cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Legiony Polskie we Włoszech – hańba, chwała, realizm i frajerstwo

Antoni Bzowski, 26.03.2020

Legiony Polskie we Włoszech. Obraz Józefa Peszki

Stefan Żeromski w „Popiołach” nakreślił obraz żołnierzy Legionów Dąbrowskiego trochę inny niż ten znany z patriotycznych czytanek. Mimo ewidentnego bohaterstwa, Polacy nie stronili od grabieży, gwałtów czy mordów cywilów. Cieniem na tej inicjatywie kładzie się też aspekt współpracy z Francją, której gorzki smak legioniści poczuli bardzo szybko.

Kalkulacje, czyli czy w ogóle to miało sens?

Stłumienie powstania kościuszkowskiego i III rozbiór Rzeczpospolitej wcale nie spowodowały, wbrew intencjom zaborców, zdławienia polskiego ruchu niepodległościowego. Rychło zaczęły powstawać pierwsze grupy, które wbrew realiom dążyły do odzyskania niepodległości. Nie wszystkie działały w kraju. Część przygarnęła Francja, która jeszcze wtedy nie uznawała rozbiorów. Rewolucjoniści francuscy mieli zresztą dług wdzięczności wobec Polski. Mocarstwa rozbiorowe nie mogły skoncentrować swoich sił na tłumieniu rewolucji francuskiej, gdyż w tym samym czasie w państwie polsko-litewskim wybuchła insurekcja.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA