cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Kiedy Feliks Dzierżyński przestał być polskim patriotą?

Krystian Skąpski, 20.07.2018

Feliks Dzierżyński w 1912 r.

Feliks Dzierżyński niewątpliwie wielkim zbrodniarzem był, ale….No właśnie, przy tej postaci warto dodać słówko „ale”, bowiem spośród wszystkich kanalii tworzących Związek Sowiecki w nim pozostało coś szlachetnego. Brzmieć to może dziwnie, mając na uwadze, że mowa tu o twórcy machiny masowego terroru, a jednak. W Feliksie Dzierżyńskim do końca pozostały resztki życia, które miał i nadal mógłbym mieć, gdyby nie podjął pewnej decyzji.

Typowy dom polskiego rewolucjonisty

Z pozoru pochodzenie społeczne Żelaznego Feliksa nie pasowało do jego późniejszej kariery. Urodził się on 11 września 1877 r. w Oziembłowie (kilka lat później przemianowanym przez jego ojca na Dzierżynów) w Oszmiańskiem, przez co Róża Luksemburg często nazywała go później „chorążym oszmiańskim”, w nawiązaniu do Andrzeja Kmicica z „Potopu” Henryka Sienkiewicza. Z ziemią oszmiańską Dzierżyńscy (piszący się także Dzierżeńscy) herbu Sulima (według innych Samson) byli związani od wieków, chociaż nie odgrywali jakiejś znaczącej roli. Feliks był synem Edmunda i Heleny z Januszewskich. Rodzina utrzymywała się głównie z pensji, a następnie emerytury Edmunda – gimnazjalnego nauczyciela fizyki i matematyki. Rodowy majątek ziemski, choć blisko stuhektarowy, składał się głównie „lasków i piasków” i nie było z tego kokosów. Rocznie uzyskiwano z niego jedynie 42 ruble, co przy miesięcznej emeryturze Edmunda wynoszącej 467 rubli było praktycznie niczym.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA