cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Kiedy Polska była mocarstwem?

Jakub Wojas, 05.01.2021

Rzeczypospolita Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego

Nasza historia pełna jest chwil zarówno wielkiej chwały, jak i całkowitego upadku. Szczególnie silnie zakorzeniona jest wśród nas pamięć dawnej potęgi, kiedy I Rzeczpospolita była jednym z głównych rozgrywających na kontynencie. Określenie ram czasowych tego okresu nie jest jednak takie proste.

Czym jest „mocarstwo”?

Zastanówmy się na początku, co rozumiemy przez pojęcie „mocarstwo”. Pomijając definicje rodem z konwencji i traktatów dotyczących prawa wojennego czy dyplomatycznego, w których tak naprawdę każde państwo może być mocarstwem, to za mocarstwo uznaje się państwo przodujące w jakiejś dziedzinie. Najczęściej dotyczy to gospodarki i siły militarnej. Kluczowym jest jednakże, czy dane państwo na tej podstawie jest w stanie skutecznie oddziaływać na sąsiadów. W konsekwencji o mocarstwowości bardzo często decyduje położenie. Łatwiej stać się potęgą, jeżeli sąsiadują z nami państwa o mniejszym potencjale i trudniej, gdy sąsiedzi są od nas znacznie silniejsi.

W gronie mocarstw istnieje też pewna hierarchia i to nie jedna. Wielu badaczy tworzy własne kryteria mocarstwowości. My posłużmy się jednym z tych bardziej klasycznych podziałów, stworzonym w XVI wieku przez włoskiego myśliciela Giovanniego Botero, który dzielił potęgi na mocarstwa wielkie, średnie i małe. Na samym szczycie są te, których wpływy sięgają całego globu, potem kontynentu i regionu. Co może niektórych zdziwić, do tej ostatniej kategorii zalicza się niekiedy III RP. Przyczyniła się do tego zmiana otoczenia geopolitycznego Polski po 1991 roku, polski sukces gospodarczy, zakorzenienie w strukturach Zachodu i postępujący odpływ wpływów rosyjskich za naszą wschodnią granicą. Nie bez znaczenia jest także wielkość naszego kraju w tym kluczowym miejscu świata i aspiracje do bycia „liderem” tego ważnego regionu. W rankingu potęgometrycznym „Potęga państw 2019” stworzonym przez prof. dr hab. Mirosława Sułka, dr hab. inż. Roberta Białoskórskiego i mgr Łukasza Kiczmę, biorąc pod uwagę potęgę geopolityczną, będącą wypadkową potęgi militarnej i gospodarczej danego państwa Polska znalazła na 26. miejscu na świecie. Co ciekawie, Chińczycy np. uważają, że Rzeczypospolita nigdy nie przestała być mocarstwem, tylko że od 300 lat jest w defensywie.

Zobacz także:

Czy Polska jest postrzegana jako wschodząca potęga

Krótkie momenty i stała dominacja

Niemniej określając jakieś państwo jako mocarstwo mamy przede wszystkim na myśli status co najmniej średniego mocarstwa, czyli takiego którego polityka może mieć znaczący wpływ na cały kontynent. W przypadku Polski taką pozycję osiągaliśmy kilkukrotnie. Pierwszy taki moment to niewątpliwie panowanie Bolesława Chrobrego. To wtedy podbijaliśmy Ruś, Czechy, Słowację, a Otton III chciał nam powierzyć współtworzenie jego uniwersalistycznej Europy. Ta budowana na podbojach potęga okazała się jednak bardzo krótkotrwała i doprowadziła do katastrofy za czasów panowania Mieszka II i niemal całkowitego zniknięcia państwa pierwszych Piastów. Lekcji po pradziadku nie odrobił Bolesław Szczodry. Jego królestwo również było najbardziej liczącym się państwem w tej części Europy, ale gdy naszemu władcy powinęła się noga, to cała ta potęga szybko się rozprysła.

Wjazd Bolesława Chrobrego do Kijowa  na obrazie Wincentego Smokowskiego

W późniejszym okresie mamy oczywiście podboje Bolesława Krzywoustego czy okazjonalne rozrastanie się wpływów książąt dzielnicowych na obszary za naszą dzisiejszą wschodnią czy zachodnią granicą. Trudno jednak uznać, że Polska wtedy, zwłaszcza w okresie rozbicia dzielnicowego, odgrywała decydującą rolę w regionie. To zaczyna się dziać dopiero za panowania Kazimierza Wielkiego, który dzięki umiejętnej polityce nie tylko przyłączył Ruś Halicką i uczynił swoje Królestwo jednym z ważniejszych podmiotów w grze o ziemie ruskie, ale również stał się jednym z najbardziej szanowny władców w Europie.

Mocarstwowe próby Piastów to była jednak rola mocarstwa małego z krótkotrwałymi epizodami w roli mocarstwa średniego. Przełomem było niewątpliwie zawarcie unii z Litwą. Układ krewski poddawał władzy króla Polski potężny obszar Wielkiego Księstwa Litewskiego, co stanowiło trampolinę do uczynienia wielkiego skoku w hierarchii państw. Unię trzeba było bowiem najpierw utrzymać, a jej potencjał potrafić wykorzystać. To się królowi Jagielle udało w 1410 roku. Bitwa pod Grunwaldem wywołała na europejskich dworach szok, niedowierzanie, ale też podziw. W krótkim czasie do do niedawna uznawanego za pogańskiego dzikusa polskiego króla zaczęły spływać propozycje objęcia tronów w innych państwach, a nawet starania się o koronę cesarską.

Zobacz także:

Jak ważna była dla Polski bitwa pod Grunwaldem

Od tego momentu Polska uzyskała trwałe i niezaprzeczalne miejsce w gronie najważniejszych potęg Europy. Z drugiej strony, ta nasza mocarstwowość niekoniecznie przekładała się na sferę gospodarczą. W XVI wieku, a więc w tym naszym Złotym Wieku, polskie PKB per capita stanowiło około 60 proc. PKB per capita 15 krajów Europy Zachodniej. Niemniej aż do początków XVIII wieku Polska, a następnie Rzeczpospolita uchodziła w tej części kontynentu za jedno z najsilniejszych państw. Głównie decydowała o tym zdolność polskiej i litewskiej armii do pokonywania przeciwników. Mimo że wojska Rzeczypospolitej były stosunkowo nieliczne, to w polu długo nie miały sobie równych, co powodowało, że z państwem polsko-litewskim po prostu trzeba było się liczyć.

Bogurodzica. Obraz Józefa Brandta

Jeszcze na początku panowania Augusta II Mocnego Rzeczpospolita uchodziła za militarną potęgę, w dodatku wzmocnioną przez unię z Saksonią. Wojna północna jednak brutalnie obnażyła słabości polsko-litewskiego państwa i co gorsza wzmocniła głównego polskiego rywala w tej części Europy, czyli Rosję, która coraz częściej próbowała wpływać na sytuację w Rzeczpospolitej. Za czasów panowania Wettinów nastąpiła degradacja statusu międzynarodowego Polski i Litwy. Pewną rekompensatą było to, że w tym samym czasie Saksonia dzięki właśnie unii z Polską awansowała w hierarchii państw, stając się aspirującym do roli średniego małym mocarstwem. Wojna siedmioletnia pogrzebała jednak szanse awansu Saksonii. Jej miejsce zajęły Prusy, a Rzeczypospolita znalazła się w rosyjskiej strefie wpływów.

Pamięć o polskiej mocarstwowości determinowała programy polityczne polskich niepodległościowców, jak Adama Jerzego Czartoryskiego czy Józefa Piłsudskiego. Również II RP i III RP próbowały odbudować dawną mocarstwowoą pozycję. Zwłaszcza przedwojenna Polska szczególnie lubowała się mocarstwowej retoryce, co prysło jak bańka mydlana w 1939 roku.

Zobacz także:

Jak wyglądały polskie sny o potędze

Ujmując to wszystko w jakieś konkretne ramy czasowe to naszą mocarstwowość o znaczeniu kontynentalnym można liczyć za panowania Piastów między 1000 (zjazd gnieźnieński) a 1030 rokiem (zdobycie Wiednia przez Mieszka II), potem od 1060, czyli wyprawy Bolesława Szczodrego na Węgry do 1079 roku, czyli jego wygnania z kraju. Następnie mamy długi okres od 1410, czyli bitwy pod Grunwaldem do 1709 roku, czyli bitwy pod Płowcami, po której było wiadomo, że to Rosja będzie odgrywać wiodącą rolę w wojnie przeciw Szwecji, a następnie w tej części Europy.

Kiedy apogeum?

Trudniej jednakże już wskazać, kiedy Polska była u szczytu swej potęgi. Największe terytorium Rzeczpospolita osiągnęła w latach 1618 - 1621. Państwo polsko-litewskie zajmowało wtedy około miliona kilometrów kwadratowych. Jednakże to Władysław Jagiełło jako król Polski miał pod swoją zwierzchnością największy obszar. Lecz nie zapominajmy, że nie o powierzchnię tu chodzi, ale o wpływy. Pod tym względem ten okres szczytowy należałoby datować na przełom XVI i XVII stulecia, gdy Rzeczpospolita decydowała o obsadzie tronów w Moskwie, Mołdawii, Wołoszczyźnie, Siedmiogrodzie, rywalizowała o wpływy zarówno nad Bałtykiem, jak i Morzem Czarnym.

Potęga Rzeczpospilitej u zenitu - obraz Jana Matejki

Często też sytuuje się okres największej potęgi Polski na czas panowania Zygmunta Starego i Zygmunta Augusta. Wtedy m.in. nastąpił rozkwit kultury staropolskiej, która na długie lata stała się polskim soft power na Wschodzie. Był to także czas przeważnie pokoju i spokojnego bogacenia się, oraz rozwoju polskiej kultury politycznej. I w odróżnieniu od przełomu XVI i XVII wieku, to w tym okresie widoczne były przede wszystkim tendencje świadczące o stałym wzroście znaczenia Polski. Późniejsza Rzeczpospolita Korony Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego była już z kolei naznaczona wieloma grzechami pierworodnymi. Nowe państwo ze względu na zacofanie ziem litewskich było biedniejsze od Korony sprzed 1569 roku, a ustalone mechanizmy ustrojowe, jak bezkrólewie czy zbyt słaba władza wykonawcza zawistowały przyszłe kłopoty.

Okres schyłku polskiej potęgi rozpoczął się od wybuchu powstania Chmielnickiego w 1648 roku. Potem, i owszem, zdarzały się świetne zwycięstwa, niemniej kryzys gospodarczy, a przede wszystkim upadek klasy politycznej i głębokie podziały w społeczeństwie spowodowały, że nie udało się zahamować tendencji spadkowej. Skończyło się to nie tylko utratą znaczącego statusu, ale faktyczną likwidacją państwa. W 1918 roku państwo potrafiliśmy odzyskać, ale mocarstwowej pozycji z prawdziwego zdarzenia jak dotąd nie.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA