cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Czy rok Józefa Piłsudskiego był udany? Podsumowanie obchodów

Adam Stefan Lewandowski, 11.01.2018

Wystawa autorstwa Mariusza Kolmasiaka w Muzeum Częstochowskim poświęcona Józefowi Piłsudskiemu (fot. Henryk Kolmasiak)

„W uznaniu wielkich zasług Józefa Piłsudskiego dla Polski i w związku ze zbliżaniem się 100-lecia odzyskania niepodległości Sejm Rzeczypospolitej Polskiej ustanawia rok 2017 Rokiem Marszałka Józefa Piłsudskiego” – czytamy w uchwale Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 22 czerwca 2016 roku. Rozpoczął się właśnie dwunastomiesięczny okres upamiętniania 100. rocznicy budowy II Rzeczypospolitej, której symbolem jest Pierwszy Marszałek Polski. To najlepszy czas na podsumowanie obchodów 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego, w których – pod względem instytucjonalnym – najmniej atrakcyjnie wypadło m.st. Warszawa.

Inicjatyw związanych z uczczeniem Roku Marszałka Józefa Piłsudskiego było naprawdę wiele. Na tę chwilę nie jesteśmy w stanie zliczyć wszystkich. Myślę, że w każdym miesiącu mieliśmy okazję uczestniczyć w co najmniej dwóch wydarzeniach związanych ze 150. rocznicą urodzin Ziuka. Do tego okolicznościowe druki, wydawnictwa, spektakle, odczyty, koncerty, debaty, konkursy (w tym Kuriera Historycznego) czy znaczki i monety. Poniżej postarałem się zawrzeć te przedsięwzięcia, które uważam za największe i najistotniejsze.

Tam, gdzie narodziła się Niepodległość - Zułów

Ze sporządzonego zestawienia chyba najważniejsze uroczystości z okazji 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego odbyły się 5 grudnia 2017 r. w Zułowie, miejscu narodzin przyszłego Wodza armii polskiej. Centralne obchody urodzin Marszałka - w formule kombatanckiej pielgrzymki - zorganizował Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych z Ministrem Janem Józefem Kasprzykiem na czele.

Wizyta delegacji państwowej na Wileńszczyźnie nie mogłaby się odbyć bez uroczystości na wileńskiej Rossie oraz nawiedzenia Kaplicy Matki Boskiej Ostrobramskiej, przy której zebrali się piłsudczycy z całej Polski. Wielu z nich zapewne miało przed oczami Józefa Piłsudskiego, który prawie 100 lat wcześniej ze łzami dziękował Matce Boskiej Ostrobramskiej za to, że to jemu żołnierze „(…) w kwietniu 1919 roku (…) Wilno jako prezent pod nogi rzucili.”

Centralnym punktem obchodów była wizyta w Zułowie - w miejscu, gdzie stał dwór Piłsudskich. Nad kilkusetosobową delegacją górował dąb zasadzony 10 października 1937 r. przez Prezydenta Ignacego Mościckiego oraz Marszałkową Aleksandrę Piłsudską dokładnie w miejscu, gdzie na świat przyszedł Ziuk. Odprawiono też modlitwę w kościele w Powiewiórce, w którym młody Józef otrzymał sakrament chrztu. W drewnianej świątyni do dziś znajduje się srebrna chrzcielnica, w której udzielono sakramentu przyszłemu Marszałkowi Polski.

Uroczystości 150. rocznicy urodzin Marszałka Józefa Piłsudskiego w Zułowie, 2017 (fot. Michał Rybak)

Na podkreślenie zasługuje fakt, że na państwowe uroczystości z okazji 150. rocznicy urodzin Marszałka swoją bardzo liczną reprezentację wystawili podchorążowie Wojskowej Akademii Technicznej. To niezwykle cenne, że przyszli obrońcy naszych granic poprzez wizytę w Zułowie mogą wchłaniać wartości reprezentowane przez najważniejszego polskiego żołnierza XX w. – Marszałka Józefa Piłsudskiego. Nie widzę przeszkód, aby takie wyjazdy organizować dla każdego rocznika podchorążych armii polskiej co najmniej raz.

Tego typu pielgrzymki mają też dodatkowy wymiar. Szczególną wagę do obecności państwowej delegacji przywiązali Polacy mieszkający na Wileńszczyźnie. Spotkanie z rodakami na co dzień cieszącymi się polskim językiem w urzędach jest dla Wilniuków niezwykle potrzebne i podnoszące na duchu. To takie wizyty dają im nadzieje, że Warszawa pamięta także o nich.

Zgromadzenie Narodowe

W tym czasie, gdy na Wileńszczyźnie oddawano hołd Marszałkowi, w Warszawie rozpoczynało się Zgromadzenie Narodowe zwołane również z okazji 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego. Poniekąd skutkowało to tym, że delegacja władz państwowych w Wilnie była poważnie uszczuplona.

Podczas Zgromadzenia Prezydent Andrzej Duda zwrócił uwagę na wiele znaczących dziś kwestii, których źródła nierzadko odnajdziemy w naszej historii. Mówił o znaczeniu pracy ponad podziałami dla dobra wspólnego jakim jest państwo polskie, podkreślał znaczenie armii oraz sojuszy w polityce bezpieczeństwa (Inicjatywa Trójmorza), przywoływał najważniejsze fakty historyczne lub takie postacie jak Ignacy Daszyński, Ignacy Paderewski, św. Jan Paweł II czy Lech Kaczyński. Jednak dłuższą chwilę poświęcił właśnie Józefowi Piłsudskiemu, „dowódcy, który 6 sierpnia 1914 roku z zaledwie stu pięćdziesięcioma żołnierzami >Kadrówki< wyruszył z krakowskich Oleandrów w drogę, która doprowadziła cały naród do odzyskania niepodległości – i który sześć lat później dowodził już przeszło milionową polską armią” - zauważył Prezydent.

Ten wieczór miał duże znaczenie dla polskiego społeczeństwa. Udowodnił nam, że historia ma cały czas niemałe znaczenie, a Marszałek Piłsudski to nie tylko pomniki i place. To także myśl, która wcale nie jest anachroniczną i można z niej czerpać także dziś, wdrażając śmiałe koncepcje w cały mechanizm współczesnego państwa polskiego. Bo tacy ludzie jak Piłsudski „nie przychodzą na świat po to, aby zabłysnąć jak meteor i zgasnąć, ale dawani są narodom jako wieczne światło, jako drogowskaz” - pisał Jan Lechoń

I Marsz Pamięci Piłsudskiego

27 maja 2017 r. w Warszawie pod hasłem „Od pomnika do pomnika” środowiska niepodległościowe zorganizowały pierwszy w historii Marsz Pamięci Marszałka Józefa Piłsudskiego. Tym przedsięwzięciem inicjatorzy (rówieśnicy III RP) pragnęli wyrazić swoje przywiązanie do idei, jakie reprezentował Komendant Legionów i do imponderabiliów, którymi żył.

I Marsz Pamięcia Józefa Piłsudskiego w Warszawie (fot. Chester Bukaciński)

Marsz wystartował sprzed Belwederu, gdzie wcześniej przed pomnikiem Józef Piłsudskiego odbyła się uroczystość inauguracyjna, podczas której reprezentanci m.in. Prezydenta RP oraz Marszałka Sejmu zabrali głos. Trasa obejmowała kolejno Aleje Ujazdowskie, pl. Trzech Krzyży, Nowy Świat, Krakowskie Przedmieście. Podczas drogi śpiewano pieśni legionowe oraz omawiano fakty historyczne łączące Marszałka z Warszawą.

Dłuższy przystanek uczestnicy marszu zrobili przy bramie Uniwersytetu Warszawskiego, któremu 26 sierpnia 1935 r. Prezydent Ignacy Mościcki - na prośbę Senatu UW - nadał nową nazwę, czyli Uniwersytet Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Pochód zakończył się przy pomniku Komendanta na placu jego imienia. W tym miejscu wspomniano również o niebezpiecznej próbie dezawuowania postaci Marszałka przez odradzające się środowisko endeckie.

Bardzo istotne było to, że na marszu spotkało się kilka pokoleń Polaków. Wśród uczestników mogliśmy spotkać działaczy opozycji antykomunistycznej, członków Związku Strzeleckiego, młodzież akademicką oraz szkolną. W drugiej części marszu uczestniczyła także Druhna Hanna Szczepanowska, członek Szarych Szeregów, Powstaniec Warszawski i córka żołnierza Pierwszej Kompani Kadrowej. To dowód, że każda generacja rodaków znajduje w postaci Józefa Piłsudskiego coś, co jest dla niej ważne. Marsz dowodził także, że takie spotkanie pokoleń piłsudczyków z okazji 150-lecia urodzin Ziuka było potrzebne, a myśl Józefa Piłsudskiego jest nadal aktualna i przejmowana przez kolejne pokolenia Polaków.

Organizatorzy nie ukrywają, że liczyli na większą frekwencję (w Marszu uczestniczyło ok. 70-80 osób). Możliwości organizacyjne przedsięwzięcia były ograniczone i – niestety – nic nie zapowiada tego, że w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości będziemy świadkami drugiej edycji marszu.

Zjazd miast Marszałka

Na szczególne wyróżnienie w obchodach Roku Józefa Piłsudskiego zasługuje miasto Łódź, które przecież źle kojarzy się z postacią Marszałka. To tu pod koniec lutego 1900 r. władze carskie zatrzymały Piłsudskiego i zdekonspirowały tajną drukarnię. A jednak to w tym mieście został zorganizowany pierwszy w historii zjazd miast, które w swoich pocztach honorowych obywateli mają wpisanego właśnie towarzysza „Wiktora”.

Pomnik Legionisty w Łodzi
(Wikimedia Commons)

Zjazd trwał dwa dni (22-23 września 2017 roku). "My reprezentanci miast Józefa Piłsudskiego deklarujemy współpracę w krzewieniu tradycji niepodległościowych, czynu legionowego oraz kultywowaniu pamięci o dziele i spuściźnie pierwszego marszałka Polski Józefa Piłsudskiego" - czytamy w Deklaracji Miast Piłsudskiego, podpisanej przez prezydentów i reprezentantów 16 miejscowości. Co może dziwić, wśród sygnatariuszy nie było przedstawiciela miasta stołecznego Warszawy.

Odsłonięcie Pomnika Legionisty w Parku im. Legionów rozpoczęło drugi dzień Zjazdu. Dwudniowe obchody zakończył piknik historyczny, na który przybył spory oddział Legionistów - rekonstruktorów defilujący ul. Piotrkowską. Grupy te przygotowały także wojskowy obóz, gdzie każdy mógł przejść procedurę poboru do Legionów.

Należy podkreślić, że Łódź jest silnym ośrodkiem myśli piłsudczykowskiej od wielu lat. Już podczas walki z reżimem komunistycznym zrodziło się prężne środowisko opozycji, które identyfikowało się z myślą Marszałka Piłsudskiego. Jednym z czołowych łódzkich piłsudczyków był Andrzej Ostoja-Owsiany. Tę tradycję – przykład mamy powyżej – kontynuują młodzieżowe środowiska patriotyczne, w tym grupy rekonstrukcji historycznych.

Konferencje, debaty, wystawy

W ramach obchodów Roku Marszałka Józefa Piłsudskiego znaczącą rolę na polu naukowym i popularnonaukowym odegrał Instytut Pamięci Narodowej. Niemalże w każdym oddziale odbyły się konferencje i panele dyskusyjne. Katowice, Kraków, Białystok – to tylko niektóre z miast, gdzie IPN zapraszał do refleksji nad tą postacią. Prym wiodło tu znów miasto Łódź, w którym odział Instytutu zorganizował aż 6 różnego rodzaju inicjatyw związanych z imieniem Marszałka.

Konferencja naukowa - organizowana przez IPN wspólnie z Litwinami – odbyła się nawet w Wilnie. Podsumowano ją jako przełomową w relacjach i postrzeganiu przez stronę litewskich historyków postaci Józefa Piłsudskiego. Przy tej okazji należy przypomnieć, że w Zułowie Litwini odsłonili pomnik poświęcony braciom Józefowi i Bronisławowi Piłsudskim.

Zostając przy Instytucie Pamięci Narodowej warto odnotować ostatnie spotkanie związane z Rokiem Marszałka Piłsudskiego. W Centrum Edukacyjnym IPN w Warszawie 19 grudnia (dzień sformowania I Brygady LP) odbyło się spotkanie pt. „Znaczenie Józefa Piłsudskiego dla kolejnych pokoleń” zorganizowane przez stowarzyszenie Pokolenia Niepokornych. W obecności przedstawicieli pokoleń „Kolumbów” oraz „Solidarności” omawiano fenomen i rolę Marszałka w życiu każdej generacji Polaków.

Międzypokoleniowa debata o Marszałku,Przystanek Historia, IPN (fot. Maciej Wasilewski, Pokolenie Niepokornych)

To samo stowarzyszenie w warszawskim Centrum Kulturalnym Sanacja przygotowało serię młodzieżowych debat na temat Marszałka. W jej ramach odbyły się spotkania pt. "Piłsudski i piłsudczycy w warszawskiej przestrzeni publicznej - kult i upamiętnienie w ocenie młodego pokolenia" oraz „Orzeł, Pogoń i Żelazny Wilk: wileńska dusza Józefa Piłsudskiego”. Udział w dyskusji był otwarty. To ważne, że rówieśnicy III RP zastanawiają się nad dziedzictwem polskiej tradycji niepodległościowej.

*

Główną rolę w obchodach 150. rocznicy urodzin Józefa Piłsudskiego odegrały inicjatywy w takich miastach, jak Warszawa, Łódź i Kraków. W tym ostatnim 6 sierpnia wyruszył w stronę Kielc coroczny Marsz Szlakiem - wspomnianej przez Prezydenta Andrzeja Dudę - „Kadrówki”. Aktywność tych ośrodków jest historycznie uwarunkowana (niestety, z oczywistych względów brakuje nam tu Lwowa). Szkoda tylko, że Warszawa - miasto, które niepodważalnie i na wieki związane jest z imieniem Piłsudskiego - nie poszła w ślady swojej sąsiadki (Łodzi) i nie włączyła się oficjalnie w obchody. W stolicy państwa byliśmy świadkami wyłącznie społecznych obchodów (nie wliczając w to aktywności parlamentarzystów i np. otwarcia w Sejmie wystawy "Józef Piłsudski. Dziadek"). Warszawski ratusz skupiał się raczej na obchodach Roku Rzeki Wisły.

Osobiście brakuje mi w tego typu obchodach - obok braku wspólnoty - pewnego rozmachu, większego zaangażowania tej części społeczeństwa, która niekoniecznie musi interesować się danym tematem, być w tej dziedzinie specjalistą, czy hobbystą. Na centralne obchody kolejnych rocznic powinna być zapraszana przede wszystkim młodzież szkolna (kolejne wyjście w ramach lekcji na pewno ucieszy uczniów), większa część Wojska Polskiego oraz urzędnicy państwowi. To jest jeden z tych wzorców II Rzeczypospolitej Polskiej, do którego jej następczyni powinna dążyć. Mam nadzieję, że na 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości rzeczywistość będzie inna.

Na koniec należy podkreślić, że inicjatorami i organizatorami wielu przedsięwzięć (Marsz Pamięci Piłsudskiego, debaty, konkursy i wystawy w szkołach) były środowiska młodzieżowe, co bardzo dobrze rokuje na najbliższą przyszłość.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA