cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Turnieje rycerskie w średniowiecznej Europie

Paweł Lipiec, 01.12.2017

Książęta Bourbon i Brittany podczas turnieju, XIV-wieczna ilustracja prawdopodobnie autorstwa Barthélémy d'Eyck (Wikimedia Commons)

Turnieje rycerskie były dla średniowiecznego rycerstwa jedyną okazją w czasie pokoju, aby sprawdzić swoje umiejętności i zyskać sławę. Niestety te zawody przynosił czasami więcej ofiar niż prawdziwe wojny.

Tradycja turniejów rycerskich sięga XI-wiecznej Flandrii, gdzie pierwsze takie zmagania miał zorganizować Geoffroy de Preuilly w 1066 r. W XII w. rozgrywki rycerskie notowano w krajach niemieckich, a od końca XIII w. moda turniejowa opanowała już całą Europę.

Rycerzom ten typ rywalizacji bardzo odpowiadał, lecz już od samego początku pojawili się też przeciwnicy turniejów. Głównym ich wrogiem był Kościół. W 1130 r. papież Innocenty II potępił turnieje, a rycerz, który zginął w jego trakcie (podobnie jak samobójca) nie mógł liczyć na pochowanie w poświęconej ziemi. Duchowieństwo postrzegało te zawody jako niepotrzebny rozlew krwi i obchodzenie zasad pokojów bożych, czyli okresów, w których nie można było prowadzić wojen. Jednak coraz większa popularność tych rozgrywek spowodowała, że w 1316 r. ojciec święty Jan XXII zniósł zakaz organizacji i uczestniczenia w turniejach rycerskich.

Oficjalnym organizatorem turnieju był zazwyczaj monarcha. Od strony technicznej wszystkie sprawy załatwiał z kolei herold, który ustalał reguły, zapraszał gości, a potem nadzorował cały przebieg zawodów. Na przełomie XIII i XIV w. turnieje funkcjonowały jako rozbudowane wydarzenia. Obok zmagań rycerskich pojawiały się jarmarki. Ponadto goście przed walką oglądali broń, chorągwie i herby przybyłego rycerstwa.

Turniej rycerski na obrazie Zygmunta Ajdukiewicza

Udział w takim widowisku był nie lada zaszczytem. Do turnieju dopuszczano jedynie rycerzy „bez skazy i zmazy”. Dla nich w czasie, gdy nie toczono wojen była to znakomita forma ćwiczeń, ale też możliwość zdobycia sławy.

Wyróżniano trzy rodzaje turniejów rycerskich. Pierwszym z nich było mêlée (bohurt), w którym uczestniczyły dwie drużyny zmagające się na obszarze łąk, lasów, traktów lub miasta. W praktyce przypominało to znane nam średniowieczne rekonstrukcje historyczne. Z tą różnicą, że tu głównym celem było wzięcie przez jedną z drużyn jak największej ilości jeńców, za których zwycięzcy otrzymywali potem okup. Rycerz, który spadł z konia lub opadał z sił był wyprowadzany z pola, oddawał jednak konia i rynsztunek, który musiał potem wykupić.

Turniejowa walka typu bohurt, XIV-wieczna ilustracja

Znaną z popkultury i powszechnych wyobrażeń formą turnieju był estor (tjost). W nim dwóch konnych rycerzy zmagało się najpierw na kopie, a po ich skruszeniu walczyli na broń ręczną. Inną odmianą było turnei, w którym dwie drużyny walczyły na stępione kopie na niewielkim placu. Zwycięzcą był ten, który wysadził z siodła więcej przeciwników.

Na turnieje ściągali młodzi rycerze pragnący sławy pieniędzy i pięknych kobiet. Trębacze wywoływali ich nazwiska, a publiczność zagrzewała ich do walki. Zmagania kończyły się o zmierzchu dekoracją zwycięzców. Następnego dnia odbywała się uroczysta uczta.

Była jednak też druga strona medalu. Na turniejach ginęło bowiem więcej rycerzy niż w regularnych bitwach. W 1240 r. w Koloni podczas turnieju zginęło 40 rycerzy i giermków. Z kolei w Neuss nad Renem poległo aż 360 ludzi! Niekiedy turnieje przeradzały się to w regularną bitwę, a walki przenosiły się wtedy również na widownię.

Na ziemiach polskich pierwszy turniej rycerski zorganizował w połowie XIII w. nie cieszący się zbyt dobrą sławą książę wrocławski Bolesław Rogatka. Wśród Piastów śląskich największą turniejową sławę zyskał jednak Henryk IV Probus. Turnieje zorganizował podczas słynnego zjazdu monarchów w 1364 r. również król Kazimierz Wielki.

Henryk Probus jak turniejowy zwycięzca, ilustracja z Kodeksu Menesse

Ciekawym epizodem z polskiej historii był turniej z 1404 r. urządzony przez wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Konrada von Jungingena na okoliczność wizyty króla Władysława Jagiełły. Rozgrywki odbywające się w suchej zamkowej fosie kasztelu w Toruniu miały dość dramatyczny przebieg. Rycerze zakonni szybko pokonali wszystkich rycerzy polskich. Dopiero ostatni z nich Dobiesław z Oleśnicy na osobistą prośbę króla stanął do walki, aby ratować honor Polaków. Ku zdziwieniu Krzyżaków polski rycerz rozprawił się po kolei z każdym przeciwnikiem i zwyciężył w całym turnieju.

Echem w całej Europie odbiły się też zawody z 1415 r. w hiszpańskim Perpignan. Z okazji zjazdu Zygmunta Luksemburskiego i Ferdynanda Sprawiedliwego starły się wtedy ze sobą dwie turniejowe gwiazdy – Jan z Aragonii i Zawisza Czarny. Polski rycerz nie dał szansy swemu konkurentowi. Strącił go już po pierwszym uderzeniu kopii.

Duża już wówczas sława Zawiszy Czarnego, porównywalna może dziś z największymi gwiazdami piłki nożnej, sięgnęła apogeum. Gdy w 1421 r. w Krakowie w czasie koronacji żony Jagiełły, Zofii polski rycerz wyprawił ucztę, to przyrównano ją do tej u Wierzynka z 1364 r. Na zaproszenie Zawiszy Czarnego przybyli król Władysław Jagiełło, król Zygmunt Luksemburski, król skandynawski Eryk, legat papieski, Piastowie śląscy, mazowieccy oraz bojarzy litewscy. Wielu z nich wprost wspominało, że honorem dla nich było uczestniczenie w uczcie wyprawionej przez tak znamienitego rycerza.

Turnieje zaczęły zanikać w XVI w., co było w naturalny sposób związane z końcem średniowiecznego rycerstwa. Pamięć jednak o nich przetrwała dzięki wielu utworom literackim, które opiewały rycerskie wyczyny i wydatnie wpłynęły na kształt zachodnioeuropejskiej kultury.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA