cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

„Ja nie jestem Piłsudski” – przewrotne wojenne szczęście generała Andersa

Łukasz Gajda, 18.05.2018

Generał Władysław Anders pod Monte Cassino, maj 1944 r.

Napoleon Bonaparte twierdził, że od dwóch dobrych generałów woli jednego, który ma szczęście. A takim właśnie był Władysław Anders. Może to jego szczęście niekoniecznie objawiało się na polu bitwy, ale niewątpliwie historia obeszła się z nim dość łaskawie. Najpierw uniknął sowieckich dołów śmierci, potem mimo braku doświadczenia w dowodzeniu wielkimi jednostkami został dowódcą 2. Korpusu i bohaterem narodowym, opromienionym sławą zdobywcy Monte Cassino. Najważniejsze jednak, że gdyby nie to jego szczęście, to kilkukrotnie zostałby co najmniej zdegradowany do szeregowego i wyrzucony z wojska.

Antypiłsudczyk na łasce Marszałka

14 maja 1926 r. w sztabie dowódcy obrony Warszawy zapanowała konsternacja. Decyzją prezydenta Stanisława Wojciechowskiego i premiera Wincentego Witosa wojska prorządowe miały wstrzymać walki i poddać się stronnikom Piłsudskiego. Żołnierze z tym rozkazem się nie zgadzali, chcieli zdławić rebelię, ale rozkaz jest rozkaz. To ich właśnie odróżniało od buntowników, że słuchają się legalnych władz. Dowodzący obroną stolicy generał Tadeusz Jordan-Rozwadowski zarządził zatem wstrzymanie walk. Jedynym oficerem z jego otoczenia, który otwarcie się temu sprzeciwił był nie kto inny, jak szef jego sztabu – pułkownik Władysław Anders.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA