cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

„Polska 1918”, czyli jak wracała niepodległość [recenzja]

Andrzej Jaworski, 29.07.2018

Fragment okładki książki "Polska 1918"

„Na początku był chaos” – taką konkluzję można wyprowadzić z książki Pawła Skibińskiego „Polska 1918”. Autor postanowił zrobić stopklatkę w roku odzyskania przez Polskę niepodległości i przyjrzeć się z różnych stron jak wyglądała ówczesna rzeczywistość.

Często w dzisiejszych czasach zdarza się nam porównywać III RP do jej przedwojennej poprzedniczki. Jest to zadanie jednak karkołomne i raczej nieuprawnione. Punkt startowy II Rzeczpospolitej był dużo gorszy niż Polski A.D. 1989. Paweł Skibiński swoją opowieść rozpoczyna od przedstawienia tej pozycji wyjściowej – kraju będącego zlepkiem okupowanego przez Niemców i Austriaków Królestwa Polskiego oraz zachodniej Galicji, kraju zniszczonego, wygłodniałego, zdziesiątkowanego przez wojnę i choroby, i co najważniejsze, wskutek ponad 100-letniego zaborowego podziału, wewnętrzne podzielonego pod każdym względem.

Równocześnie przy tym wszystkim autor pokazuje, że rok 1918 był czasem wielkiej euforii, politycznego przełomu, z którego wykluwały się idee wielkie i plugawe. Dzięki Polsce 1918 poznajemy kulisy przejmowania władzy i kształtowania struktur państwa. Wędrujemy przy tym przez sejmowe korytarze, gabinety rządzących, wojskowe garnizony, rezydencje biskupów, ale również ziemiańskie dwory, mieszczańskie kamienice i chłopskie chałupy. Śmiało można stwierdzić, że autor nie pomija żadnego aspektu życia samego w sobie, a nie tylko życia politycznego pierwszych lat niepodległości. Ponadto książka choć nosi tytuł Polska 1918, rozszerza się tematycznie na kilka następnych lat.

Książkę Polska 1918 wydano nakładem wydawnictwa Muza

Ważnym aspektem jest również to, że Paweł Skibiński nie stara się opierać prezentowanego obrazu wskrzeszającej się Rzeczpospolitej na jedynie polskim punkcie widzenia. Mamy tu zatem temat konfliktów z mniejszościami narodowymi, zagrożenia bolszewicką rewolucją czy reakcje świata na powracającą na mapę Europy Polskę. Poza wielką polityką znalazło się tu także sporo miejsca dla świata naszej kultury, sztuki i nauki tego okresu. Często np. zapominamy, że 1918 r. w Polsce to czas walki z pandemią grypy. Co najważniejsze, dzięki tak zaprezentowanemu obrazowi można poznać troski polskiego obywatela niezależnie od jego statusu, płci, wykonywanego zawodu czy miejsca zamieszkania. Dowiadujemy się o bolączkach związanych z podróżowaniem, zawieraniem małżeństw przez osoby z różnych części kraju, problemach mieszkaniowych i z zatrudnieniem. Całość poparta jest licznymi danymi statystycznymi, cytatami z gazet i pamiętników z czasu odzyskiwania niepodległości.

Obszerne, blisko 600-stronnicowe dzieło jest świetnie wydane: w twardej oprawie, na znakomitym papierze, z wieloma fotografiami z epoki. Niewątpliwie, jest to książka, która doskonale wpisuje się w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości i chyba jest to najlepsza, jak na razie wydana w tym roku publikacja skupiająca się na tych zagadnieniach. I choć nie jest to beletrystyka, to chętnie by się zobaczyło na ekranie taką obszerną panoramę społeczno-polityczno-kulturalną kulisów odrodzenia Polski. Podpowiadam, że Niemcom taka sztuka udała się z Republiką Weimarską przy serialu „Babylon Berlin”.

Do tej laurki muszę jednak dołożyć kilka kropel dziegciu. W książce znalazło się parę drobnych błędów. Przy zdjęciu rotmistrza Jerzego Dąbrowskiego (Dąmbrowskiego), bohatera walk na Wileńszczyźnie, pojawiła się informacja, że jest to jego brat Władysław. Niedopuszczalne, pewnie też dla samego zainteresowanego, wydaje się użycie określenia „litewski nacjonalista” w stosunku do postaci Michała Romera. Rozumiem, że obszerność merytoryczna pracy wklucza pochylanie się nad każdym pomysłem urządzenia obszaru Wielkiego Księstwa Litewskiego, ale idea krajowości, którą reprezentował Romer raczej na to zasługuje i na pewno nie można jej sprowadzać do bardzo odległego od niej litewskiego nacjonalizmu.

Jeśli miałbym się czepiać, to brakuje mi w tej książce nieco więcej uwagi poświęconej ziemiaństwu. Autor można powiedzieć, że przeznaczył jej tyle miejsca, ile wynikało z udziału procentowego w polskim społeczeństwie, co z tego względu ma swoje uzasadanienie, jednak biorąc pod uwagę wpływy, przynajmniej kulturowe, na resztę warstw, to ziemianie zasługują na więcej atencji. W Polsce 1918 przyjęto także konwencję, aby skupić się przede wszystkim na głównych uczelniach powołanych lub wskrzeszonych po 1918 r., czyli uniwersytetach w Lublinie, Poznaniu i Wilnie. Tutaj również odwróciłbym proporcję i poświęciłbym więcej miejsca tym ośrodkom, które nadawały ton życiu intelektualnemu II RP, czyli Uniwersytetowi Warszawskiemu, Jagiellońskiemu, a przede wszystkim Lwowskiemu, który był przecież jednym z najlepszych uniwersytetów w Europie.

Pomimo tego książka Pawła Skibińskiego Polska 1918 jako dzieło prezentujące pełen przekrój spraw społecznych, kulturalnych i politycznych początków II RP sprawdza się znakomicie. Może ona stanowić idealny prezent z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości, który warto w tym roku sprawić sobie lub komuś bliskiemu.

Nasza ocena: 9/10





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA