cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Saksoński blask nad Rzeczpospolitą. Panowanie Augusta III Sasa

Jakub Wojas, 03.08.2018

Nowy Rynek w Dreźnie za czasów Augusta III na obrazie Canaletta

W przypadku chyba żadnego innego okresu w naszych dziejach nie ma aż tak wielkiej rozbieżności w ocenach, jak przy panowaniu Augusta III Sasa. Dla wielu mu współczesnych był on władcą idealnym, za panowania którego Rzeczpospolita przeżywała swój kolejny okres świetności. Jednak dziś przeważnie patrzymy na całe czasy saskie jako jeden z największych upadków w naszych dziejach, który walnie przyczynił się do rozbiorów. W tym twierdzeniu jest sporo prawdy, lecz paradoksalnie rządy Wettynów były także okresem potęgi i bezpieczeństwa.

Saska gra Rzeczpospolitą

Umierający 1 lutego 1733 r. August II Mocny mówił, że korona polska była dla niego koroną cierniową i że nie chciałby jej dla swego syna, choć przez większość swego panowania idei stworzenia w Polsce dynastii poświęcił sporo, jeśli nie większość czasu. Sascy ministrowie jednak woleli, aby Fryderyk August II, tak długo przygotowywany do objęcia tronu w Rzeczpospolitej, mógł rozpocząć swoją misję. Nie była to jednakże formalność. Po śmierci króla jego stronnictwo się rozpadało, a szlachta wbiła sobie do głowy, że chce Polaka-katolika. I wtedy wchodzi ubrany cały na biało Stanisław Leszczyński – już raz wybrany królem, tym razem przybywający z poparciem potężnego zięcia, władcy Francji Ludwika XV. Szlachta przyjęła tę kandydaturę z niekłamaną radością. Objawił im się ideał.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Konrad Burek Burek
Dodano: Środa, 05.09.2018 12:18
Bardzo, bardzo przyjemny artykuł :)
Odpowiedz na komentarz

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA