cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

„Izrael triumfujący”, czyli jak żydowscy inteligenci zmienili Polaków

Jakub Wojas, 02.04.2021

Warszawa, ulica Nowy Świat w 1900 r.

W II połowie XIX wieku rolę przewodnią w narodzie polskim stopniowo z rąk szlachty zaczęła przejmować inteligencja – grupa ludzi, żyjących z pracy umysłowej z poczuciem misji służby państwu, narodowi, ludowi. Inteligencja z czasem stała się tak silna, że jak podaje prof. Rafał Smoczyński i prof. Tomasz Zarycki, dotychczasowa arystokratyczna elita stała się jej podgrupą, w której zakonserwowano pewne schematy myślenia i styl życia rodem z XIX wieku. Istnieje również druga podkategoria polskiej inteligencji, w której pochodzenie silnie determinuje wyznawane poglądy. Jest to inteligencja żydowskiego pochodzenia.

Marzenia doktora Szumana

Jednym z bardziej charakterystycznych drugoplanowych bohaterów „Lalki” Bolesława Prusa jest doktor Michał Szuman – przyjaciel Wokulskiego, niespełniony badacz ludzkich włosów, przy tym też Żyd. Odniesienie do pochodzenia etnicznego tej postaci jest tutaj ważne, bowiem Prus poprzez niego prezentuje czytelnikowi problem antysemityzmu i asymilacji ludności żydowskiej. Szuman jak na Żyda wygłasza opinie zaskakujące o własnym narodzie, jako „podłej rasie” czy „łajdakach”. Szuman chce być Polakiem, przynajmniej w I tomie książki, ale później zmienia zdanie i wraca do żydostwa. Leczy się z „polskich fantazji” i w rozmowie z Wokulskim przyznaje:

Czuję, że dla mnie brudny Żydziak jest milszym od umytego panicza; a kiedy po dwudziestu latach pierwszy raz zajrzałem do synagogi i usłyszałem śpiewy, na honor, łzy mi w oczach stanęły… Co tu gadać… Pięknym jest Izrael triumfujący i miło pomyśleć, że w tym triumfie uciśnionych jest cząstka mojej pracy!…





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA