich dzieci bawiły się w piasku.

W porównaniu z paniami mężczyźni znajdowali się w znacznie lepszej sytuacji. Na plażę zakładali jedynie słomkowe kapelusze oraz trykotowe kostiumy w modne poziome pasy.

Nadmorski wypoczynek był rozrywką zarezerwowaną dla najbogatszych, bowiem tylko oni mogli sobie pozwolić na odległe podróże i opłatę kosztownego pobytu w kurortach. Mimo iż większość zamożnych Polaków preferowała francuską Riwierę, ewentualnie inne ciepłe wybrzeża, to zdarzali się jednak wielbiciele Bałtyku. Oprócz rodziny Kossaków, która wypoczywała w Świnoujściu, nad Bałtykiem regularnie pojawiali się także Szymanowscy z Tymoszówki. Matka i siostry wielkiego kompozytora dzieliły upodobanie do bałtyckich plaż z pobytami w Odessie nad Morzem Czarnym.

Artykuł jest fragmentem książki Sławomira Kopera Blaski i cienie II RzeczypospolitejTytuł artykułu pochodzi od redakcji.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA