cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Odezwa Naczelnego Wodza, czyli problem sukcesu wyprawy wileńskiej

Jakub Wojas, 22.04.2019

Józef Piłsudski dokonuje przeglądu oddziału na Placu Łukiskim w Wilnie, kwiecień 1919 r.

Reakcja w Polsce na wieść o zwycięstwie Piłsudskiego w wyprawie wileńskiej była z pozoru dziwna. Choć mieszkańcy Wilna wpadli euforię, to większość polskich posłów kipiała ze złości. Gdyby mogli to obrzuciliby Naczelnika kamieniami. Bo i nie chodziło o sukces militarny, a o to co się stało dzień po zakończeniu bitwy, czyli 22 kwietnia 1919 roku.

Kraj Wasz”, czyli nie nasz

Tego dnia na ulicach Wilna pojawiły się plakaty z wydrukowanym po polsku i po litewsku tekstem odezwy Naczelnego Wodza, która zaczynała się od wymownych słów „Do mieszkańców byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego”, a dalej można było przeczytać:

Kraj Wasz od stukilkudziesięciu lat nie zna swobody, uciskany przez wrogą przemoc rosyjską, niemiecką, bolszewicką — przemoc, która nie pytając ludności, narzucała jej obce wzory postępowania, krępujące wolę, często łamiąc życie […] Wojsko Polskie, które ze sobą przyprowadziłem dla wyrzucenia panowania gwałtu i przemocy, dla zniesienia rządów krajem wbrew woli ludności — wojsko to niesie Wam wszystkim wolność i swobodę. Chcę dać Wam możność rozwiązania spraw wewnętrznych narodowościowych i wyznaniowych tak, jak sami sobie życzyć będziecie bez jakiegokolwiek gwałtu lub nacisku ze strony Polski. Dlatego to, pomimo że na Waszej ziemi grzmią jeszcze działa i krew się leje — nie wprowadzam Zarządu Wojskowego lecz cywilny, do którego powoływać będę ludzi miejscowych, synów tej ziemi.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA