cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Panzergraf – najlepszy niemiecki dowódca pancerny II wojny światowej

Mateusz Paszenda, 22.06.2021

Hiacynt von Strachwitz na froncie wschodnim

„Panzegraf”- gdy podczas bitwy na łuku kurskim Sowieci słyszeli ten pseudonim, to od razu wiedzieli z kim mają do czynienia. Hiacynt graf Strachwitz von Groß-Zauche und Camminetz to modelowy przykład dowódcy niemieckich wojsk pancernych, który im bliżej końca wojny, w czasie gdy ilość sytuacji beznadziejnych stale się zwiększała to, tym lepiej sobie radził na polu bitwy i coraz większe święcił triumfy. Sam graf uważał, że uderzenie wojsk pancernych winno być niczym: „uderzenie pięścią, a nie otwartą dłonią”.

Śląski arystokrata

Ród Strachwitzów nazywany był najbardziej śląskim spośród wszystkich śląskich rodów arystokratycznych”- pisze Jadwiga Jenczelewska w „Naszej Historii” z czerwca 2015. Autorka znakomitego cyklu poświęconego śląskiej szlachcie wskazuje na prastare korzenie Strachwitzów, których rodowód sięga XIII wieku, być może aż roku 1241 i pamiętnej bitwy z Tatarami pod Legnicą, w której poległ Henryk Pobożny. Wymownym symbolem głębokiego zakorzenienia Strachwitzów w śląskiej historii jest imię Hyacinth (po polsku Hiacynt, czyli Jacek), nadawane męskim potomkom rodu na cześć świętego Jacka Odrowąża. Ród patrona Śląska to dawni właściciele Kamienia Śląskiego, w którym od XVIII wieku gospodarzyli - rozmiłowani, jak widać, w tradycji i kulcie św. Jacka – Strachwitzowie.

Tak przedstawia się rodowód „Pancernego hrabiego”, który znalazł się w artykule na temat Hyazintha von Strachwitza, autorstwa Tomasza Borówki. W herbie tego starego rodu znajdują się odyńce z szablami, które w dobry sposób odzwierciedlają brawurową naturę tego dowódcy. Hrabia swoją służbę w wojsku rozpoczął w sierpniu 1912 roku, kiedy jako kadet wstąpił do poczdamskiego pułku kawalerii Garde du Corps – osobistej gwardii cesarskiej oraz uczył się na słynnej niemieckiej Lichterfelde-Głównej Szkole Kadetów. Hiacynt został oficerem sportowym pułku i miał wystąpić na olimpiadzie w Berlinie w 1916 roku, ale owa olimpiada nie doszła nigdy do skutku z wiadomych przyczyn.

Niemiecka kawaleria w trakcie I wojny światowej

W 1914 roku, kilka dni po ogłoszeniu mobilizacji Strachwitz wraz ze swoim pułkiem dotarł do granicy belgijskiej. Podporucznik otrzymał wtedy rozkaz przeprowadzenia zwiadu jako dowódca patrolu rozpoznawczego. Skończyło się to dla niego nie najlepiej, gdyż został złapany przez Francuzów. Z drugiej strony, zdobył sporą sławę, ponieważ dotarł podczas bitwy pod Marną do miejsca, skąd widać było Paryż. Sama bitwa zakończyła się dla Cesarstwa Niemieckiego klęską, a marzenia na szybkie zwycięstwo spełzły na niczym. Front zachodni zatrzymał się na blisko 4 lata i przerodził w długą wojnę pozycyjną, którą ostatecznie przegrało Cesarstwo Niemieckie. Tak też zakończyła się dla von Strachwitza I wojna światowa, której dalszą część przesiedział w obozach jenieckich oraz szpitalach. Próbował z nich wprawdzie uciec, ale bezskutecznie. Końca wojny doczekał w szwajcarskim szpitalu psychiatrycznym Herisau, udając chorego psychicznie.

Po kapitulacji Niemiec i zwolnieniu ze szpitala udał się w drogę powrotną do swoich posiadłości rodowych. Na miejsce dotarł w 1919 roku i zastał ogromny chaos na miejscu, ponieważ o przynależności Górnego Śląska miał zadecydować plebiscyt. Sam von Strachwitz brał udział w III postaniu śląskim w 1921 roku i dowodził podczas słynnych dwóch bitew: o Górę Świętej Anny oraz Kędzierzyn – obie batalie wygrali Niemcy. Mimo to Rada Ambasadorów zadecydowała, że w przeliczeniu 29 procent terytorium plebiscytowego Górnego Śląska trafi do Polski. W okresie międzywojennym von Strachwitz przejął majątek po ojcu oraz w kwietniu 1933 roku wstąpił do SS. Następnie został mu nadany numer legitymacji-82 857.

Pancerne blitzkriegi

Kiedy doszło do wybuchu II wojny światowej, to śląski graf służył już z racji zaawansowanego wieku jako dowódca oddziału zaopatrzeniowego w słynnym 2. Pułku Pancernym. Jednostka ta kontynuowała najznamienitsze tradycje kirasjerów gwardii z czasów Wielkiego Elektora Prus z XVII wieku. Podczas kampanii wrześniowej jego pułk prawie w ogóle nie zmienił stanów osobowych w stosunku do czasów pokoju, także najazd na Polskę przebiegł dla tego oddziału bez większych problemów. Następnie przyszedł czas na operację Fall Gelb (kampania francuska 1940), w której  2. Pułk Pancerny będący nadal w składzie 1. Dywizji Pancernej miał przekroczyć granicę z Luksemburgiem pod Wallendorfem. To zadanie się powiodło i droga do Francji stała się otwarta, a po twardym oporze Francuzów udało się zakończyć kampanię na twierdzy Langres 15 czerwca. Cała 1. Dywizja Pancerna mogła zostać w nadchodzącym czasie wycofana.

Hiacynt von Strachwitz, w czerwcu 1943 r.

Kampania we Francji była dla świata oraz samych Niemców niemałym szokiem, ponieważ w około 8 tygodni udało im się pokonać Francję, zająć Paryż oraz doprowadzić do ewakuacji Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego z plaż Dunkierki. W owym czasie blitzkrieg święcił swój dotychczasowy największy sukces, a dopiero szczyt skuteczności tej doktryny miał nadejść wraz z operacją Barbarossa.

2 października 1940 roku nastał czas, kiedy to cały 2. Pułk Pancerny został podporządkowany 16. Dywizji Pancernej zwanej również „śląską oraz arystokratyczną”. W tej jednostce ważniejsze od stopnia wojskowego było urodzenie, co odpowiadało von Strachwitzowi, który kazał się określać grafem od początku swojej kariery wojskowej. Dywizją dowodził  jeden z najlepszych niemieckich generałów w ogóle, Hans Valentin Hube późniejszy dowódca XIV Korpusu Pancernego oraz 1. Armii Pancernej. W tej jednostce panowała też ponoć dość luźna atmosfera względem reżimu nazistowskiego. Żołnierze mogli tu żartować z „austriackiego kaprala” do woli.

Operacja Barbarossa

22 czerwca 1941 roku przypadał akurat w niedzielę. Punktualnie o godzinie 3:30 ruszyły trzy zgrupowania armii, których celem było podbicie ZSRR. W jednej z nich, w Grupie Armii Południe dowodzonej przez gen. Gerda von Rundstedta znajdowała się 1. Grupie Pancernej gen. von Kleista 16. Dywizja Pancerna. Graf von Strachwitz za wybitne dowodzenie 1. batalionem 2. Pułku Pancernego z 16. Dywizji Pancernej został odznaczony 25 sierpnia Krzyżem Rycerskim. Był to okres największych sukcesów Wehrmachtu. Ich wojska, były w stanie pokonywać dziennie po 80 kilometrów i w dwa miesiące wziąć około 2 miliony jeńców.

Pancerny graf wziął udział również w likwidacji kotła pod Kijowem, gdzie wzięto do niewoli 663 000 czerwonoarmistów. Czynu tego dokonał w składzie 1 Grupy Pancernej, która działała w ramach Grupy Armii Południe. Wielu historyków twierdzi, że zwrot w stronę Kijowa pancernych zagonów, dał Sowietom czas na przygotowanie obrony Moskwy i to ostatecznie mogło uratować państwo ZSRR przed upadkiem. Po likwidacji kotła i późniejszym zastygnięciu frontu pod Moskwą operacja Barbarossa zakończyła się niepowodzeniem. Jednak koniec roku i początek 1942 minął we względnym spokoju, a wraz z pierwszym dniem nowego roku graf został awansowany na podpułkownika.

28 czerwca 1942 roku rozpoczęła się operacja „Plan Błękit”, która miała uderzyć w przemysłowe centrum ZSRR oraz zająć roponośne pola Kaukazu. W tym okresie śląski graf dokonał jednego z największych osiągnięć podczas swojej kariery wojskowej i od początku

Sława i klęska

Fall Blau aż do sierpnia 16. Dywizja Pancerna będąca w składzie XIV Korpusu Pancernego zniszczyła 275 czołgów i 298 dział. Wydatnie przyczyniło się to do posunięcia niemieckich jednostek pod Stalingrad. On sam z kolei wraz ze swoim oddziałem niczym w 1914 roku podczas bitwy pod Marną, dotarł z 2. Pułkiem Pancernym do takiego miejsca Wołgi pod Stalingradem, skąd można było zobaczyć stepy Azji znajdujące się po drugiej stronie rzeki. Strachwitz brał również udział w walkach pod Stalingradem, gdzie wskutek ran został z miasta ewakuowany droga lotniczą, a jego miejsce zajął baron von Freitag-Loringhoven – ojciec obecnego ambasadora Niemiec w Polsce.

Hiacynt graf von Strachwitz, maj 1943 r.
(foto: Bundesarchiv, Bild 183-J22216 / Broenner / CC-BY-SA 3.0, CC BY-SA 3.0 DE/Wikimedia Commons)

13 listopada 1942 roku za swe wybitne dotychczasowe dokonania na polu walki Hiacynt został odznaczony jako 44 żołnierz, Dębowymi Liśćmi do Krzyża Rycerskiego. Po wyleczeniu ran pod koniec stycznia 1943 roku został mianowany dowódcą pułku pancernego elitarnej Dywizji Grenadierów Grossdeutchland. Brał z nią udział w wykonaniu przeciwuderzenia stabilizującego front po klęsce stalingradzkiej. Jego celem było odbicie Charkowa. Była to już III bitwa podczas tej wojny o to miasto. Działania te przyniosły zamierzony skutek i pozwoliły odrzucić wojska radzickie na ponad 150 kilometrów na tak zwany łuk kurski oraz oprzeć o niego swój przyszły plan ofensywy. Jego pułk zniszczył podczas bitwy 154 czołgi, za co 28 marca 1943 otrzymał jako 27 żołnierz Miecze do Krzyża Rycerskiego. Zdobycie tego miasta pozwoliło Niemcom w lipcu 1943 roku na wydanie podczas II wojny światowej ostatniej walnej bitwy Armii Czerwonej, która po niej zyskała już inicjatywę strategiczną. Wehrmacht w wyniku starcia na łuku kurskim wytracił swoje rezerwy ludzkie oraz materiałowe. Czołgi von Strachwitza podczas operacji Cytadela spisywały się bardzo dobrze i działały na tak zwanym południowym odcinku, gdzie Niemcom szło zgodnie z planem. Jednak naczelne dowództwo niemieckie wskutek działań sowieckich musiało zweryfikować plany i na samym początku zrezygnowano z działań ofensywnych, gdyż tempo natarcia na odcinku północnym nie było zadowalające. W toku trwania dalszych walk z początkiem września odnowiła się ciężka rana grafa, co spowodowało, że nie mógł przez pewien czas walczyć.

W lutym 1944 roku von Strachwitz zostaje mianowany wyższym dowódcą wojsk pancernych w Grupie Armii „Północ”, gdzie bierze udział w słynnej bitwie „europejskiego SS”, która ma miejsce pod Narwą. Poznaje się tam ze słynnym asem pancernym Otto Cariusem ze 502. batalionu czołgów ciężkich, który pisze o nim w samych superlatywach jako o dowódcy dającym wolną rękę do improwizacji podległym mu podkomendnym. Następnie Strachwitz w sierpniu 1944, tworzy Grupę Pancerną od jego nazwiska, a jeszcze wcześniej jako 11 żołnierz Wehrmachtu otrzymuje Brylanty do Krzyża Rycerskiego. Ma za zadanie walczyć w kotle kurlandzkim i dokonać na koniec swojego udziału w II wojnie światowej rzeczy niemożliwej. Wraz ze swymi wyczerpanymi jednostkami tj. kilkoma czołgami udaje mu się, odblokować Rygę i utworzyć wąski przesmyk, którym Grupa Armii „Północ” wycofa 29 dywizji. Pozwoli to Niemcom na rozdysponowanie tych bardzo cennych sił w czasie dalszych walk obronnych. Podczas 3 decydujących dni walk udało mu się zająć również ważny skład zaopatrzenia, wziąć do niewoli 18 000 tysięcy żołnierzy, zniszczyć kilkadziesiąt pojazdów oraz zniszczyć lub zdobyć 28 baterii dział.

Pod koniec sierpnia 1944 roku graf ulega ciężkiemu wypadkowi samochodowemu, który definitywnie kończy jego karierę jako dowódcy polowego. Gdy jednak wojna dotarła na Śląsk, nie dał za wygraną i utworzył brygady niszczycieli czołgów. Te działania jednak na nic się zdały i w maju 1945 trafił do amerykańskiej niewoli. Po wojnie w 1949 roku był również doradcą wojskowym i rolniczym w Syrii, ale już w połowie roku wrócił do swojej winnicy do Włoch, by w 1951 roku powrócić do Niemiec i w 1968 roku tam umrzeć.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA