cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Stanisław Moniuszko – Litwin komponujący tańce podhalańskich górali

Krystian Skąpski, 05.05.2019

Stanisław Moniuszko

Nazwisko Moniuszko kojarzy się nam głównie z dwoma rzeczami: „Halka” i „Straszny dwór”. Skądinąd słusznie, gdyż ten logiczny ciąg skojarzeń prowadzi nas do ojca opery narodowej, Stanisława Moniuszki. W biografii tego kompozytora uderzający jest pewien paradoks – twórcą naszej rodzimej opery jest Litwin, odwołujący się ludowości tych części Polski, których nigdy nie poznał. Jest to jednak paradoks tylko pozorny.

Wileński organista i nauczyciel muzyki

Stanisław Moniuszko jak Adam Mickiewicz mógł zapewne wołać: „Litwo, ojczyna moja!”. I oczywiście mówiąc te słowa, podobnie zresztą jak wieszcz, miałby na myśli terytorium dzisiejszej Białorusi. Moniuszkowie należeli bowiem do litewskiej szlachty herbu Krzywda. W żaden sposób jednak ten fakt nie stał w sprzeczności z ich identyfikacją z polskością i kulturą polską, co Stanisława Moniuszko dał wyraz w swojej twórczości.

Przyszły kompozytor urodził się 5 maja 1819 roku we wsi Ubiela pod Mińskiem. Ojciec, dawny oficer napoleoński, prowadził tam folwark i typowe życie ziemiańskie. Matka – Elżbieta z Adżarskich miała wykształcenie muzyczne, szczyciła się pięknym głosem i umiejętności gry na fortepianie. To po niej Stanisław odziedziczył muzyczne talenty i to ona była jego pierwszą nauczycielką. W 1827 roku Moniuszkowie przenieśli się do Warszawy, gdzie Stanisław pobierał lekcje u Augusta Freyera, organisty w kościele ewangelicko-augsburskim pod wezwaniem Świętej Trójcy. W 1830 roku rodzina wyjechała do Mińska. Tu z kolei przyszłego kompozytora uczył pianista i dyrygent Dominik Stefanowicz. Natomiast siedem lat później rozpoczął studia muzyczne w Berlinie.

Dworek Moniuszków w Ubieli na rysunku Napoleona Ordy

Po powrocie z wielkiego świata życie Stanisława Moniuszki nie zwiastowało nadejścia niczego szczególnego. Przyszły ojciec opery narodowej po 1840 roku przebywał w Wilnie, gdzie pracował jako organista w kościele pod wezwaniem św. Jana oraz udzielał lekcji muzyki. Mieszkał kątem ze swym stryjem u państwa Mullerów, w których córce Aleksandrze się zakochał, a następnie ożenił.

„Halka” – dzieło ogólnonarodowe

Moniuszko nie chciał jednak zakończyć swojej kariery jako organista i nauczyciel muzyki. W Wilnie zorganizował amatorski chór i orkiestrę, który miał dosyć ambitny repertuar. To właśnie na ich użytek w 1847 roku stworzył pierwszą wersję opery „Halka”. Libretto do niej napisał warszawski literat Włodzimierz Wolski. Historia nieszczęśliwego trójkąta miłosnego Halki, Jontka i panicza Janusza w górskim entourage'u swój ostateczny kształt nabrała jednak dopiero w 1857 roku, a premiera miała miejsce 1 stycznia 1858 roku w operze warszawskiej.

W ten sposób ze współpracy Litwina Moniuszki i  Koroniarza Wolskiego powstała opera z życia podhalańskich górali. Początkowo Wolski chciał, aby akcja rozgrywała się gdzieś w okolicach Pińczowa i opierała się na dramacie „Halszka”, który miał zupełnie inny wydźwięk niż późniejsza opera. Moniuszko jednak upierał się przy Podhalu. Naturalnie, kompozytor nigdy nie był w tamtych rejonach, więc dlaczego akurat tam? Pomysł napisania opery pojawił się w gorącym 1846 roku. Nawet na Litwę dochodziły wtedy przerażające wieści na temat rzezi szlachty galicyjskiej. Jednocześnie zdawano sobie sprawę z postawy górali chochołowskich, którzy w tym samym czasie wzniecili powstanie przeciw Austriakom. Moniuszko zapewne zatem chciał przedstawić grzechy własnej warstwy na tle dobrze kojarzących się bohaterów chłopskich. Do tego ostatniego idealnie nadawali się właśnie górale.

Moniuszko obyczajowość ludności Podhala poznał jedynie z książek. Bardzo dobrze natomiast znał kulturę szlachecką i to w kontrze do niej powstały partie góralskie, które wyróżniają się prostotą, z kolei te szlacheckie są nad wyraz uwznioślone, niepozbawione sztuczności. Do tego kompozytor dodał elementy poloneza i mazura oraz tańce góralskie, które skomponował tuż przed premierą. W Tatrach nigdy nie był, ale i tak chwalono go za „oddanie ducha góralszczyzny”. W ten sposób w jednym utworze Moniuszko połączył tradycje muzyczne dwóch odrębnych dotychczas światów, co pozwalało na stworzenie wrażenia dzieła ogólnonarodowego.

 

„Halka” odniosła gigantyczny sukces. O ile jeszcze kilka lat wcześniej wielkie sceny patrzyły sceptycznie na młodego kompozytora z Wilna, to teraz nie tylko polskie opery, ale i te na całym kontynencie stały przed nim otworem. Muzyczną opowieść o nieszczęśliwej miłości góralki do zakłamanego panicza doceniono nawet w Petersburgu, a Moniuszko dostąpił zaszczyt przyjęcia na carskim dworze. 

Kultura ludowa i szlachecka na operowej scenie

W tym samym roku co „Halka”, powstała opera „Flis”, w 1860 roku „Hrabina”, a rok później „Verbum nobile”. Natomiast kolejny gigantyczny sukces przyniósł „Straszny dwór” z 1865 roku. Operę odczytano jako manifest patriotyczny, w której następuje afirmacja polskiej kultury szlacheckiej. Dzieło stworzono w trudnym zarówno dla autora, jak i ojczyzny momencie – po upadku powstania styczniowego. W skutek ingerencji cenzury dopiero po śmierci Moniuszki opera mogła święcić swoje triumfy.

Więcej na temat Stanisława Moniuszki i jego syna Jana można
znaleźć w książce Wybitne dzieci sławnych Polaków

Prócz oper, z których powszechnie znane są dwie, a było ich tak naprawdę niecałe dziesięć (jedna – „Rokiczana” - niedokończona), Stanisław Moniuszko skomponował również kilka baletów, operetek, siedem mszy, cztery „Litania ostrobramskie”, muzykę do „Dziadów” i „Sonetów Krymskich” Adama Mickiewicza. Napisał też podręcznik „Pamiętnik do nauki harmonii”. Zmarł w wieku 53 lat, 4 czerwca 1872 roku. Spoczął na warszawskich Starych Powązkach.

To co wyłania się z jego twórczości, to przede wszystkim przywiązanie do kultury, tradycji i historii całej Rzeczpospolitej. Przebija się z tego cechujący jeszcze ludzi z tamtego czasu patriotyzm ogólnorzeczpospolitański, gdzie litewskość i polskość nie stanowiły przeciwstawnych tożsamości. Góralszczyzna, której nie znał przecież z autopsji była dla niego równie ważna jak tradycja szlacheckiego dworu. I choć szlachetczyzna na tle wszystkich jego utworów wyróżnia się najbardziej, to elementy ludowe w tych operach rozszerzają spektrum myślenia o kulturze polskiej nie tylko jako synonimie kultury szlacheckiej.

Co ciekawe, ojciec narodowej opery był również ojcem aż dla dziesięciorga dzieci. Najmłodszy z jego synów, Jan Czesław, który jako niestroniący od alkoholu hulaka sprawiał rodzicom sporo kłopotu był zarazem znakomitym malarzem. Niestety, choć stworzył ponad 50 obrazów, to do dziś przetrwało jedynie kilka. Reszta zaginęła lub spłonęła w czasie II wojny światowej. Co jednak ważne to to, że w swojej twórczości skupiał się na polskiej historii oraz uwiecznianiu scen z życia szlacheckiego dworu. Utrwalał tym samym kanon polskiej kultury narodowej, który na innej niwie zaszczepiał jego ojciec.

Artykuł powstał m.in. w oparciu o książkę Marka Boruckiego Wybitne dzieci sławnych Polaków





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA