cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Lew Lechistanu

Antoni Bzowski, 12.09.2020

Jan III Sobieski na obrazie Daniela Schultza

Chyba żaden polski władca nie zdobył takiej popularności na świecie jak Jan III Sobieski. Jego pomniki stawiano na całym kontynencie. Postrzegano jako nowego Cezara, przyszłego wyzwoliciela Konstantynopola i ciemiężonych przez Osmanów ludów. Były to jednocześnie kolejne chwile chwały polsko-litewskiego państwa, niestety już ostatnie. Dlaczego zatem ten król nie odwrócił niebezpiecznego dla Rzeczypospolitej trendu?

Droga na szczyt

Sekret międzynarodowej popularności Jana III Sobieskiego nie polega tylko na samym zwycięstwie pod Wiedniem. Sobieski już jako hetman gromił przecież Turków i to jako pierwszy w polu, pod Chocimiem. Sęk w tym, że co innego, gdy takich wyczynów dokonuje „zwykły” dowódca armii, a co innego monarcha, który stoi na czele państwa. To inspirowało do snucia planów o wielkiej antyosmańskiej krucjacie i wodzu, godnym największych wodzów antycznych. Rzeczpospolitą wówczas określano mianem „królestwa stojącego na straży chrześcijańskiego świata". Na Półwyspie Apenińskim aż stu poetów sławiło go w swoich utworach. Wszystkich przebił jednak Wespazjan Kochowski, który przewidywał, że polski król wyzwoli Bałkany, Egipt i...

Zaraz Pers i Murzyn i odległa China poda ręce swoje Bogu.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA