cookies

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujące z nami podmioty. W przeglądarce można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego portalu bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Jeżeli nie zgadzasz się na używanie cookies możesz również opuścić naszą stronę. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.

Austro-Węgro-Polska – nierealny projekt politycznych realistów

Jakub Wojas, 22.05.2020

Wjazd cesarza Franciszka Józefa do Krakowa w 1880 roku według Wojciecha Kossaka

Na południu Polski nawet do dziś można odczuć swego rodzaju sentyment za okresem wielonarodowej monarchii austro-węgierskiej. Modne są tu knajpy stylizowane na ten okres. W niektórych domach pojawiają się wizerunki cesarza Franciszka Józefa. Zapewne jest to skutek tego, że na przełomie XIX i XX wieku Polacy właśnie w zaborze austriackim mieli najwięcej swobód, ale czy w związku z tym należało z tym państwem wiązać jakieś większe nadzieje?

Przy Tobie, Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy”

Przegrana w wojnie z Prusami spowodowała w Austrii spore zmiany polityczne. Przekształceniu uległ przede wszystkim ustrój. Austriacy zawierali ugodę z drugą nacją monarchii, czyli Węgrami. Państwo dzielono na dwie część wzdłuż rzeki Litawy. Wspólne miały pozostać sprawy zagraniczne, wojskowe, finansowe, no i monarcha - cesarz austriacki i król węgierski Franciszek Józef. Ponadto w części austriackiej postępowała liberalizacja systemu sprawowania władzy. Te tendencje były już widoczne od sześciu lat, ale teraz nabierały rozpędu. Wczuwając ten wiatr zmian, którego sam był współtwórcą, Agenor Gołuchowski sformował program sojuszu Polaków z tronem habsburskim. Rychło ten projekt poparły liczne konserwatywne kręgi galicyjskiej elity. W rezultacie, 10 grudnia 1866 roku zdominowany przez nie sejm galicyjski skierował do cesarza Franciszka Józefa adres, w którym znalazło się słynne zdanie:

Przy Tobie, Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy.





Komentarze

Udostępnij ten artykuł
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu

Skomentuj artykuł

Przedłuż subskrypcję, aby dodać komentarz.

Polecane artykuły
pokaż wszystkie artykuły
Reklama
Wszelkie prawa zastrzeżone. © 2017 Kurier Historyczny. Projekt i wykonanie:logo firmy MEETMEDIA