cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności (https://kurierhistoryczny.pl/polityka-prywatnosci,7).

Czy Polska może się uważać za zwycięzcę II wojny światowej? Mimo wszystko, tak

Michał Zoń, 22.04.2018

Polska flaga na Kolumnie Zwycięstwa, maj 1945

Zgoda, II wojna światowa była dla Polski wielkim kataklizmem, lecz nie powinniśmy ustawiać się w roli wyłącznie ofiar tego konfliktu, gdyż to umniejsza nasz wkład w zwycięstwo nad III Rzeszą. Przede wszystkim zbyt często zapominamy, że była to wojna z Niemcami i z tej perspektywy wygraliśmy wszystko, co było do wygrania.

Kiedy 5 maja 1939 r. minister Józef Beck wygłaszał w sejmie swoje słynne przemówienie mówił, że „Polska od morza odepchnąć się nie da”. Siedem lat później Polska miała już w swoich granicach nie tylko sporny Gdańsk, ale również szeroki dostęp do morza, stabilne granice (a na pewno stabilniejsze niż poprzednie) i ziemie na zachodzie i północy znacznie lepiej zagospodarowane od tych utraconych na wschodzie. Polska w tej wojnie poniosła olbrzymie straty, ale w rezultacie po jej zakończeniu polskie społeczeństwo było jednolite pod względem narodowościowym i nie było już w nim postfeudalnych podziałów, w których niewielka grupa ludzi jest właścicielem olbrzymich połaci ziemi. I gdyby nie sowieckie zwierzchnictwo narzucone po 1945 r., to bilans zysków i strat II wojny światowej dla wszystkich wypadałby zdecydowanie korzyść Polski.

Polski sztandar na ruinach klasztoru na Monte Cassino, maj 1944 r.

No właśnie, sęk w tym, że II wojna światowa, wbrew słowom Józefa Becka, nie wybuchła tylko ze względu na niemieckie żądania zgody na aneksję Wolnego Miasta Gdańska i przeprowadzania eksterytorialnej autostrady, i linii kolejowej przez Pomorze. Warszawa doskonale zdawała sobie sprawę, że zgoda na propozycję Berlina będzie oznaczać wasalizację Polski. Koniec końców Polska tego losu nie uniknęła, tylko że staliśmy się wasalem nie niemieckim, a sowieckim. To już jest jednak zupełnie inna historia. II wojna światowa toczyła się bowiem przeciwko III Rzeszy i innym państwom Osi. Jeżeli popatrzymy na ten konflikt z tej właśnie perspektywy, to Polska wygrała w nim wszystko, co było do wygrania.

W najśmielszych snach polskich polityków przed 1939 r. nie śniło się, że zwycięska wojna z Hitlerem pozwoli na rozszerzenie granic Polski po Odrę i Nysę. Owszem, myślano o Prusach Wschodnich, oczywiście Gdańsku i części Pomorza Środkowego, a także Górnym Śląsku, lecz tak duże zagarnięcie niemieckiego terytorium mało kto uważał za realne. Aż tu nagle tak olbrzymia część Niemiec staje się polska.

Czołgi 1. Dywizji Pancernej pod Falaise, sierpień 1944 r.

Naszemu krajowi jednak to się należało jak psu buda. Udział Polski w pokonaniu III Rzeszy jest bezdyskusyjny: Tobruk, Monte Cassino, Falaise, Kołobrzeg, Berlin, a przede wszystkim Bitwa o Anglię i złamanie kodu Enigmy. Polska była w trakcie II wojny światowej w czwórce największych sił koalicji. Od początku byliśmy stroną wszystkich najważniejszych układów, które w 1945 r. doprowadził do powstania Organizacji Narodów Zjednoczonych, którego Polska jest członkiem-założycielem. Uznanie się w takiej sytuacji za przegranego, to zakłamywanie historii i umniejszanie znaczenia polskiego wysiłku wojennego i podstaw do dokonanej po 1945 r. aneksji niemieckich ziem.

Polska wygrał wojnę z III Rzeszą i ma pełne prawo do tego zwycięstwa. Istnieje też pojęcie wygranej wojny i przegranego pokoju, i to ono chyba najlepiej odzwierciedla status Polski w 1945 r.

 

Zobacz także:

Jakie są argumenty drugiej strony na ten temat

 

 

Dział „Za i przeciw” mogą tworzyć również Państwo. Jeżeli nie zgadzacie się z którymś z zamieszczonych na naszym portalu tekstów, macie inne zdanie na dany temat, to przyślijcie do nas swoją polemikę. Najciekawsze artykuły zostaną opublikowane, a ich autorzy nagrodzeni. Teksty prosimy przysłać na adres: redakcja@kurierhistoryczny.pl





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA