cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Leszczyńscy

Piotr Antoniewski, 10.10.2017

Król Stanisław Leszczyński (1677-1766)

„Kto rodu Leszczyńskich nie zna, ten Polski nie zna" - to była dewiza jednego z najpotężniejszych rodów Rzeczypospolitej. Po tym jednak jak osiągnęli swój szczyt w postaci królewskiej godności nagle zniknęli z teatru dziejów.

Potomkowie Lastka

Korzenie Leszczyńskich herbu Wieniawa sięgają Czech. Protoplastą rodu miał być rycerz Lastek z Persztyna, który na polowaniu w morawskich lasach zaimponował tamtejszemu władcy tym, że chwycił żubra za rogi i między nozdrza włożył mu pierścień z gałęzi dębowej. Gdy rycerz tylko na chwilę oddał zwierzę w inne ręce, żubr spróbował się wyzwolić. Lastek wtedy sięgnął po miecz i jednym cięciem ukrócił go o głowę przed obliczem morawskiego księcia. Ten będąc pod wrażeniem wyczynu śmiałka nadał mu herb Wieniawa, przedstawiający właśnie głowę żubra na żółtym tle. Potem rycerz z Moraw trafił wraz z orszakiem księżniczki Dobrawy na dwór Mieszka I. Książę Polan nadał dzielnemu wojownikowi dobra w ziemi wschowskiej w okolicach miejscowości Leszczyna, od której nazwy potomkowie Lastka wzięli nazwisko Leszczyński.

Herb Wieniawa (Wikipedia Commons)

W źródłach Leszczyńscy są jednak notowani dopiero od XV w. Chodzi tu o starostę generalnego Wielkopolski oraz właściciela Gołuchowa Rafała Leszczyńskiego oraz jego braci stryjecznych Iwana z Karnina, Dziersława z Leszna, a także Rafała kasztelana przemęckiego. Imię Rafał było bardzo popularne w tej familii. Już w 1473 r. znajdujemy jeszcze innego Rafała Leszczyńskiego herbu Wieniawa (zm. 1501), który pośredniczył w rokowaniach między cesarzem niemieckim Fryderykiem III Habsburgiem a królem Polski Kazimierzem IV Jagiellończykiem. W zamian za tę usługę Rafał został obdarowany przez cesarza tytułem hrabiego Rzeszy.

Wzrost i zachwianie potęgi

Już w XVI w. Leszczyńscy mieli bardzo wysoką pozycję w państwie. Wtedy też zaczęli wyraźnie angażować się w rozwijający się ruch reformacyjny. Od 1516 r. rodzina otoczyła opieką braci czeskich, którzy z powodu prześladowań musieli opuścić ojczyste Czechy. Specjalnie dla nich Leszczyńscy założyli osadę Leśna, nazywaną też Leszczyna lub Leszczno w  południowej  Wielkopolsce. W 1547 r. miejscowość ta uzyskała prawa miejskie i zamieniła się w dzisiaj nam znane Leszno.

W końcu, w 1548 r. głowa rodu Rafał Leszczyński (1526-1592) dołączył do wspólnoty braci czeskich. Po zamianie wyznania w dobrach głównej gałęzi rodu wszystkie kościoły zostały przekazane braciom czeskim. W 1555 r. w Lesznie powstała ciesząca się znakomitą renomą akademia, na której czele kilkadzesiąt lat później stanął Jan Amos Komenski Comenius. Samo miasto rozkwitło za panowania wspomnianego Rafała, który był miłośnikiem nauk wszelakich, od astronomii po literaturę. Należał również do przywódców ruchu egzekucyjnego. Za jego czasów gród osiągnął liczbę 12 tys. mieszkańców i był jednym z głównych ośrodków tej części Rzeczpospolitej.

Pierwszy poważny kryzys w rodzinie przyniósł okres potopu szwedzkiego. W 1655 r. Bogusławowi Leszczyńskiemu (1612-1659) została powierzona obrona Wielkopolski. Z tego zadania się jednak nie wywiązał. Wolał oddać prowincję najeźdźcy. Leszczyńscy przy boku Szwedów trwali długo. W kolaborację włączyło się również wielu braci czeskich. Po zwycięstwie Rzeczpospolitej sprowadziło to na nich falę represji.

Bogusław Leszczyński (1612-1659)

Leszczyńscy jednakże swoją pozycję zachowali. Choć Bogusław i część rodu postawiła na złego konia w tym konflikcie to, jak się okazało, po właściwej stronie stanęła katolicka część rodziny na czele z arcybiskupem gnieźnieńskim Wacławem (1605-1666), wiernym stronnikiem Jana Kazimierza. Potomkowie Bogusława byli już gorliwymi sprzymierzeńcami Jana III Sobieskiego, co zapewniało im pierwszą pozycję w rodzinnej Wielkopolsce.

Król Leszczyński

Najsłynniejszym przedstawicielem tego rodu okazał się Stanisław (1677-1766), wnuk Bogusława, syn podskarbiego wielkiego koronnego Rafała (1650-1703). Miał 23 lata, gdy w 1700 r. armia szwedzka ponownie wkroczyła w granice Rzeczpospolitej. Jego ojciec zaangażował się w negocjacje z Karolem XII. Uczestniczył w nich również Stanisław, który spotkał się ze szwedzkim władcą w Lidzbarku Warmińskim w kwietniu 1704 r. Musiał on przypaść do gustu młodemu królowi, bowiem po detronizacji Augusta II na tronie polskim osadzono właśnie jego.

Leszczyński był jednak jedynie marionetką w szwedzkich rękach i po klęsce Karola XII pod Płotawą w 1709 r. musiał uciekać z kraju. Wojska Augusta II spustoszyły też jego dobra rodzinne w Wielkopolsce, a Stanisław został już całkowicie zależny od szwedzkiego protektora. W 1714 r. z jego nadania Leszczyński został władcą Księstwa Dwóch Mostów na terytorium dzisiejszych południowo-zachodnich Niemiec. W 1719 r. po śmierci Karola XII musiał jednakże opuścić to miejsce i udać się na tułaczkę do Francji, gdzie z łaski regenta Francji Filipa Orleańskiego zamieszkał w alzackim Wissenburgu.

Tam los znów się do niego uśmiechnął. W 1725 r. jego 21-letnią córkę Marię poślubił 15-letni król Francji Ludwik XV. Był to szok i historia niczym z Kopciuszka, bowiem Leszczyńscy we Francji żyli skromnie. Stanisław popadł zresztą w długi i był politycznym bankrutem. Lecz dla otoczenia Ludwika XV był królem, który ze względu na to, że nic właśnie nie ma jest łatwo sterowalny i może być mocną kartą w rozgrywkach międzynarodowych.

Pomnik Stanisława Leszczyńskiego we francuskim Nancy
(foto: Wikipedia Commons)

Po śmierci Augusta II w 1733 r. z decyzji kierującego polityką zagraniczną Francji kardynała Fleury Leszczyńskiego postanowiono wystawić jako kandydata do polskiej korony. Szlachta urzeczona cieszącym się poparciem potężnego mocarstwa wybrała go na króla, co wywołało reakcję Rosji, która popierała syna poprzedniego władcy, Augusta Wettina. Tak rozpoczęła się wojna o sukcesję polską.

Pomimo wsparcia militarnego Francji Stanisław musiał ostatecznie w 1736 r. pożegnać się z marzeniami o polskiej koronie. Na otarcie łez otrzymał księstwo Lotaryngii i Baru oraz roczną pensję w wysokości 1,5 mln lirwrów. Leszczyński jednak bardziej panował tam niż rządził, choć w pamięci mieszkańców zapisał się jako dobry władca. Tworzył liczne fundacje dobroczynne, akademie, budował place i pałace. Zmarł w 1766 r. w wieku 89 lat od iskry z kominka, która zapaliła jego ubranie, gdy siedział zaczytany.

Czy istnieją jeszcze Leszczyńscy herbu Wieniawa?

Adam Boniecki w swoim Herbarzu podaje, że ostatnimi przedstawicielami rodu Leszczyńskich były córki Stefana (ok. 1644-1722), wojewody kaliskiego. Tym samym skończyła się wielka potęga tego rodu z powodu braku męskiego potomka w rodzinie.

Boniecki dodaje jednak, że w połowie XIX w. w Królestwie Polskim ze szlachectwa wylegitymowali się „Józef Wincenty, syn Michała, i Michał Juljan, syn Józefa” Leszczyńscy pieczętujący się herbem Wieniawa. Czy zatem nadal mogą żyć potomkowie rodu Leszczyńskich herbu Wieniawa?

Szlacheckich i nieszlacheckich rodzin Leszczyńskich było i jest bardzo wiele. Natomiast proces legitymacji szlachectwa w Królestwie Polskim pełen był wad dających duże pole do popisu dla oszustów. Co zręczniejsze kancelarię prawnicze wręcz specjalizowały się w tworzeniu „nowej genealogii”, a podłączenie się do znakomitego rodu dodawało wielkiego splendoru zwykłej rodzinie. Choć należy zastrzec, że mogło być też tak, że przypisanie sobie herbu Wieniawa wcale nie było wyrazem złej woli. Dana rodzina po prostu mogła nie pamiętać, jakiego są klejnotu. Tyczyło się to głównie drobnej szlachty.  

Możliwa jest również inna interpretacja. Leszczyńscy byli rodem bardzo rozgałęzionym, w którym odtworzenie pełnej genealogii każdego jej przedstawiciela jest niezwykle trudne, jeśli nie niemożliwe. Być może zatem zachowała się gałąź rodu, która nie była ściśle związana z jej głównymi liniami.

Przykładem tego może być rodzina von Leszczynskich, którzy także pieczętują się herbem Wieniawa. Z niej pochodził Paul von Leszczynski (1830-1918) – pruski generał. Założycielem jego linii miał być nieznany z imienia Leszczyński Wieniawita, który przeniósł się z Wielkopolski do Prus i tam założył rodzinę. Żyli oni w odseparowaniu od „wielkich Leszczyńskich” z Wielkopolskich i  z czasem się zgermanizowali. Mimo wszystko okazali się jednak bardziej żywotni. Niewykluczone zatem, że Leszczyńscy herbu Wieniawa są nadal wśród nas.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA