cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Kto bogacił się na polskim zbożu?

Łukasz Marczyk, 19.10.2018

Handel gdański. Obraz Wojciecha Gersona

Gdy 19 października 1466 r. podpisywano II pokój toruński, król Kazimierz Jagiellończyk mógł czuć wielką ulgę. Kończył się blisko trzynastoletni okres wojny naznaczony jego osobistymi upokorzeniami, ciężką depresją i ruiną finansową. Rekompensatą był m.in. dostęp do ujścia Wisły i dość duże wybrzeże Bałtyku. Być może wtedy wydawało się to niewiele, gdyż w państwie Jagiellonów handel był nastawiony głównie na Morze Czarne, ale już niedługo do Polski miał uśmiechnąć się los. Tylko czy daną szansę właściwie wykorzystano?

Łańcuszek beneficjentów

W II poł. XV stulecia w Europie Zachodniej panowała deflacja. Z krajami azjatyckimi można było handlować jedynie kruszcem, którego zwyczajnie brakowało. Siła nabywcza złota i srebra rosła w górę, ale było go jak na lekarstwo. Dopiero Kolumb otworzył możliwość penetracji nowych lądów. Znalazł się tam i kruszec, za który można było więcej kupować, przede wszystkim żywności oraz surowców. A to z kolei mogła już zaoferować Polska.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA