cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Spacer po Gdańsku – szlakiem Złotego Wieku miasta

Marcin Dzierżanowski, 10.10.2017

Fontana Neptuna na tle Ratusza Głównego Miasta (foto: Wikimedia Commons).

Gdańsk można zwiedzać na wiele sposobów: szlakiem „Solidarności”, miejsc związanych z międzywojennym Wolnym Miastem czy z wybitnymi osobowościami, stąd pochodzącymi. My na początek proponujemy przyjrzeć się miejscom związanym z okresem największej świetności grodu nad Motławą, gdy był najbogatszym miastem Rzeczpospolitej.

Na przełomie XVI i XVII w. znajdował się tu największy port nad Bałtykiem. Przez miasto przechodziły wówczas liczone w setkach tysięcy ton ładunki ze zbożem, drewnem czy smołą. Wpływały zaś statki z towarami pożądanymi w Rzeczypospolitej – przyprawy, tkaniny, skóry, futra, cukier, kawa, herbata, tytoń czy owce cytrusowe. Szybko bogacący się na handlu Gdańsk zyskał wtedy niezbyt pochlebną, nieformalną nazwę „Chłańsk”.

Potęga gospodarcza miasta najbardziej była widoczna w jego architekturze. W latach 1586-1588 powstała Brama Wyżynna. Był to niegdyś główny wjazd do miasta. Dziś brama ta daje początek zabytkowemu Głównemu Miastu, często przez turystów mylnie nazywanego Starym Miastem lub, o zgrozo, Starówką. Na Bramie warto zwrócić uwagę na umieszczone na nim herby – Polski, Prus Królewskich i Gdańska. Motywy polsko-gdańskie często się pojawiały na budowlach z czasów Złotego Wieku. Miasto doskonale zdawało sobie sprawę przy kim wyrosła jego gospodarcza potęga. Chęć utrzymania więzów z Polską była tu na tyle duża, że gdy w 1793 r. na mocy II rozbioru Prusacy obejmowali władanie nad Gdańskiem – mieszczanie przywitali ich kulami armatnimi.

Widok na Bramę Złotą od strony ulicy Długiej
(foto: Wikipedia Commons)

Niedaleko od Bramy Wyżynnej znajduję nieco późniejsza siedemnastowieczna Złota Brama. Obydwie budowle są dziełem dwóch Flamandów: ojca i syna. Piękną fasadę Złotej Bramy stworzył Abraham van den Blocke. Z kolei jego ojciec Willem, również rzeźbiarz i artysta, był autorem Bramy Wyżynnej. Na późniejszej budowli możemy zauważyć od prawej strony cztery figury symbolizujące: Pokój, Wolność, Bogactwo i Sławę. Z drugiej strony (od ul. Długiej) znajdują figury: Zgody, Sprawiedliwości, Roztropności i Pobożności. Pod nimi z kolei umieszczono dewizę Gdańska, w języku łacińskim: „W zgodzie małe państwa rosną, przez niezgodę wielkie upadają”. Na Bramie znajduje się również fragment Psalmu 122: „Niech zażywają pokoju ci, którzy ciebie miłują. Niech pokój będzie w twoich murach, a bezpieczeństwo w twych pałacach!”.

Za Złotą Bramą znajdują się już owe „pałace”. Wchodzimy bowiem w najbardziej reprezentacyjną ulicę dawnego Gdańska – Długą. Razem z, będącym jej poszerzeniem, Długim Targiem stanowi ona Drogę Królewską. To tu znajdowały się kamienice najbogatszych rodów patrycjuszowskich. Jednym z nich była niewątpliwie rodzina Ferberów. Ich kamienica znajduję się pod nr 28. Warto tutaj zwrócić uwagę na ponowny motyw herbów Polski i Prus. Pod nr 45 mieszkała z kolei rodzina Schumannów. Na szczycie tego budynku umieszczona jest figura Zeusa. To jak żyło bogate mieszczaństwo można zobaczyć w Domu Uphagena pod nr 12. Umiejscowione jest tutaj Muzeum Wnętrz Mieszczańskich, gdzie zrekonstruowano osiemnastowieczny wystrój patrycjuszowskiego domu.

Patrycjat miejski spotykał się w Dworze Artusa. Jest to dawna siedziba bractw kupieckich. Wybudowano ją w XV w., jednak obecny wygląd zawdzięcza przebudową z XVI i XVII w. Na tle innych kamienic Dwór Artusa nie wyróżnia się wysokością, lecz jest szerszy. Jego renesansowa fasada jest dziełem Abrahama van den Blocke’a . Na jej drugiej kondygnacji możemy zauważyć rzeźby uosabiające Sprawiedliwość i Siłę.

Kupcy gdańscy wzorem Europy Zachodniej nawiązywali do tradycji króla Artura i starali się pielęgnować średniowieczne zwyczaje. Stąd we wnętrzu możemy zobaczyć gotycką rzeźbę św. Jerzego – patrona rycerzy. Każde bractwo zasiadało w Dworze przy osobnej ławie. Pod św. Krzysztofem – Bractwo św. Krzysztofa, skupiające kupców z Lubeki. Pod modelami żaglowców – Bractwo Żeglarzy, a także Malborskie (nawiązujące do morskich potyczek z Krzyżakami) oraz Holenderskie. W budynku przykuwa również uwagę olbrzymi renesansowy piec o wysokości 12 m, z wizerunkami gdańskich mieszczan.

Do Dworu Artusa przylega Dom Ławników. Jest to dawna siedziba sądów miejskich. Ze szczytowego okna tej kamienicy ukazuję kilka razy dziennie Hedwiga – bohaterka popularnej powieści historycznej Jadwigi Łuszczewskiej (Deotymy) „Panienka z okienka”, opowiadającej o miłości gdańskiej mieszczki i marynarza królewskiej floty.

Ozdobą Długiego Targu jest Złota Kamienica. Powstała ona na początku XVII na zlecenie burmistrza Gdańska Johann Speymann. Twórcą projektu był wspomniany już Abraham van den Blocke. Według legendy to co widzimy jako główną fasadę jest w rzeczywistości fasadą, która miała wychodzić na podwórze budynku. Dużo bardziej okazała część, przygotowana za granicą rzekomo zatoneła podczas transportu. Pozostała natomiast ta „skromniejsza”. Jej przepych jednak przykuwa uwagę. Znajdują się na niej m.in. sceny batalistyczne i posągi królów: Władysława Jagiełły i Zygmunta III Wazy.

Kamienice przy Długim Targu,. Pierwszy od lewej widoczny jest fragment Dworu Artusa, obok Dom Ławników, natomiast czwarta od lewej jest Złota Kamienica (foto: Wikipedia Commons).

Rządy Speymanna przypadły w najlepszym dla Gdańska okresie. Stąd z jego inicjatywy i według projektu, jakżeby inaczej, Abrahama van den Blocke na miejscu dawnej studni na Długim Targu powstała w 1633 r. fontanna Neptuna – jeden z symboli miasta. Było to kolejny hołd oddany tym rzeczom, którym gród nad Motławą zawdzięczał swoją potęgę. Neptun – symbolizował morze, a umieszczone na kracie orły – Polskę. Krata powstała jednak rok później niż fontanna. Rzekomo po pewnym czasie zamiast wody z fontanny zaczęła wypływać znakomita gdańska wódka i dlatego trzeba było Neptuna zabezpieczyć.

Ulica Długa jest nieco zakrzywiona. Tłumaczy się to faktem, że chciano aby z każdego punktu był dobrze widoczny Ratusz Głównego Miasta. Jest on niewielki i pochodzi jeszcze z średniowiecza. Jego skromna powierzchnia długo wpędzała władze miasta w kompleksy. W XVI- XVII w. Gdańsk był przecież jednym z największych europejskich miast, a tu taka skromna siedziba. Stąd postanowiono Ratusz upiększyć . Za panowania Zygmunta Augusta wieżę zwieńczono imponującym hełmem z posągiem króla. Na początku XVII w. przed wejściem umieszczono kartusz z herbem Gdańska, na którym lwy nie są zwrócone do siebie, a w stronę Bramy Złotej czy raczej Rzeczpospolitej. Zresztą sama korona w herbie ma symbolizować to, że Gdańsk jest koroną Polski. Dwa krzyże zaś to nawiązanie do chrześcijaństwa.

We wnętrzu Ratusza, w którym dziś się mieści Muzeum Historyczne Miasta Gdańska, podziw budzi Sala Wielkiej Rady. Ze względu na obicia ścian jest ona również nazywana Salą Czerwoną. Uwagę w szczególności tu przykuwają malowidła na suficie z przełomu XVI i XVII w.  na czele z „Apoteozą Gdańska”. Na niej widzimy to dzięki czemu Gdańsk się bogacił – mądrość władz miejskich, morze, rzeka Wisła i łączność z Polską.

Długi Targ wieńczy Zielona Brama. Została ona zbudowana  w latach 1564–1568 z przeznaczeniem dla królów polskich przybywających do miasta. Nigdy jednak żaden z polskich władców tam nie zamieszkał. Przebywający w mieście monarchowie nocowali w kamienicach na Długim Targu pod numerami: 1-4, 11, 35,39-43. Szczególnie dobrze wspominał swój pobyt w Gdańsku Władysław IV, który w 1636 r. korzystał z gościny miejskiego ławnika Hansa Schwartzwalda w tzw. Lwim Zamku (nr 35).

Potęgi Gdańska trzeba było też niekiedy bronić. W latach 1600-1605 przy murach obronnych Głównego Miasta, przy Targu Węglowym wzniesiono budynek Wielkiej Zbrojowni. I także ta militarna budowla świadczy o ówczesnym bogactwie tego miasta. Znakomita manierystyczna fasada jest dziełem Willema van der Meera Młodszego i, znanego nam, Abrahama van den Blocka.

Wielka Zbrojownia widziana z wieży Bazyliki Mariackiej (foto: Wikipedia Commons)

Warto zwrócić uwagę na umieszczoną na fasadzie od strony Targu Węglowego figurę ze ściętą głową. Nawiązuje ona do głośniej  za panowania Stefana Batorego sprawy Jana Podkowy. Był to Kozak, który podając się za przyrodniego brata Jana III Srogiego, nieżyjącego hospodara mołdawskiego, postanowił obwołać się władcą tego państwa. Zdobytym w końcu listopada 1577 r. tronem nie cieszył się jednak długo. Usunął go lennik turecki, brat króla Polski Krzysztof Batory. Podkowa zbiegł zatem do Polski. Tam z polecenia króla, który uległ naciskom sułtana został on ścięty we Lwowie 16 czerwca 1578 r. przez swojego dawnego podwładnego - Kozaka, który w odróżnieniu od kata nie przeląkł się dobrze zbudowanego skazańca. Figura umieszczona na Wielkiej Zbrojowni ma symbolizować lojalność wobec króla.

Na koniec należy wspomnieć o twierdzy broniącej miasta i jego bogactwa – Wisłoujściu. Najpierw na tym miejscu stała czternastowieczna strażnica krzyżacka. W 1482 r. powstała tutaj wieża, pełniąca rolę latarni, wokół której stopniowo rosły fortyfikacje. Twierdza strzegła dostępu do portu w Gdańsku w razie potrzeby odstrzeliwując nieprzyjaciela na morzu. Pierwszy poważny sprawdzian dla Wisłoujścia miał miejsce w 1577 r., kiedy to bezskutecznie oblegał ją Stefan Batory. To właśnie też stąd wyruszyło 28 listopada 1627 r. dziesięć okrętów pod wodzą Arenda Dickmanna na zwycięski bój pod Oliwą.

Wojny Rzeczpospolitej zachwiały pozycją Gdańska.  Miasto aż do II rozbioru było wierne Polsce i z otwartą wrogością przyjęło władzę Prusaków.  Nie zmieniło to jednak biegu wypadków. Złoty czas Gdańska i Rzeczpospolitej minął.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA