cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Układ kiejdański – zdrada, ratunek czy szansa dla Litwy i… Rzeczypospolitej?

Jakub Wojas, 20.10.2020

Książę Janusz Radziwiłł

Gdy 20 października 1655 roku na zamku w Kiejdanach podpisywano układ z grafem Magnusem de la Gardie stanowiący unię Szwecji i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to w trakcie przemówienia wojewody wendeńskiego Mikołaja Korffa zerwała się podłoga. Wprawdzie nikt nie zginął, raptem kilka osób zostało poturbowanych, ale powszechnie uznano to za zły znak.

Niekoronowany król Litwy

I na pewno nie był to najlepszy omen dla księcia Janusza Radziwiłła, którego układ kiejdański okrył wieczną hańbą. Winić jednak za to należałoby przede wszystkim Henryka Sienkiewicza, który w „Potopie” zrobił z niego czarny charakter – żądnego władzy magnata, który zdradza własną ojczyznę. Z drugiej strony, obecnie na Litwie hetman uchodzi za bohatera narodowego, który dążył do samodzielności Wielkiego Księstwa Litewskiego. Sęk w tym, że żadna z tych opowieści nie jest prawdziwa.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA