cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Jak sądzono Wyklętych? Kulisy wymiaru sprawiedliwości stalinowskiej Polski

Łukasz Gajda, 03.03.2018

Witold Pilecki w trakcie swego procesu w 1948 r.

Najpierw tortury, wielomiesięczne śledztwa, a potem rozprawa, która w rzeczywistości była farsą – tak wyglądało sądzenie w czasach stalinowskich „wrogów ludu”. Zastanawiać może tylko, po co w totalitarnym państwie był potrzebny cały ten teatrzyk?

Nowa władza-nowe kadry-nowe prawo

Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf – taka zasada panowała w Polsce w czasach stalinizmu. Do więzienia trafiało się za walkę z bronią w ręku z komunistami, jak i opowiedzenie żartu na temat towarzysza Stalina lub jego popleczników. Niemająca szerokiego poparcia społecznego władza musiała wziąć ludzi za pysk.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA