cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Powstanie listopadowe – szaleństwo czy realna szansa na odzyskanie niepodległości?

Kamil Byk, 29.11.2020

Powrót oddziałów wojska z Wierzbna do Warszawy. Obraz Marcina Zaleskiego

Powstanie listopadowe można nazwać powstaniem paradoksów. Wybuchło spontanicznie, bez przygotowania i w nie najlepszej sytuacji. Przeciwko zaborcy stanęła jednak regularna, dosyć liczna, dobrze wyszkolona i uzbrojona armia. Czy zatem był to zryw do wygrania? Czy raczej porażka była pewna od samego początku?

Gorączka listopadowej nocy

Generał Józef Chłopicki postanowił, że wieczór 29 listopada 1830 roku spędzi w Teatrze Rozmaitości na Placu Krasińskich. Do pewnego momentu wszystko przebiegało standardowo. Światła zgasły, sztuka się zaczęła, ale nagle na scenie pojawiła się grupa żołnierzy i nie była to wcale część przedstawienia, choć to co tu się odbyło było bardzo teatralne.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA