cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Kłopoty z prawem oficerów II RP

Jakub Wojas, 29.12.2017

Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski (z siodłem) w otoczeniu oficerów kawalerii z 2. Dywizji Kawalerii

Honor dla przedwojennego oficera był jedną z najważniejszych wartości. Ściśle łączyło się to z przestrzeganiem prawa. Bywały jednak sytuację, gdy te dwie rzeczy nie szły ze sobą w parze.

Do raportu!

Postawienie oficera do raportu służbowego nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy. To właśnie podczas nich młodszy oficer mógł się spodziewać nałożenia na niego kary dyscyplinarnej. W czasach II RP aż 60 proc. kar dyscyplinarnych nakładanych na oficerów wynikało z decyzji dowódcy pułku, który w ten sposób chciał zachować porządek w swojej jednostce. Narzędziami, jakie do tego służyły były kary nagany, nagany pisemnej, aresztu domowego do 20 dni i obostrzonego aresztu do 21 dni. Rodzaj wymierzanej kary zależał w znacznej mierze od ciężaru przewinienia.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA