cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies.Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.

Krynki - historia kresowego miasteczka na Podlasiu

Anna Kraśnicka, 20.04.2018

Zabudowa Krynek (Wikimedia Commons)

Przewodnicy kochają Krynki. Trudno się dziwić – o Krynkach można opowiadać, pisać i gawędzić bez końca. Historia sięgająca XV wieku, malownicze położenie, ciekawe (zachowane!) zabytki, unikalny układ urbanistyczny. Szkopuł w tym, że na słowach się kończy.

Krynki zwiedzają tylko koneserzy i szczęśliwcy, których nie ogranicza czas. Setki autokarów rocznie z tysiącami turystów żywo zainteresowanych Podlasiem przemykają przez unikalne miasteczko. Niewielu się tutaj zatrzyma a szkoda! Wszyscy lub niemal wszyscy zwiedzą okolice: Supraśl, Kruszyniany, Sokółkę, Bohoniki – dlaczego nie Krynki? Trudny do sprecyzowania kresowy klimat miasteczka nie jest widoczny z okien autokaru dlatego namawiamy Was na kilkugodzinną nieśpieszną wędrówkę. Ułatwi to… brak internetu – Krynki leżą tuż przy granicy z Białorusią – w celu uniknięcia drakońskich opłat wyłączcie telefon (a przynajmniej przesył danych komórkowych) i ruszajcie na włóczęgę.

Krynki – piękny początek

W optyce XXI wieku Krynki to miasto peryferyjne, położone niemal na końcu świata – tuż przy wschodniej granicy Unii Europejskiej. Jednak przez całe wieki miasteczko leżało w bardzo dogodnym miejscu. Blisko Grodna – miasta królewskiego i sejmowego (45 km) na przecięciu uczęszczanych szlaków handlowych i komunikacyjnych. Przez Krynki przebiegał wielki gościniec królewski łączący dwie stolice Rzeczpospolitej Obojga Narodów – Kraków i Wilno. Podróżowali tędy królowie i dyplomaci oraz całe orszaki handlowe. Źródła potwierdzają istnienie w tym miejscu myśliwskiego dworu książęcego jeszcze przed 1429 rokiem. Zimą 1434 roku Władysław Jagiełło przyjmował w Krynkach księcia Zygmunta Kiejstutowicza – zachowały się opisy polowania i bogatego przyjęcia jakie zgotował król swojemu kuzynowi. Podobno już w czasach pierwszych Jagiellonów doceniano właściwości  wody z tych okolic. Legenda mówi, że Królowa Jadwiga po wypiciu wody z Krynek pozbyła się uciążliwych bólów żołądka. Do dziś całe Podlasie pije Krynkę: od wody po oranżadę – i wy koniecznie spróbujcie – najlepiej napoju ze szklanej, tradycyjnej butelki o pojemności 0,33 l.

Krynki. Cerkiew Narodzenia NMP z 1864 roku (bialystoksubiektywnie.com)

Krynki – rozkwit

W czasach ostatnich Jagiellonów Krynki otrzymały herb oraz magdeburskie prawa miejskie (1569). Od tego momentu regularnie odbywają się tu targi i jarmarki. Zygmunt Stary funduje pierwszy krynecki kościół katolicki i cerkiew prawosławną. w 1578 roku w skład Krynek wchodzi: Stare Miasto, Rynek Nowy z trzema ulicami oraz Nowe Miasto z rynkiem i 11 ulicami. W 1639 roku otwiera się nowy rozdział w historii miasteczka. Cecylia Bach-Szczawińska – mieszkanka Krynek i lokalny przewodnik pisze:

Istnieją przesłanki, że ludność wyznania mojżeszowego przybyła do Krynek z Ukrainy, ogarniętej w tym czasie powstaniami chłopskimi i kozackimi. Już w I połowie XVII wieku Żydzi otrzymali  liczne uprawnienia i wolności, co może świadczyć, że byli oni już mieszkańcami miasta.  Na mocy przywileju Władysława IV z dnia 1 lipca 1639 roku ludność żydowska mogła w Krynkach kupować place, budować domy, zajazdy i oberże, zajmować się handlem, rzemiosłem, produkcją alkoholu, ubojem bydła i sprzedażą mięsa oraz rolnictwem. Przywilej królewski zezwalał Żydom kryńskim przede wszystkim na postawienie łaźni rytualnej (mykwy), założenie cmentarza (kopiszcza) oraz wybudowanie synagogi. Działki pod bóżnicą, cmentarzem i łaźnią zwolnione były od podatków, zaś z domów, placów, ogrodów, pól i sianożęci Żydzi mieli płacić czynsz do dworu kryńskiego.

Klimatyczne uliczki Krynek (bialystoksubiektywnie.com)

Te wyjątkowe przywileje sprawią, że miasteczko w krótkim czasie zamieni się w pulsujący życiem sztetl. O randze kryneckiego kahału niech świadczy fakt, że w 1687 roku odbył się tutaj Sejm Żydów Litwy.

Krynki - fatum wojen

Krynki potwornie ucierpiały w XVII i XVIII wieku. Plądrowane, napadane i grabione podczas wojen szwedzkich i wojny z Moskwą nie uniknęły wielkich pożarów i epidemii. „W 1706 roku zatrzymał się w Krynkach król szwedzki Karol XII, idąc z wojskiem na Litwę. Opuszczając miasto wojska szwedzkie nie oszczędziły go, dokonując rabunków. W 1710 roku wojska konfederackie, stacjonujące w Grodnie napadły na miasto. Mieszkańcy bardzo ucierpieli, w tym także ludność żydowska. W czasie kilkudniowego pobytu oddziału w Krynkach żołnierze zdemolowali synagogę, okradli dom rabina kahału kryńskiego oraz ranili wielu mieszkańców” (Cecylia Bach-Szczawińska). W drugiej połowie XVIII wieku podskarbi grodzieński Antoni Tyzenhaus rozpoczyna wdrażanie swojego rewolucyjnego planu ożywienia i uprzemysłowienia Grodzieńszczyzny. Rusza przebudowa Krynek – powstaje unikalna siatka 12 ulic promieniście odchodzących od sześciobocznego rynku na którym wybudowano halę targową. Chociaż wizja i reforma Antoniego Tyzenhausa nigdy nie zostały zrealizowane, Krynki do dziś mogą się szczycić unikalnym układem urbanistycznym – to jedyny taki w Polsce a podobny znajdziecie …w Paryżu – to słynne Rondo de Gaulle‚a. Co ciekawe – nazwy ulic w Krynkach do dziś odwzorowują ich historyczny przebieg – np. Cerkiewna prowadzi do cerkwi a Sokólską dotrzemy do wylotu na Sokółkę.

Neobarokowa dzwonnica przy kościele św. Anny (bialystoksubiektywnie.com)

Krynki - żydowskie miasteczko

W XIX wieku Krynki znalazły się w zaborze rosyjskim. Przez krótki okres rozwijał się tutaj nieźle przemysł włókienniczy – niestety konkurencja Supraśla a później Białegostoku podcięła skrzydła lokalnym fabrykantom. Zatrudnienie rosnącej liczbie mieszkańców przyniosło… garbarstwo. Pod koniec XIX wieku w Krynkach działało 14 garbarni, należących do Żydów, które produkowały 250 tys. skór rocznie. Mieszkańcy Krynek przez ponad 100 lat (bo jeszcze w latach 90. XX wieku) zajmowali się – mniej lub bardziej legalnie – garbowaniem skór. Można śmiało powiedzieć że początek XX wieku to eksplozja demograficzna Krynek – apogeum populacji to rok 1914 – mieszka tutaj 10 tysięcy ludzi, z czego 80% stanowią Żydzi. W Krynkach działa kilkanaście chederów, jesziwa oraz liczne organizacje robotnicze. W czasie kryzysów dochodzi do strajków. W 1905 roku całe Cesarstwo Rosyjskie mówi i pisze o Republice Krynkowskiej – grupa strajkujących robotników na kilka dni przejmuje władzę w miasteczku:

Na wiadomość o krwawej niedzieli w Petersburgu Polska Partia Socjalistyczna, Socjaldemokracja Królestwa Polskiego i Litwy i Bund ogłaszają strajk solidarnościowy, nazywany w historiografii styczniowym albo styczniowo-lutowym. 30 stycznia 1905 roku do strajku przystępują garbarze w Krynkach (gubernia grodzieńska).Tego dnia miasto opuszczają władze carskie. Strakujący powołali służbę porządkową dla zachowania w mieście ładu i bezpieczeństwa; opanowali urząd pocztowo-telegraficzny i posterunek policji. Zdemolowano wówczas lokal zarządu gminnego, a także lokal gminy żydowskiej. Zniszczono zapasy wódki w sklepie monopolowym. Wieczorem do Krynek przybyła 1 rota piechoty rosyjskiej, a nazajutrz 2 kolejne. 3 lutego w Krynkach zjawił się gubernator grodzieński Michaił Michajłowicz Osorgin – tego dnia upadła tzw. Republika krynkowska. Aresztowano około 200 osób. Największe wpływy wśród garbarzy miały SDKPiL i Bund. Była to pierwsza tzw. republika, gdzie władzę przejęli robotnicy. (Tomasz Karbowniczek, w: Paweł Korzec, Pół wieku dziejów ruchu rewolucyjnego Białostocczyzny (1864-1914), Warszawa 1965)

Synagoga kaukaska z 1850 roku. Dziś Gminny Ośrodek Kultury (bialystoksubiektywnie.com)

Krynki – upadek

Populacja krynkowskich Żydów znacznie się skurczyła już w czasie I Wojny Światowej. Ludzie emigrowali do Ameryki i Palestyny. W 1939 roku wciąż działa 5 bożnic, w miasteczku mieszka niemal 6 tysięcy osób z czego 2/3 to starozakonni. Kres ich życia jak i całego kahału nadchodzi w czerwcu 1941 roku wraz z wkroczeniem wojsk hitlerowskich. W listopadzie tego roku utworzono getto, które zajmowało prawie połowę obszaru miasta – stłoczono w nim ok. 5 tys. osób. Getto mieściło się pomiędzy ul. Kościelną do rzeki Krynki, ul. Nadrzeczną do mostu na ul. Garbarskiej, dalej do ul. 1 Maja, Cerkiewną i Rynkową. W listopadzie 1942 r getto zlikwidowano. Żydzi z Krynek trafili do obozu w Kiełbasinie pod Grodnem, a stamtąd do Treblinki.

Dziś w Krynkach mieszka zaledwie ok. 2,5 tysiąca ludzi. Co prawda utracone w latach 50. XX wieku prawa miejskie udało się odzyskać w roku 2009 ale wydaje się, że nieco na wyrost. Po wojnie mieszkańcy borykali się nie tylko z utratą przedsiębiorczej społeczności żydowskiej. Dopełnieniem nieszczęść Krynek stało się odcięcie od Grodna – metropolii z którą miasteczko było związane przez setki lat a która została po tamtej stronie granicy.

Krynki – turystyka

Zdjęcia towarzyszące artykułowi częściowo oddają klimat Krynek. Małomiasteczkowa – właściwie wiejska zabudowa ma swój ogromny urok. Przetrwały dwie synagogi (Chasydów Słonimskich i Kaukaska), niestety Wielka Synagoga z XVIII wieku została wysadzona, o zgrozo w latach 70.XX wieku. Możemy tylko oglądać jej ruiny…W Krynkach znajdziemy jeden z największych cmentarzy żydowskich w naszym regionie. Ma powierzchnię około 3 ha na której znajdziemy ponad 3 tysiące macew! Niestety stan cmentarza, dojście do niego jak i ogólne zaniedbanie sprawiają, że nie jest to turystyczny magnes…

Cmenatrz żydowski w Krynkach (bialystoksubiektywnie.com)

Po wojnie w Krynkach żył i tworzył białoruski poeta Sokrat Janowicz. Z jego osobą wiążą się działania Fundacji Villa Sokrates:”… fundacja skupia się na pielęgnowaniu i propagowaniu myśli oraz idei płynących z twórczości Sokrata Janowicza, budowaniu nowej jakości na gruncie etosu pogranicza polsko – białoruskiego. Celem statutowym Fundacji jest budowanie mostów pomiędzy przedstawicielami różnych narodów, kultur i religii, prowadzenie działalności wydawniczej oraz działalność kulturotwórcza na polu sztuki współczesnej.”

Właściwie każdy z przewodników chętnie by swój autokar w Krynkach zatrzymał…Historia miasteczka pięknie się wpisuje w program każdej wycieczki. Z Supraśla gdzie mamy kontakt z prawosławiem ruszamy do Kruszynian aby poznać kulturę i kuchnię tatarską. Po drodze przemykamy przez Krynki. Przydałaby się izba pamięci Żydów krynkowskich, szlak lub uporządkowany kirkut, jakikolwiek zresztą magnes …niestety władze miasteczka śpią i tracą swoją turystyczną szansę. Tym razem na własne życzenie.

 

Artykuł ukazał się wcześniej na blogu: Białystok Subiektywnie





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA